Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 137 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11 ... 14  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: Śr sty 08, 2014 22:56 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Śr sie 27, 2008 12:40
Posty: 245
chciałem dorzucić swoje 3 grosze do tej dyskusji

1) czepianie się, że pismo Hermesa słabe i niechlujne to moim zdaniem nieporozumienie. Pewnie można je było napisać poprawniej, krócej, bez literówek. Ale to są sprawy drugorzędne. Generalnie wyłożył o co chodzi i fajnie wskazał kilka absurdów w argumentacji - np. porównując powierzchnię łacznika do całkowietej powierzhcni parku czy do powierzchni zajmowanej przez parking.

Ładnie, poprawnie i zwieźle napisane pismo (najlpeiej z numerem i dwoma pieczątkami) robi pewnie lepsze wrażenie na urzędniku. Ale przecież szczerze mówiąc nie każdy potrafi i też nie kazdy ma czas na dopracowanie takiego pisma.

Moim zdaniem problemem jest raczej, ze za mało takich działań jest podejmowanych. Zgadzam sie z Hermesem, że lepiej gdyby forumowicze napisali swój wniosek albo wykoanli jakiś inny krok w celu rozwiązania problemu, niż toczyli dyskusje o tym, ze za dużo literówek i zła składnia zdań.

2) ciagle chodzi mi po głowie, że byc może za bardzo przyzwyczaliśmy sie do pisania wniosków. Po prostu zamiast zaproponować jakis własny styl rozwiązywania problemów przejmujemy styl urzędników - przerzucamy się z nimi papierami. Nie kwestionuję, że pisanie wniosków może przynosić efekt, ale myślę, że jest przez nas przeceniane. Traktowałbym to raczej jako podkładkę/uzupełnieie innych działań.

Być może rozmowa telefoniczna - tak jak zaproponowała Miroslavka jest dobrym pomysłem? Może warto coś rozkręcić na facebooku? Może można się spotkać z tymi ZOMowcami? Może wysłać info do mediów? Może ktoś ma jakiś inny pomysł?

3) wiem, że odpowiedzi urzędników bywają debilne (tak jest w tym przypadku) ale może trochę za często ustawiamy się w pozycji "zajadłych krytykantów"? Urzędnik też człowiek. Nikt nie lubi być krytykowany. Efekt może być taki, że ktoś po drugiej stronie może się zaprzeć albo zrobić na złość.
Z kolei pozytywne nastawinie jest czesto w stanie pomóc znacznie więcej niż miażdżąca krytyka (choćby i słuszna). Nie mówię, ze trzeba ich chwalić za to co zrobili, ale może spróbowac z nimi rozmawiać trochę w innym tonie. I może niekoniecznie przez wysyłanie pism. Sami trochę (bardzo) podkręcamy mit urzędasa-lenia-debila, co może być tylko częścią prawdy o tym dlaczego pewnych rzeczy "niedasię" zrobić? Być może czasem się nie da, bo ktoś nie ma wpływu na decyzję i nie ma innego wyjscia niż wymyślenie głupiej odpowiedzi? Albo wpadł na jakiś głupi pomysł, bo po prostu troche zabrakło mu wiedzy albo wyobraźni. A zanim poszerzył trochę swoją wiedzę lub horyzonty w danej spawie juz mu jakiś rowerzysta udowodnił, że jest debiem-urzędasem i go zdemotywował?

Nie twierdzę, że mam złotą receptę na rozwiązanie problemów, ale myślę, ża warto wziąć pod rozwagę to co napisałem.

_________________
Ursynowski budżet partycypacyjny na bezpieczne przejścia dla pieszych i pasy rowerowe!
http://www.zm.org.pl/?a=bp-142-pasy_ursynow


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz sty 09, 2014 0:28 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Pt lis 18, 2011 13:25
Posty: 164
Może warto w tym przypadku zapoczątkować dyskusję nie tylko o wykorzystaniu alejek parkowych przez rowerzystów, ale też o funkacjach terenu po MPO. Wszystko tam jest właściwie już rozebrane, a żadne dyskusje się nie toczą! Co prawda rekultywacja trochę potrwa, ale chyba nie szczególnie długo, bo odpadów tu nie składowano a przeładowywano.

