Problem polega na tym, że władze Warszawy w statucie ZOM posługują się innym językiem, niż parlament w PoRD:
jezdnia w PoRD = droga w statucie ZOM
droga w PoRD = pas drogowy w statucie ZOM
http://bip.warszawa.pl/NR/rdonlyres/A84D6EB1-AB3C-4D3B-9F72-4B6BF9C7A178/712223/2010_uch1.docCytuj:
§ 2
[Przedmiot działania]
Przedmiotem działania Zarządu jest organizowanie i nadzorowanie, prowadzenie w ramach planu finansowego prac związanych z:
1) oczyszczaniem miasta stołecznego Warszawy, w tym:
a) mechanicznym zimowym oczyszczaniem dróg krajowych, wojewódzkich, powiatowych oraz gminnych, jeżeli kursuje po nich komunikacja zbiorowa,
b) mechanicznym letnim oczyszczaniem dróg krajowych, wojewódzkich i powiatowych,
c) ręcznym oczyszczaniem placów, chodników, schodów, zlokalizowanych w pasach drogowych dróg krajowych, wojewódzkich i powiatowych oraz na głównych ciągach ruchu pieszego na tych drogach,
Pojęcia pasa drogowego nie ma w PoRD. Jest w nim natomiast totalny bałagan w definicjach drogi, drogi dla rowerów i jezdni:
Cytuj:
Art. 2. Użyte w ustawie określenia oznaczają:
1. droga - wydzielony pas terenu składający się z jezdni, pobocza, chodnika, drogi dla pieszych lub drogi dla rowerów, łącznie z torowiskiem pojazdów szynowych znajdującym się w obrębie tego pasa, przeznaczony do ruchu lub postoju pojazdów, ruchu pieszych, jazdy wierzchem lub pędzenia zwierząt;
2.
3.
4.
5. droga dla rowerów - drogę lub jej część przeznaczoną do ruchu rowerów jednośladowych, oznaczoną odpowiednimi znakami drogowymi;
6. jezdnia - część drogi przeznaczoną do ruchu pojazdów; określenie to nie dotyczy torowisk wydzielonych z jezdni;
Czyli z definicji drogi wynika, że droga rowerowa nie jest częścią jezdni, a z definicji jezdni - że jest, z definicji drgi rowerowej nie wynika nic.
W sumie więc ZOM ma rarcję, że z jego statutu nie wynika jednoznacznie obowiązek odśnieżania ścieżek rowerowych. Można wręcz powiedzieć, że z jego statutu wynika jednoznacznie brak takiego obowiązku, a wydawanie na ten cel środków przyznanych przez Radę Miasta byłoby sprzeczne z prawem.
Problem więc leży rzeczywiście nie w ZOM, lecz wyżej. Sądzę, że pismo do władz Warszawy powinien wystosować Wydziału Transportu Rowerowego i Komunikacji Pieszej, czyli Marek Utkin. Można mu co najwyżej zaproponować przysłanie gotowca.