legalnycyklista napisał(a):
@Paweł: Rekreacyjnie może i tak, jeśli jadę rano do szkoły i przed każdym skrzyżowaniem mam górkę do pokonania to jest to dość wkurzające, nie wspominając już o fazowanej kostce... Do tego ekrany przy skrzyżowaniach zmniejszają widoczność co zmusza do większej redukcji prędkości.
Jeździłem tamtędy do pracy. Zawsze byłem spóźniony, więc o rekreacji nie może być mowy

. Faktem jest zaś, że jeśli naprawdę mi się spieszyło to jechałem po stronie Wisły (ciasno, ale mniej świateł). Co do podjazdów i zjazdów, po stronie Saskiej Kępy to rozwiązywałem go w taki sposób, że rozpędzałem się z górki i z rozpędu pokonywałem podjazd... Jako że często wracałem z pracy z kolegą to wybieraliśmy stronę Wału z ekranami bo ciszej i samochody nie waliły spalinami w twarz (i nierzadko piachem, tam od strony Wisły naprawdę jest wąsko).
Generalnie konkluzja moja jest taka, że dla rowerzystów ekrany są przydatne (zwłaszcza, na takich odcinkach jak Wał Miedzeszyński). Tak nieprzyjemnie z ekranami na tamtej trasie to było jedynie przy Zwycięzców, bo tam takie tunele są porobione.