Co więcej PZP ustalono podobno w 2009 roku, wg mnie jest on już za bardzo przestarzały. Nastąpił znaczny wzrost ruchu rowerowego, ale też i wrotkarskiego. Powtórzę się - ruch wrotkarski jest latem w godzinach szczytu popołudniowego na głównej alei porównywalny z ruchem rowerowym, a nawet ciut większy! Powstał Nightskating, w którym jeździ nawet 3 tys. osób! Coraz więcej osób biega, także z wózkami dziecięcymi. Więcej osób jeżdzi na przeróżnych deskach. Nie da się tych zmian nie zauważyć.

Tym czasem PZP (i Plan do 2020) przewiduje 2 WYDZIELONE DDRy na lekko licząc nawet 200 relacji przez park :D
Nijak ma się to do rzeczywistości a także potrzeb różnych użytkowników parku. Wg mnie wydzielone DDRy w parkach się dawno skompromitowały. Przykładem może być park Szymańskiego - z wydzielonymi dróżkami na rowerzystów, rolkarzy i matek z dziećmi. O ile z kosmosu wygląda ok, to nie sprawdza się w praktyce.

Ale skoro i Pełnomocnik, i ZOM jest świeżo w temacie, to może warto zrobić wspólne rozeznanie w terenie (może też pomiary, ankiety) i spotkać się w celu omówienia przyszłości rowerowej tego parku.

PS Nie mam rolek.
PS2 Wizja obleśniego amfiteatru na PM mnie przeraża.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz sty 09, 2014 0:30 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Śr cze 01, 2011 9:45
Posty: 681
Hermes napisał(a):
1. Co do chodnika. Nie tyle nie chcę zmieniać chodnika koło RJP, co przyjąłem założenie, że skupię się na problemie rowerzystów. Jakoś chodnika rzeczywiście nie jest najlepsza, jakkolwiek stawiam, że znalazłoby się jeszcze trochę równie rozwalających się płyt np. koło kładki czy przy rostafińskich. Oczywiście zgadzam się z tym, że jego wymiana byłaby wskazana. Proponowane przeze mnie rozwiązanie nie pogorszyłoby jakości chodnika, i absolutnie nie wierzę, że rowerzyści dalej jeździli by po trawie mając wybudowaną i oznakowaną DDr. Rolkarzy i pieszych chodzących po DDR uważam za problem wyolbrzymiony. Mi osobiście, o ile nie torują drogi, ani jedni ani drudzy specjalnie nie przeszkadzają. I biorąc pod uwagę intensywność ruchu rowerowego myślę że aktywność innych uczestników ruchu nie byłaby tak wysoka jak sugerujesz.

ZOM nie jest od rozwiązywania problemów rowerzystów. Park ma być przede wszystkim dla pieszych. Jesli nie przeszkadzaja to także dla rowerzystów. Osobiście uważam że w parkach powinny być ciągi piesze z dopuszczonym ruchem rowerowym, a ewentualne DDR powinny biec obrzeżem parku. Istniejacy DDR w zachodniej części Pola Mokotowskiego wogole bym zlikwidował. Alejki z dopuszczonym ruchem rowerowym sa systemem samoregulującym sie. W dni powszednie spacerowiczów jest mało, a jadacych (spieszących) sie do pracy duzo. W dni wolne spacerowiczów jest duzo, a jadących do pracy mało. Wzrasta też ilosć rowerzystów rekreacyjnych, ale oni maja czas :). Reasumując wydaje mi sie że ZOM mysli podobnie i forsowanie rozwiazania czysto rowerowego nic nie da.


Hermes napisał(a):
2. Dzieci. Jeżdżę tamtędy codziennie. Piąty już rok - najpierw na politechnikę, teraz do pracy. I z moich doświadczeń wynika, że dzieci biegające samopase w tym miejscu są równie częste co miłośnicy natury obserwujący rabatki kwiatków. Powtórzę to, co napisałem w liście do ZOMu. To jest teren przy ogromnych drogach, głośny jak diabli. Praktycznie jego jednym zastosowaniem jest transport do i z środkowych części parku. Dzieci są oczywiście częste w parku ale od zupełnie innej strony - tj. od Batorego gdzie po pierwsze znajdują się bloki mieszkalne (których jest stosunkowo mało w okolicy RJP), a po drugie znajduje się tam plac zabaw. Znajduje się tam zresztą DDR i mimo biegających dzieci i matek z wózkami nigdy nie widziałem tam żadnych nieprzyjemnych sytuacji.
Gwoli ścisłości nie twierdzę, że tam rodziców z dziećmi w ogóle nie ma - po prostu uważam, że nie ma ich więcej niż w innych miejscach z DDR połączonymi z chodnikami.

Nie wiem czy jest tam duzo dzieci czy mało. Pisze z perspektywy rodzica. swego czasu dzielnica Ursus zafundowala na ulicy Skoroszewsiej DDR, w miejscu gdzie był szeroki chodnik. Chdonik zaostal zwezony do 1,5 -2m. Obok biegnie DDR. Nie jest miło i przyjemnie. Wydaje mi sie ze dodanie DDR bez poszerzenia chodniczka tylko pogorszy komfort pieszych. Wogole jesli jest miejsce nie powinno sie robic DDRow przylegajacych do chodnika.

Hermes napisał(a):
3. Proponowana DDR łączyłaby się z jednej strony z ciągiem pieszo rowerowym tj. główną aleją Pola Mokotowskiego a z drugiej strony z mającą powstać na wiosnę DDR od Nowowiejskiej do Batorego wraz z przejazdami dookoła ronda, po trzecie z planowanym (chyba na ten rok) ciągiem pieszo-rowerowym wzdłuż Trasy Łazienkowskiej.

ciągi pieszo rowerowe proponujesz połaczyc DDRem, nie najlepszy pomysl


Hermes napisał(a):
4. Pomysł oczywiście popieram. Uważam go, wbrew pozorom, za bardzo podobny w praktyce do mojego i dający podobne korzyści.

Nie mozesz popierać swojego i mojego rozwiazania bo są dosyc rózne.

Hermes napisał(a):
Po prawdzie to każde rozwiązanie będzie lepsze od obecnego absurdu zafundowanego przez ZOMo.

Odważne stwierdzenie. Zapewne tak samo myslaleś kilka miesiecy temu. Od tego czasu został zbudowany wał i postawiony zakaz dla rowerów. Mysle ze można jeszcze postawic jakies barierki przeciwrowerowe. :) Można postawić ogrodzenie wokól całego parku i zamykac na noc. Możliwosci jest wiele. Z doswiadczenia wiem że zawsze da sie cos sp...ć.

aradoslaw napisał(a):
chciałem dorzucić swoje 3 grosze do tej dyskusji

1) czepianie się, że pismo Hermesa słabe i niechlujne to moim zdaniem nieporozumienie. Pewnie można je było napisać poprawniej, krócej, bez literówek. Ale to są sprawy drugorzędne. Generalnie wyłożył o co chodzi i fajnie wskazał kilka absurdów w argumentacji - np. porównując powierzchnię łacznika do całkowietej powierzhcni parku czy do powierzchni zajmowanej przez parking.

Pisma, podania, wnioski to interfejs w jakim sie komunikuje urzędnik. Urzedniacy piszą jezykiem urzędowym i do nich trzeba sie zwracać w taki sposób. Jesli coś sie napisze nie tak urzędnik może to wykorzytsać przeciwko nam. Nie tylko treśc sie liczy ale i forma. Gdyby to ZOM odpisal niezbyt ładnie to bysmy tu ich zjedli.

aradoslaw napisał(a):
Ładnie, poprawnie i zwieźle napisane pismo (najlpeiej z numerem i dwoma pieczątkami) robi pewnie lepsze wrażenie na urzędniku. Ale przecież szczerze mówiąc nie każdy potrafi i też nie kazdy ma czas na dopracowanie takiego pisma.


Pewnie tak, ale dlatego nie kazdy wogole pisze. Pisac aby pisac nie ma sensu. Pisać trzeba z sensem. Znalezc argumenty, poszukac porozumienia.

aradoslaw napisał(a):
Moim zdaniem problemem jest raczej, ze za mało takich działań jest podejmowanych. Zgadzam sie z Hermesem, że lepiej gdyby forumowicze napisali swój wniosek albo wykoanli jakiś inny krok w celu rozwiązania problemu, niż toczyli dyskusje o tym, ze za dużo literówek i zła składnia zdań.

Masz rację, ale jakość też sie liczy. Jedno mądre pismo, ktore uświadomi cos urzędnikowi, jest lepsze niż 100 aroganckich lub konfrontacyjnych.

aradoslaw napisał(a):
2) ciagle chodzi mi po głowie, że byc może za bardzo przyzwyczaliśmy sie do pisania wniosków. Po prostu zamiast zaproponować jakis własny styl rozwiązywania problemów przejmujemy styl urzędników - przerzucamy się z nimi papierami. Nie kwestionuję, że pisanie wniosków może przynosić efekt, ale myślę, że jest przez nas przeceniane. Traktowałbym to raczej jako podkładkę/uzupełnieie innych działań.

Jak napisalem wczesniej pisanie pism to podstawowy sposób komunikacji urzędników. Można inaczej ale trzeba mieć jeszcze więcej czasu niż napisanie wniosku. swego czasu złozylem wniosek o obniżenie krawęznika. najpierw ZDM przerzucał sie odpowiedzialnościa z dzielnicą. Gdy ustlili, sprawa ucichła. Zacząłem więc dzwonic. Pdobnie jak wczensiej urzędnicy podawali mi kolejne numery pod którym moge sie cos dowiedziec. W koncu sie udalo. Nie było łatwo. Urzednik na każdą swoja dzialanośc musi mieć podkladke w postaci papieru. Z drugiej strony urzędnik na pisany wniosek musi odpowiedziec. Na telefon nie musi.
aradoslaw napisał(a):
Być może rozmowa telefoniczna - tak jak zaproponowała Miroslavka jest dobrym pomysłem? Może warto coś rozkręcić na facebooku? Może można się spotkać z tymi ZOMowcami? Może wysłać info do mediów? Może ktoś ma jakiś inny pomysł?

Może warto zapytać Pełnomocnika co o tym myśli, może warto zapytać ZM co o tym myślą...

aradoslaw napisał(a):
3) wiem, że odpowiedzi urzędników bywają debilne (tak jest w tym przypadku) ale może trochę za często ustawiamy się w pozycji "zajadłych krytykantów"? Urzędnik też człowiek. Nikt nie lubi być krytykowany. Efekt może być taki, że ktoś po drugiej stronie może się zaprzeć albo zrobić na złość.

No i skrytykowałeś. Jesli to czytaja to jeszcze bardziej sie zepnął i jeszcze bardziej moga zrobic na złośc...

aradoslaw napisał(a):

Z kolei pozytywne nastawinie jest czesto w stanie pomóc znacznie więcej niż miażdżąca krytyka (choćby i słuszna). Nie mówię, ze trzeba ich chwalić za to co zrobili, ale może spróbowac z nimi rozmawiać trochę w innym tonie. I może niekoniecznie przez wysyłanie pism. Sami trochę (bardzo) podkręcamy mit urzędasa-lenia-debila, co może być tylko częścią prawdy o tym dlaczego pewnych rzeczy "niedasię" zrobić? Być może czasem się nie da, bo ktoś nie ma wpływu na decyzję i nie ma innego wyjscia niż wymyślenie głupiej odpowiedzi? Albo wpadł na jakiś głupi pomysł, bo po prostu troche zabrakło mu wiedzy albo wyobraźni. A zanim poszerzył trochę swoją wiedzę lub horyzonty w danej spawie juz mu jakiś rowerzysta udowodnił, że jest debiem-urzędasem i go zdemotywował?

Nie twierdzę, że mam złotą receptę na rozwiązanie problemów, ale myślę, ża warto wziąć pod rozwagę to co napisałem.


Proponuje więc poszukać rozwiązania ktore zadowoli obie strony. Wedlug mnie zamiast tego chodnika powinna powstac szeroka aleja w stylu juz istniejacych. Na poaczatek proponuje wyslac prośbe o opinie do ZM i do Pełnomocnika. Czy lepiej dobudować DDR , czy lepiej szeroka aleja , a moze cos innego , a moze lepiej poczekac.

miroslavka napisał(a):
Wg mnie wydzielone DDRy w parkach się dawno skompromitowały. Przykładem może być park Szymańskiego - z wydzielonymi dróżkami na rowerzystów, rolkarzy i matek z dziećmi.

Przyznam sie że całą swoja argumentacje o DDR w parkach oparłem na przykładzie parku Szymańskiego , w ktorym jestem z 10 razy częsciej niz na Polu Mokotowskim. Są tam wydzielnoe DDR obok pasów dla rolkarzy, obok sciezki ogolnej. Własciwie to ze istnieje DDR to nie znacyz ze rowerzysci nie moga jezdzic częscia ogolna. Sytuacja rolkarzy jest jeszcze bardziej zagmatwana. Żadne prawo nie definuje drogi dla rolek. weic ani rolkarze nie sa zobligowani zebynia jezdzic, ani piesi nie maja zakazu na nia wchodzic. Zreszat jazd na rolkach po wydzielonej scizece ani nie jest bezpieczna ani przyjemna.
Tworzenie DDRów w parkach przypomina mi segregacje na zwykłych ulicach, gzie chce sie wypchnąc rowerzystów ze zwykłych ulic tworząc im wydzielone DDR. Nadmierna separacja nie sprzyja bezpieczeństwu. Także separacja w parkach nie wpływa dobrze na bezpieczństwo.

miroslavka napisał(a):
O ile z kosmosu wygląda ok, to nie sprawdza się w praktyce.

Własnie z kosmosu nie wygląda ok. Zawsze jak włącze warstwe rowerowa na Parku Szymańskiego i Moczydło to wyglada to jakoś nie tak jak powinno. Za duzo, zbyt pokrecone, w rzeczywistosci nie realizujące relacji komunikacyjnych. DDR przez park szymańskiego zaczyna sie na skrzyzowaniu Wolskiej i Elekcyjnej. Chcac jadąc na polnoc lądujemy jakiez kilkadziesiąt metrów od skrzywania elekcyjnej z Górczewska. Rowerzysta jadący w strone Deotymy nadrabia zamiast pojechać wzdłuż Elekcyjnej pasem rowerowym lub DDRem.
Parki powinny być królestwem pieszych (w tym małokółeczkowych -rolki, hulajnogi) z dopuszczonymi rowerami respektujączymi pierwszeństow pieszych.

_________________
Rowerowe mądrości http://rowerozofia.blox.pl/html
Rondo Zesłańców Syberyjskich dla piszych i rowerzystów https://www.facebook.com/RowerZnosSchodami
Rowerowy Ursus https://www.facebook.com/RowerowyUrsus


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz sty 09, 2014 22:25 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Pt lip 30, 2010 22:42
Posty: 360
Lokalizacja: Ochota
pzinek napisał(a):
ZOM nie jest od rozwiązywania problemów rowerzystów. Park ma być przede wszystkim dla pieszych. Jesli nie przeszkadzaja to także dla rowerzystów. Osobiście uważam że w parkach powinny być ciągi piesze z dopuszczonym ruchem rowerowym, a ewentualne DDR powinny biec obrzeżem parku. Istniejacy DDR w zachodniej części Pola Mokotowskiego wogole bym zlikwidował. Alejki z dopuszczonym ruchem rowerowym sa systemem samoregulującym sie. W dni powszednie spacerowiczów jest mało, a jadacych (spieszących) sie do pracy duzo. W dni wolne spacerowiczów jest duzo, a jadących do pracy mało. Wzrasta też ilosć rowerzystów rekreacyjnych, ale oni maja czas :). Reasumując wydaje mi sie że ZOM mysli podobnie i forsowanie rozwiazania czysto rowerowego nic nie da.


Skoro ma na swoim terytorium DDR i ciagi pieszo-rowerowe to znaczy, że park jest przeznaczony także dla rowerzystów. Więc ZOM ma także rozwiązywać problemy rowerzystów. Oczywiście zgadzam się, że piesi powinni mieć priorytet.
Poza tym to o czym piszesz to bardziej ogólna koncepcja i wizja. Żeby nie było wcale nie twierdzę że zła. Natomiast to trochę nadtemat w stosunku do problemu, i osobiście chyba nie chcę go tutaj i teraz podejmować, choćby z faktu, że trzeba by go dokładnie przeanalizować i przemyśleć.

pzinek napisał(a):
Nie wiem czy jest tam duzo dzieci czy mało. Pisze z perspektywy rodzica. swego czasu dzielnica Ursus zafundowala na ulicy Skoroszewsiej DDR, w miejscu gdzie był szeroki chodnik. Chdonik zaostal zwezony do 1,5 -2m. Obok biegnie DDR. Nie jest miło i przyjemnie. Wydaje mi sie ze dodanie DDR bez poszerzenia chodniczka tylko pogorszy komfort pieszych. Wogole jesli jest miejsce nie powinno sie robic DDRow przylegajacych do chodnika.


Przepraszam, ale uważam, że to co napisałeś jest zupełnie nieprawdziwe. Dostawienie DDR spowodowałby, że rowerzyści przestaliby jeździć chodnikiem i piesi mieliby go tylko dla siebie. Mówienie, że to pogorszyłoby komfort pieszych wydaje mi się być zupełnie absurdalne. Na marginesie to na upartego można by DDR tam odseparować od chodnika, miejsca jest pod dostatkiem. Nie, żebym uważał to za dobry pomysł.
Możesz pisać z perspektywy rodzica ale fajnie by było gdybyś brał pod stopień wykorzystywania tego terenu przez rodziców z dziećmi, inaczej dyskusja może być oderwana od rzeczywistości.

pzinek napisał(a):
ciągi pieszo rowerowe proponujesz połaczyc DDRem, nie najlepszy pomysl


Wydaje mi się, że napisałem wyrażenie. Połaczenie istniejącego ciągu z DDR i prawdopobnie jeszcze jednym ciągiem. Dodajmy, że ruch istniałby przede wszystkim na poziomie DDR-ciąg na polach. Poza tym nie wiem co w tym pomyśle nie najlepszego.

pzinek napisał(a):
Nie mozesz popierać swojego i mojego rozwiazania bo są dosyc rózne.


Tylko na poziomie wizji, koncepcji itd. W praktyce będą funkcjonowały bardzo podobnie i podobnie poprawią komfort i pieszych i rowerzystów. Ja osobiście wolę jak chodnik jest odzielny od DDr zarówno jako pieszy jak i rowerzysta. Ale co kto lubi. Kwestia separacji ruchu jest i była dla mnie na tym fragmencie trzeciorzędna. Pisałem o separacji tylko dlatego, że ZOM się tego czępnął a mi było to na rękę.

pzinek napisał(a):
Odważne stwierdzenie. Zapewne tak samo myslaleś kilka miesiecy temu. Od tego czasu został zbudowany wał i postawiony zakaz dla rowerów. Mysle ze można jeszcze postawic jakies barierki przeciwrowerowe. :) Można postawić ogrodzenie wokól całego parku i zamykac na noc. Możliwosci jest wiele. Z doswiadczenia wiem że zawsze da sie cos sp...ć.


No możemy też przypuszczać, że ogrodzą to drutem kolczastym i postawią strażnika z kałaszem :twisted: . Ale ja myślę, że jednak obecnie cieszą jak wielce poprawili sytuacje i tylko fakt, że rzeczywistość temu nie odpowiada trochę psuje krajobraz. A prawdziwy dramat na tym kawałku zacznie się jak przyjdzie wiosna lato i jeszcze ruch wzrośnie wraz z budową nowej DDR....

_________________
"A ja myślę, że całe zło tego świata bierze się z myślenia. Zwłaszcza w wykonaniu ludzi całkiem ku temu nie mających predyspozycji." - A. Sapkowski


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz sty 09, 2014 23:18 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Śr cze 01, 2011 9:45
Posty: 681
Nie ma sensu dyskutować o separacji rowerów i pieszych, bo mamy na ten temat zupełnie inne zdanie.
Spróbuje napisać pismo do ZOM z prosba o przekształcenie chodnika w alejkę na wzór istniejących alejek. Zobaczymy co to da.

_________________
Rowerowe mądrości http://rowerozofia.blox.pl/html
Rondo Zesłańców Syberyjskich dla piszych i rowerzystów https://www.facebook.com/RowerZnosSchodami
Rowerowy Ursus https://www.facebook.com/RowerowyUrsus


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt sty 10, 2014 13:17 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Pt lis 18, 2011 13:25
Posty: 164
pzinek napisał(a):
miroslavka napisał(a):
O ile z kosmosu wygląda ok, to nie sprawdza się w praktyce.

Własnie z kosmosu nie wygląda ok. Zawsze jak włącze warstwe rowerowa na Parku Szymańskiego i Moczydło to wyglada to jakoś nie tak jak powinno. Za duzo, zbyt pokrecone, w rzeczywistosci nie realizujące relacji komunikacyjnych.


Chodziło mi o pięknie wijące się alejki, cudne obłe kształty, owalne stawiki, cudna geometryczna sadzawka, do tego część piesza w pistaci wijącego się kolorowego węża. A że alejki komunikacyjnie są niedorzeczne i niespójne, cóż - to prjektantów nie interesuje, ważna jest norma (np kilometrów, albo liczba śmietników, a to że one stoją przy DDR - jest bez znaczenia).
Strasznie mi się podobał tekst Raffiego w temacie projektowania oderwanego od rzeczywistości, a elegancko wyglądającego na planach. http://polskanarowery.sport.pl/blogi/ty ... tomiczne/1
Mi się od razu nasuwa mi się widok pięknej zapładnionej komórki jajowej http://goo.gl/maps/bOJY1 gdzie alejki sa tak utylitarne, że trzeba było dobudować zasieki dla pieszych. :?

Niestety samo dotyczy wschodniej części Pola Mokotowskiego - alejki o pięknych krzywych. http://goo.gl/maps/3nZHv A że główna alejka nie prowadzi tam, gdzie chodzą (i jeżdżą) użytkownicy, to już ich problem :(


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: N sty 12, 2014 11:15 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Pt lip 30, 2010 22:42
Posty: 360
Lokalizacja: Ochota
pzinek napisał(a):
Nie ma sensu dyskutować o separacji rowerów i pieszych, bo mamy na ten temat zupełnie inne zdanie.
Spróbuje napisać pismo do ZOM z prosba o przekształcenie chodnika w alejkę na wzór istniejących alejek. Zobaczymy co to da.


No cóż, myślę że nasza zgoda co do tematu nie jest tutaj do niczego potrzebna. Fajnie, że spróbujesz się tym zając i zaproponować swoje rozwiązanie. Wrzuć wzór pisma na forum jeśli ci to nie przeszkadza - chętnie przeczytam.

Z opóźnieniem ale jeszcze chciałem odpowiedzieć na wpis aradoslawa:
1) Dzięki, mimo temu co niektórzy piszą, starałem się przyłożyć do pisma.
2) Telefonów nienawidzę, ale wiem że miroslavka dzwoniła. Tematem próbowałem zainteresować media - pisałem do prorowerowych osób w GW, niestety brak odzewu. Myślałem o akcji na facebooku i to akurat łatwo rozkręcić. Ale chciałem najpierw dać szanse pełnomocnikowi, żeby coś z tym zrobił zanim zacznie się robić raban.
3) Też myślę, że nie należy nastawiać się do razu negatywnie. Ja mimo wszystko wierzę, że z każdym rokiem gdy następuje wymiana pokoleń i miejsca zatrudnionych za komuny urzędników zajmują ludzie młodzi, sytuacja się poprawia.

_________________
"A ja myślę, że całe zło tego świata bierze się z myślenia. Zwłaszcza w wykonaniu ludzi całkiem ku temu nie mających predyspozycji." - A. Sapkowski


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: N sty 12, 2014 17:17 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): N paź 18, 2009 19:39
Posty: 416
Hermes napisał(a):
Ja mimo wszystko wierzę, że z każdym rokiem gdy następuje wymiana pokoleń i miejsca zatrudnionych za komuny urzędników zajmują ludzie młodzi, sytuacja się poprawia.


Dobrze, że nie widzisz jak wygląda ta wymiana pokoleń i kogo teraz przyjmuje się do pracy w urzędach.
Ostatnią zatrudnioną na urzędniczym stanowisku urzędniczym "dzierlatkę" nie udało się przyuczyć nawet do uzupełniania papieru w kiblach :roll:


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: N sty 12, 2014 20:45 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Pt lip 30, 2010 22:42
Posty: 360
Lokalizacja: Ochota
PMN76 napisał(a):
Dobrze, że nie widzisz jak wygląda ta wymiana pokoleń i kogo teraz przyjmuje się do pracy w urzędach.
Ostatnią zatrudnioną na urzędniczym stanowisku urzędniczym "dzierlatkę" nie udało się przyuczyć nawet do uzupełniania papieru w kiblach :roll:


Za komuny przy negatywnej selekcji społecznej stosowaną przez ten ustrój pewnie na jedną taką dzierlatkę obecnie przypadały wtedy trzy. Idioci i nieuki zawsze będą, a nepotyzm i zatrudnianie po znajomości nie znikną od razu. Ja mimo wszystko wierze w pokolenie erasmusa, które miało okazje wyjechać z naszego grajdołka na zachód i przywieźć stamtąd oczekiwania i pomysły na normalność. A czas jest nieubłagany dla Galasów, Jaszczołtów itp.

_________________
"A ja myślę, że całe zło tego świata bierze się z myślenia. Zwłaszcza w wykonaniu ludzi całkiem ku temu nie mających predyspozycji." - A. Sapkowski


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr sty 15, 2014 12:52 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Śr cze 01, 2011 9:45
Posty: 681
Na FB człowiek od Pełnomocnika poinformaował że w tym tygodniu maja sie spotkac z ZOM w sprawie łącznika. Zobaczymy co ustala. Wstrzymam sie więc z pisaniem wniosku.

_________________
Rowerowe mądrości http://rowerozofia.blox.pl/html
Rondo Zesłańców Syberyjskich dla piszych i rowerzystów https://www.facebook.com/RowerZnosSchodami
Rowerowy Ursus https://www.facebook.com/RowerowyUrsus


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 137 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11 ... 14  Następna strona

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL