Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 259 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10 ... 26  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: Pn sty 11, 2010 10:05 
Offline
Admin

Dołączył(a): Pt gru 29, 2006 13:11
Posty: 1024
Lokalizacja: Warszawa
Uwazam, że problem słupków to problem wtórny. Mozna odśnieżać maszynami, które przejadą między słupkami. Można stawiać takie słupki, co się składają, gdy jest potrzeba (nie mam tu na myśli "motylków", które zawężają znacząco szerokość przejazdu, ale np coś takiego: http://bzaborow.org/galer/pg/photo/54463 ).

_________________
Pozdrawiam rowerowo - Rafał 'Raffi' Muszczynko
__________________________________________________
Jeździć możesz powoli, ale myśleć musisz szybko ;-)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn sty 11, 2010 13:24 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 17, 2008 21:55
Posty: 2010
Lokalizacja: Śródmieście, trzecie piętro
Jak widać, Polak potrafi!

_________________
We made it idiotproof. They grow better idiots.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn sty 11, 2010 17:13 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Pt kwi 04, 2008 11:21
Posty: 416
Lokalizacja: Laski - Warszawa
Cytuj:
marek.slon napisał(a):
Co ciekawe, na te wysłupkowane odcinki samochody osobowe wjeżdżają. Pomysłowi kierowcy zawsze znajdą jakieś rozwiązanie: przez przystanek, trawnik, jakąś inną lukę. Jak widać, trzeba wybierać między przejezdnością ścieżek w zimie a wysłupkowaniem wjazdów na nie.


Hm, przecież właśnie zdanie wcześniej twierdzsz, że wcale niekoniecznie trzeba wybierać, tylko można prześledzić którędy cwaniaczki wjeżdżają na ścieżki, i tymi samymi drogami prowadzić odśnieżanie.


Wasze opinie są dośc teoretyczne. Teoretycznie można:
1. odśnieżać innym sprzętem,
2. traktorek z pługiem mógłby zamiast jechać prosto ścieżką znaleźć jakiś wjazd przez trawnik - wrócić do początku ścieżki - odśnieżyć ją do końca - wrócić do dzikiego wyjazdu przez trawnik - dojechać do podobnej dziury w następnym odcinku,
3. wysłupkować wszystko tak szczelnie, że maluch się nie przeciśnie,
4. zamienić słupki stałe na składane i wyposażyć każdego kierowcę pługu w klucze i zmusić do korzystania z nich,
5. nawet zamontować słupki chowane na pilota...
Tylko czy Wy rzeczywiście wierzycie, że są to obecnie w Warszawie realne mozliwości?
Cytuj:
Gdzie ZTP odśnieża? Na moich trasach przez Śródmieście - nie stwierdzono.

Przyznaję, że piszę na podstawie dość wąskich, własnych doświadczeń. Jeżdżę codziennie do pracy trasą wzdłuż ulic Karmelicka - Anielewicza, administrowanych przez ZTP. Część trasy jest stale utrzymywana w świetnym stanie, choć nieco zwężona: cała długość Karmelickiej, Anielewicza poza odcinkiem od Zamenhofa do Walowej. Natomiast od Zamenhofa do Wałowej droga dla rowerów jest nieodśnieżona, nieprzejezdna. Na ulicach administrowanych przez ZTP jest w ogóle mało DDR - jeśli ktoś zna inne przykłady, byłbym wdzięczny za informację, jak tam wygląda sytuacja.
Cytuj:
Cytat:
A z samochodami na ścieżkach da się całkiem nieźle walczyć w inny sposób. Chciałbym wystapić do ZTP o usunięcie wszystkich tych słupków, które uniemożliwiają odśnieżanie dróg rowerowych.

Konradów Wallenrodów u nas ci, jak widać, dostatek.

Odśnieżać będą tak, jak to robią, ale za to kierowcy nie bedą mieli ŻADNYCH utrudnień. Szczególnie latem. Przy skuteczności karania/zwożenia na poziomie 3% byłby to szczególnie miło widziany prezent... Może nawet PZMot ufundowałby laurkę? ;P

Jak pisałem, chodzi o konkretne miejsca, gdzie słupki nie zabezpieczają przed parkowaniem za nimi, a "zabezpieczają" przed ich odśnieżeniem, na sąsiednich odcinkach wzorcowym. Na trasie, którą jeżdżę codziennie, kierowcy nie mogą liczyć na 3% skuteczność SM, bo zgłaszam do SM i dopilnowuję sprawy w 100% dostrzeżonych przypadków. Ale większość z nich to zastawianie przejazdów rowerowych, przed czym słupkowanie chroni w 0%.
Cytuj:
Polityka obecna: Z powodu ciężarówek, przewracających słupki, oraz mniejszych samochodów, wjeżdżających pomiędzy nimi, stosowanie słupków asterdamskich przestało byc wystarczającą metodą zapobiegania parkowaniu samochodów na chodnikach. W latach '2000, chodniki w Amsterdamie zostały nieco podwyższone ponadf poziom jezdni, co oznacza, że słupki nie bedą potrzebne do oddzielania chodnika od jezdni.

Chyba Holendrzy mają tych Wallenrodów jeszcze więcej, bo doprowadzili do generalnej rezygnacji ze słupków, a nie usunięcia tych kilku, które się w konkretnym miejscu nie sprawdziły.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn sty 11, 2010 19:56 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 17, 2008 21:55
Posty: 2010
Lokalizacja: Śródmieście, trzecie piętro
Ha! Bobcaty mają firmowy sprzęt do odśnieżania. Ciekawe, czy u nas to kupili? :lol:
Obrazek
wielka szczota...

Obrazek
...i pług do solidnego odśnieżania.

Wersja ekonomiczna:
Obrazek
- na pedały...

Obrazek
...i Snow Wovel :wink:

_________________
We made it idiotproof. They grow better idiots.


Ostatnio edytowano Wt sty 12, 2010 1:19 przez Monty B. Ike, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn sty 11, 2010 22:46 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): So cze 09, 2007 14:46
Posty: 984
Lokalizacja: Belany
marek.slon napisał(a):
Jak pisałem, chodzi o konkretne miejsca, gdzie słupki nie zabezpieczają przed parkowaniem za nimi, a "zabezpieczają" przed ich odśnieżeniem, na sąsiednich odcinkach wzorcowym.


No to konkretnie. Które słupki. A może warto zapytać ZTP czy gdyby nie te słupki, to by odśnieżyli...?

marek.slon napisał(a):
Na trasie, którą jeżdżę codziennie, kierowcy nie mogą liczyć na 3% skuteczność SM, bo zgłaszam do SM i dopilnowuję sprawy w 100% dostrzeżonych przypadków. Ale większość z nich to zastawianie przejazdów rowerowych, przed czym słupkowanie chroni w 0%.


Odholowują? Tak/nie?
Wciąż parkują nowi i nowi? Tak/nie?
To jak z tą 100% skutecznością?

A co będzie jak Marek Słoń pojedzie na urlop? ;-)

marek.slon napisał(a):
Chyba Holendrzy mają tych Wallenrodów jeszcze więcej, bo doprowadzili do generalnej rezygnacji ze słupków


Zwracam delikatnie uwagę że Holendrzy mają troszkę inne w tej chwili podejście do kwestii rowerowej, niż u nas. Coś co u nich jest może krokiem do przodu (bo tam nikomu nie przyjdzie do głowy zastawienie drogi rowerowej, a gdyby - to pożałuje prędko i bez zbędnych dyskusji) u nas byłoby, niestety, krokiem wstecz.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt sty 12, 2010 0:33 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Pt kwi 04, 2008 11:21
Posty: 416
Lokalizacja: Laski - Warszawa
Cytuj:
A może warto zapytać ZTP czy gdyby nie te słupki, to by odśnieżyli...?

Zapytam, żeby uciąć te dywagacje - choć nie lubię robić z siebie głupka, a odpowiedź w tym przypadku jest dla mnie oczywista.
Cytuj:
Odholowują? Tak/nie?
Wciąż parkują nowi i nowi? Tak/nie?
To jak z tą 100% skutecznością?
A co będzie jak Marek Słoń pojedzie na urlop? ;-)

Nie odholowują. Dają mandaty.
Zastawianie tego akurat odcinka DDR obserwuję mniej więcej raz na tydzień. Nie wiem, czy jest dla Ciebie "wciąż", czy już nie. Jak postawili kibelek na rogu Karmelickiej i Lewartowskiego, to na przejeździe przez Lawartowskiego zaczęli częściej parkować taksówkarze. Kilka nieprzyjemnych rozmów, kilka wezwań ze SM i chyba już się pocztą pantoflową w tym środowisku rozeszło, że tam lepiej nie stawiać, bo jeden nawiedzony robi zdjęcie, wzywa SM itd. Mam wrażenie, że od paru tygodni jest spokój.
100% kierowców, którzy zastawią mi tę trasę, dostaje mandat. Nie jest to rzeczywiście skutecznośc stuprocentowa, bo nie jeżdżę ciągle tam i z powrotem, a jedynie dwa razy dziennie. Nie wiem, ilu staje bezkarnie podczas mojej nieobecności. Ale sądzę, że moje działanie ma wpływ na stopniowe ograniczanie tego procederu - w przeciwieństwie do działan podejmowanych z własnej inicjatywy przez SM - i o to właśnie chodzi.
Przez ostatnie kilka miesięcy (od września włącznie) zdarzyło się kilkanaście razy, że z powodu zaparkowanego samochodu musiałem zjeżdżać na chwilę na chodnik lub przejście dla pieszych. To źle i to zwalczam. W większości przypadków było to na przejeździe rowerowym, więc żadne słupki by tu nie pomogły. Z powodu nieodśnieżonych odcinków od kilku tygodni w ogóle nie da się tymi odcinkami przejechać, więc około 30 razy miałem znacznie większy problem, niż z pojedynczym samochodem. Sądzę więc, że bilans dla tego roku wypadnie z mojego punktu widzenia zdecydowanie niekorzystnie dla słupków: ich brak byłby mniejszym utrudnieniem, niż jest ich obecność.
Nie jestem przeciwnikiem słupkowania w ogóle, to chyba oczywiste. Uważam jedynie, że nie powinno ono skutecznie utrudniać sprawnego osnieżania tych tras, które bez tego byłyby nim objęte. Na razie dotyczy to kilku konkretnych miejsc.
Warto jednak zastanowić się nad generalną sensownością stawiania słupków w środku ścieżki:
1. Jak wygląda dobra praktyka w krajach, gdzie rowery traktuje się poważnie, a ścieżki zimą odśnieża? Czy znacie przykład miasta, w którym zabezpiecza się w ten sposób ścieżki przed dzikim parkowaniem, a zarazem są one regularnie odśnieżane?
2. Czy warto robić tak częste i poważne odstępstwo od zasady, że nie wolno w przekroju DDR i jej skrajni stawiać żadnych słupów? Czy te słupki nie stanowią zagrożenia? Jak się ma ten wyjątek do dobrej praktyki, podręcznika CROW, duńskiego itp.?
3. Jak wygląda praktyka w Warszawie: jakie znacie miejsca, gdzie zostawiono niewysłupkowany wjazd z jezdni na DDR i jest ona wskutek tego zastawiana przez parkujące samochody? I jakie miejsca, które są stale zastawiane mimo wysłupkowania w tym miejscu? Zwracam szczególnie uwagę na przecięcia DDR z wjazdami bramnymi. Innymi słowy: gdzie słupki u nas sprawdziły się jako zabezpieczenie przejezdności DDR, a gdzie nie.
To nie są pytanie retoryczne i nie dadzą gotowej odpowiedzi, jak należy postąpić w Warszawie, ale bez nich trudno taką rzetelną odpowiedź sformułować.
A może byłoby dobrym pomysłem, żeby część słupków dało się demontować na zimę - to wydaje mi się realne, w preciwieństwie do słupka składanego przy każdym przejeździe pługu.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt sty 12, 2010 1:25 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 17, 2008 21:55
Posty: 2010
Lokalizacja: Śródmieście, trzecie piętro
My tu raczej o odśnieżaniu i znalezieniu metod, którymi można odśnieżyć, nie demolując miasta... A jest parę takich.

Na przykład TAK
Obstaję przy Bobcatach -- są dostępne w mieście, są mocne, małe i zwrotne i -- jak widać, nawet trzynastolatek może sobie z tym poradzić, nawet, jeśli ma zębatą łychę do prac ziemnych, zamiast lemiesza do śniegu.

_________________
We made it idiotproof. They grow better idiots.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt sty 12, 2010 7:57 
Offline
Admin

Dołączył(a): Pt gru 29, 2006 10:44
Posty: 2036
Lokalizacja: Bielany, Żoliborz, Praga Północ
marek.slon napisał(a):
1. Jak wygląda dobra praktyka w krajach, gdzie rowery traktuje się poważnie, a ścieżki zimą odśnieża? Czy znacie przykład miasta, w którym zabezpiecza się w ten sposób ścieżki przed dzikim parkowaniem, a zarazem są one regularnie odśnieżane?


Np. Amsterdam?

Cytuj:
2. Czy warto robić tak częste i poważne odstępstwo od zasady, że nie wolno w przekroju DDR i jej skrajni stawiać żadnych słupów?


Jeśli w przekroju postawić słupek, to w skrajni już nie musisz.

Cytuj:
Czy te słupki nie stanowią zagrożenia?


Jeśli są dobrze umieszczone i oznakowane, to nie powinny. Zagrożenie słupkami występuje przy bardzo dużych natężeniach ruchu rowerowego, ale wtedy słupki nie są konieczne - jeśli ktoś nieprawidłowo zaparkuje, to w ciągu 10 minut ma urwane lusterko, wycieraczki i karoserię do klepania.

Cytuj:
Jak się ma ten wyjątek do dobrej praktyki, podręcznika CROW, duńskiego itp.?


CROW mówi dosłownie: Słupki należy stawiać na drogach rowerowych wyłącznie tam, gdzie drogi rowerowe inaczej byłyby wykorzystywane przez kierowców do parkowania lub jazdy. W podręczniku jest cały rozdział na temat rozwiązań zapobiegających nielegalnemu parkowaniu.

Do odśnieżania ścieżek przeznaczone są maszyny o szerokości ok. 1,1 m, tak więc przy prawidłowym ustawieniu słupków (co 1,5 m) nie stanowią one żadnego problemu.

Cytuj:
3. Jak wygląda praktyka w Warszawie: jakie znacie miejsca, gdzie zostawiono niewysłupkowany wjazd z jezdni na DDR i jest ona wskutek tego zastawiana przez parkujące samochody? I jakie miejsca, które są stale zastawiane mimo wysłupkowania w tym miejscu? Zwracam szczególnie uwagę na przecięcia DDR z wjazdami bramnymi. Innymi słowy: gdzie słupki u nas sprawdziły się jako zabezpieczenie przejezdności DDR, a gdzie nie.


Wg mnie od czasu wysłupkowania jest kolosalna różnica w przejezdności ścieżki np. na rondzie Babka.

_________________
pozdrawiam, olek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt sty 12, 2010 18:17 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): So cze 09, 2007 14:46
Posty: 984
Lokalizacja: Belany
marek.slon napisał(a):
Cytuj:
Odholowują? Tak/nie?

Nie odholowują.


Więc problem nie jest usuwany. Słupki demontowane na sezon śniegowy byłyby ciekawym eksperymentem, boję się tylko że na wiosnę nie udałoby się ich już odnaleźć...

"- Panie, jak mieliśmy odśnieżyć traktorem, tam pięć aut zaparkowanych stało!"
"- Niestety nie możemy wystawić mandatu, bo ścieżka była niewidoczna spod śniegu."

:-P

Jeszcze raz: które konkretnie słupki proponujesz do kasacji? Moim zdaniem trasa którą opisujesz "załapuje się" wyłącznie przy okazji odśnieżenia przylegającego chodnika. Zwróciłeś może uwagę, czy jest on odśnieżany manualnie, czy maszynowo?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr sty 13, 2010 0:21 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 17, 2008 21:55
Posty: 2010
Lokalizacja: Śródmieście, trzecie piętro
Droga zima drogowców
Cytuj:
Wiadomość wydrukowana ze stron: wiadomosci.wp.pl
Na "akcję zima" poszły miliony, pieniądze już się kończą 2010-01-12 (18:05)

Odśnieżanie ulic w polskich miast pochłonęło już wiele milionów złotych. Tylko Warszawa od połowy października ub.r. wydała na ten cel około 60 mln zł, czyli ponad połowę środków przewidzianych na ten cel w budżecie miasta.
Odśnieżanie dróg w Warszawie kosztowało w ostatni weekend 12 mln zł. W sumie usuwanie śniegu tej zimy pochłonęło już ok. 60 mln zł, czyli ponad połowę środków, które miasto przewidywało na ten cel (102 mln zł). Jak powiedziała rzeczniczka Zarządu Oczyszczania Miasta Iwona Fryczyńska, od połowy października ub.r. do wtorkowego poranka pługi i solarki wyjeżdżały w Warszawie już 41 razy. W całym poprzednim sezonie zimowym takich akcji było 46, a zimą 2007/2008 - 33.

Rzeczniczka podkreśla, że śnieg nie jest zbierany i wywożony w inne rejony miasta, bo jest to zbyt drogie. Wyjątkiem są przejścia dla pieszych, przy których hałdy śniegu uniemożliwiają dojście do przycisków sterujących sygnalizacją świetlną. Fryczyńska zaznacza jednak, że oczyszczanie takich miejsc ze względu na wysoki koszt to "jednorazowe akcje".

Rzecznik Zarządu Transportu Miejskiego poinformował z kolei, że firmy sprzątające na zlecenie ZTM warszawskie przystanki będą musiały zapłacić w sumie ponad 100 tys. zł kary. To efekt zastrzeżeń do stanu odśnieżenia przystanków po opadach w nocy z niedzieli na poniedziałek.

Poznań i Łódź wydadzą na odśnieżanie ponad 30 mln zł; Kraków tylko w styczniu wydał na ten cel 6 mln zł. Najmniej z dużych polskich miast za "akcję zima" zapłaci Wrocław, który podobnie jak w ubiegłym roku zamierza wydać na to ok. 16 mln zł.

Ulice Gdańska, nawet te w centrum, pokryte są kilkunastocentymetrową warstwą śniegu zmieszanego z piaskiem, co utrudnia poruszanie się. Wielu gdańszczan zdecydowało się w tym tygodniu pozostawić własne auta przed domami i skorzystać z komunikacji miejskiej. Miasto wydało tej zimy na odśnieżanie 4,1 mln zł. Jak zaznaczył Dariusz Wołodźko z biura prasowego gdańskiego magistratu, suma ta obejmuje wydatki z trzech kwartałów ubiegłego i 11 dni tego roku.

Podobne sumy na odśnieżanie wyda Wrocław. Jak poinformowała rzeczniczka prasowa Zarządu Dróg i Utrzymania Miasta Ewa Mazur, za odśnieżanie dróg miasto zapłaci za grudzień i styczeń nieco ponad 4 mln zł. Odśnieżanie chodników kosztowało w grudniu 800 tys. zł; podobną kwotę miasto wyda na ten cel w styczniu.

W Białymstoku i okolicach, gdzie leży od 20 do 30 cm śniegu, dopiero we wtorek rano udało się usunąć go z głównych ulic. Narzekają i kierowcy, i piesi. Do tej pory 300-tysięczny Białystok wydał na odśnieżanie i utrzymanie ulic ponad 1 mln zł, danych ze stycznia jeszcze nie ma. Na cały sezon miasto przeznaczyło 6 mln zł.

Odśnieżanie Lublina kosztowało do końca grudnia ub. roku ok. 2 mln zł. W poprzednim sezonie zimowym miasto wydało na odśnieżanie nieco ponad 6 mln zł. - Spodziewamy się, że tej zimy koszty będą wyższe - mówił Mirosław Kalinowski z biura prasowego lubelskiego ratusza. Główne ulice i chodniki są w Lublinie co prawda odśnieżone, ale bywają miejsca, w których brnie się w rozdeptanym, brudnym śniegu po kostki.

W Ostrowie Wielkopolskim na zimowe utrzymanie dróg zarezerwowano 800 tys. zł. - Dziennie miasto wydaje 50 tys. zł. Pieniądze zarezerwowane w budżecie już się kończą - powiedziała Sylwia Nowicka z biura prasowego prezydenta miasta.

Kalisz na odśnieżanie wydaje dziennie 50 tys. zł - poinformował wiceprezydent miasta Daniel Sztandera. Podał, że ta zima kosztowała już miasto ok. 1 mln zł. Wszędzie jednak jest duży problem ze śniegiem zalegającym na ulicach i chodnikach; trudno poruszać się samochodem i pieszo.

W Kielcach od listopada do końca u.br. wydano na odśnieżanie 2,7 mln zł. W styczniu tego roku roboty porządkowe kosztowały już 1 mln zł. Tegoroczny budżet na utrzymanie układu komunikacyjnego w mieście opiewa na 5,7 mln zł.

Z kolei w czterokrotnie mniejszym Skarżysku-Kamiennej wydatki na utrzymanie dróg i chodników w zeszłym roku przekroczyły 760 tys. zł i były o 40 tys. zł większe od zaplanowanych. W tym roku każda doba odśnieżania kosztuje miasto 14 tys. zł. Pula środków przeznaczonych na usuwanie skutków zimy to 900 tys. zł.

W Radomiu na zimowe utrzymanie ulic zarezerwowano przeszło 7 mln zł, magistrat nie oszacował na razie, ile pieniędzy z tej kwoty już wydano. Gmina odpowiada za odśnieżanie tylko 10 proc. ulic w mieście, reszta należy do właścicieli kamienic, władz spółdzielni mieszkaniowych. Miejski Zarząd Dróg i Komunikacji w Radomiu zagroził karami finansowymi firmie zarządzającej strefą płatnego parkowania w centrum miasta. Kierowcy skarżyli się na zalegające na parkingach zwały śniegu i kłopoty z parkowaniem. Władze Katowic za utrzymanie dróg i chodników płacą stałą opłatę Miejskiemu Przedsiębiorstwu Gospodarki Komunalnej - 800 tys. zł miesięcznie. - Jeśli zima jest bezśnieżna, MPGK na tym zyskuje, jeżeli taka jak obecna - pracownicy przedsiębiorstwa mają dużo pracy, a odśnieżanie pochłania olbrzymie środki. My dzięki ryczałtowi nie musimy się martwić, że w przypadku srogiej zimy będą konieczne jakieś oszczędności czy przesunięcia - tłumaczy rzecznik katowickiego magistratu Waldemar Bojarun.

Według szacunków Miejskiego Zarządu Dróg w Częstochowie, w czasie tak obfitych opadów jak w ostatnich dniach, usuwanie śniegu z ulic miasta pochłania ok. 200 tys. zł dziennie. - W 2009 r. budżet na odśnieżanie wynosił 4 mln zł, a tylko w ciągu trzech pierwszych miesięcy tamtego roku nasze wydatku na ten cel wyniosły 6 mln zł. Na szczęście radni przyznali dodatkowe środki - powiedziała rzeczniczka MZD w Częstochowie Marta Górska.

W grudniu 2009 r. w Rzeszowie wydano na odśnieżanie 1,5 mln zł. To ponad 1 mln więcej niż w grudniu 2008. Jak powiedział Maciej Kiczor z biura prasowego Urzędu Miasta w Rzeszowie, w budżecie miasta na odśnieżanie w tym sezonie zapisane jest 6 mln zł. - W ubiegły sezonie zimowym mieliśmy zapisaną podobną kwotę, a wydaliśmy niespełna 3 mln zł. Ile i czy w ogóle uda się zaoszczędzić w tym roku, przekonamy się w kwietniu - dodał.

Do końca ub. roku Opole wydało na walkę ze skutkami zimy 500 tys. zł. Według rzecznika prezydenta miasta Mirosława Pietruchy, założony w budżecie miasta całoroczny koszt utrzymania dróg to ok. 2 mln zł. Ulice w Opolu są odśnieżone, ale na chodnikach w wielu miejscach zalegają pryzmy brudnego śniegu.

Nieco lepiej jest w Łodzi, która zapisała w budżecie 33 mln zł na odśnieżanie. Do tej pory miasto wydało ponad 6 mln zł. We wtorek sytuacja na ulicach Łodzi poprawiła się - główne arterie są czarne i mokre; na niektórych leży warstwa błota pośniegowego. Najgorzej jest na zaśnieżonych osiedlowych uliczkach, parkingach i przystankach tramwajowych.

W Poznaniu od początku sezonu zimowego wydano ponad 13 mln zł. Wszystkie drogi w mieście i chodniki odśnieżane na bieżąco, trwa usuwanie śniegu z miejsc postojowych w centrum miasta. - Tylko w ostatnich czterech dniach, kiedy opady były nieustające i intensywne, za utrzymanie dróg zapłaciliśmy 3 mln zł - powiedziała rzecznik zarządu Dróg Miejskiej w Poznaniu Dorota Wesołowska. Na cały sezon zimowego utrzymania dróg w sezonie 2009-2010 w Poznaniu zaplanowano wydatki na poziomie 30 mln zł.

Dobra sytuacja panuje także w Krakowie, gdzie od początku tego roku na odśnieżanie wydano 8 mln zł. - Przy wzmożonych opadach śniegu na ulice miasta wyjeżdża cały nasz sprzęt, czyli 110 solarek, pługopiaskarek i ciągników z rozrzutnikami - powiedział Jacek Bartlewicz, rzecznik Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu w Krakowie. Dodał, że odśnieżanych jest codziennie ok. 400 tys. m kw. chodników i 1200 km dróg. Główne ulice w Krakowie są odśnieżone, błoto pośniegowe może leżeć na drogach bocznych i osiedlowych.

Tylko Zakopane - zimowa stolica Polski - nie ma problemu z odśnieżaniem. W mieście pod Giewontem leży zaledwie 4 cm białego puchu. Podhale i Tatry są jedynym miejscem w Polsce, gdzie w ostatnich dniach zamiast śniegu padał deszcz. - Mamy zaoszczędzone środki na odśnieżanie, ponieważ prawdziwej zimy u nas nie ma - powiedział burmistrz Zakopanego, Janusz Majcher.
(PAP)

_________________
We made it idiotproof. They grow better idiots.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 259 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10 ... 26  Następna strona

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL