Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 324 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16 ... 33  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: Wt lis 03, 2009 20:35 
Offline
Admin

Dołączył(a): Pt gru 29, 2006 13:11
Posty: 1024
Lokalizacja: Warszawa
Reg napisał(a):
A co do nauki z lat 70-tych. Wtedy też był prof. Suchorzewski i mówił prawie to samo, co mówi dziś.


Nie da się ukryć. I był tak samo nie słuchany jak dziś. Co się zatem zmieniło od lat 70-tych? Osobiście uważam, że NIC.

A dlaczego? To proste. Np w ZMID siedzi taka np Pani Piotrowska, do której nowe idee, postęp myśli technicznej, drogowniczej i inżynierii ruchu to fanaberie i wymysły. Bo Ona swoją edukację zakończyła na studiach właśnie wtedy i nic takiego tam nie miała, co ludzie postulują. Jest z tego dumna wręcz, że przez 30 lat nic a nic nowego się nie nauczyła, dając przykład innym w urzędzie. A władze to akceptują.

A takich "Piotrowskich" jest w urzędach mamy znacznie więcej.

_________________
Pozdrawiam rowerowo - Rafał 'Raffi' Muszczynko
__________________________________________________
Jeździć możesz powoli, ale myśleć musisz szybko ;-)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr lis 04, 2009 7:58 
Offline
Admin

Dołączył(a): Pt gru 29, 2006 10:44
Posty: 2036
Lokalizacja: Bielany, Żoliborz, Praga Północ
Raffi napisał(a):
Reg napisał(a):
A co do nauki z lat 70-tych. Wtedy też był prof. Suchorzewski i mówił prawie to samo, co mówi dziś.

Nie da się ukryć.


Nasuwa mi się dość złośliwe pytanie - skoro od lat 70-tych na Politechnice wykładają takie tuzy jak prof. Suchorzewski i od lat 70-tych mówią to samo, to jak to możliwe, że dwie trzecie absolwentów tejże Politechniki w branży nadaje się jedynie na zmywak? Bez urazy - mury PW opuszcza też sporo ludzi sensownych, mam wrażenie że w ostatnich latach coraz więcej i coraz bardziej, ale to są z reguły ludzie, którzy się ponadprogramowo interesowali tematem, gdzieś jeździli, coś czytali itp. A z drugiej strony mamy rzesze absolwentów, którzy ze studiów wynoszą jedynie przekonanie o swojej nadzwyczajnej fachowości i że jak fachowiec zaprojektuje chodnik, to ludzie będą trzy razy skręcać pod kątem prostym żeby dojść do przystanku (w sumie równie dobrze można by dać przedszkolakom kredki). To kto im zalicza zajęcia, wystawia oceny, recenzuje prace, podpisuje dyplom?

_________________
pozdrawiam, olek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz lis 05, 2009 7:37 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): N mar 01, 2009 12:43
Posty: 368
Czytam sobie artykuł o separacji bus pasów...

Cytuj:
Miasto Zutphen po postawieniu śluzy zostało pozwane przez 60-ciu kierowców, którzy zniszczyli swój pojazd usiłując "obejść" to rozwiązanie. Miasto wszystkie sprawy sądowe wygrało. Po prostu zanim kierowca rozbije auto o słupek - musi najpierw minąć znak zakazu wjazdu. A jego mijać nie wolno ani w Holandii, ani w Polsce. To co nas naprawdę zaskoczyło, to konsekwencja władz - słupek pozostał pomimo tylu spraw sądowych. Dziś kierowcy się już przyzwyczaili, wypadki są już przeszłością, a słupek służy dalej. Tymczasem w Warszawie wystarczy kilku hałaśliwych krzykaczy za kółkiem, by już rozważać czasowość buspasa na Łazienkowskiej i inne "miękkie" rozwiązania.


Czy komuś jeszcze wydaje się, że w Polsce miasto by wygrało? Przecież zniszczenie samochodu byłoby pewnie niewspółmiernie surową karą do przewinienia... ;) Karać w dodatku może tylko policja i straż.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz lis 05, 2009 8:16 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 04, 2007 19:48
Posty: 2822
Lokalizacja: Ochota / Ursynów
Bez przesady, nawet w Polsce jeśli ktoś wjeżdża pod pociąg na oznaczonym przejeździe kolejowym to nie uznaje się, że to wina PKP, a wjazd na latarnię to powód do usunięcia latarni. Jedynie drzewa są skazywane (prewencyjnie) na śmierć.

Pozdrawiam,
Maciek

_________________
Pozostanie po nas
ta smutna legenda
że wciąż nas uczono
uczyć się na błędach.
..........(Włodzimierz Ścisłowski)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz lis 05, 2009 8:44 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): So cze 09, 2007 14:46
Posty: 984
Lokalizacja: Belany
No, ale drzewa i latarnie są "pasywne", a taki retracting bollard już nie za bardzo. To w tym tygodniu na automatycznym przejeździe zginął człowiek, którego rzekomo "uwięziły" tam zapory [zobacz>>].

Za moich czasów uczono, że w takich razach należy natychmiast bezlitośnie taranować zapory (specjalnie są robione z drewna lub czegoś innego łamliwego) lub uciekać porzucając pojazd. Słyszałem też, że na przejazdach automatycznych robi się półzapory, żeby można było uciec. Biorąc pod uwagę fakt, że zwykle jednak zapory opuszczają się na długo przed przejazdem pociągu, obawiam się że właśnie te pół-zapory i pozostawiona możliwość przejazdu (a nie tajemnicze "uwięzienie") mogły mocno przyczynić się do tego wypadku.

EDIT: O, no właśnie:

Gazeta Pomorska napisał(a):
Kierowca seciento, jadący od strony Drzycimia, mimo opuszczonego szlabanu, blokującego przejazd prawą stroną, postanowił zdążyć przed przejeżdżającym pociągiem.
Zjechał na lewy pas, ominął szlaban i wjechał na tory. W tym momencie, w pełnym pędzie uderzył w niego pociąg pospieszny relacji Zielona Góra -Gdynia.


http://www.pomorska.pl/apps/pbcs.dll/ar ... /193283878

Ale na Wyborowej nadal mamy nagłówek na pierwszą stronę: "Szlaban kolejowy zamknął auto w pułapce. Kierowca nie żyje".


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz lis 05, 2009 8:57 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 04, 2007 19:48
Posty: 2822
Lokalizacja: Ochota / Ursynów
pduncz napisał(a):
No, ale drzewa i latarnie są "pasywne", a taki retracting bollard już nie za bardzo. To w tym tygodniu na automatycznym przejeździe zginął człowiek, którego rzekomo "uwięziły" tam zapory


Zgoda, jednak nie likwiduje się zapor na przejazdach -- podtrzymuję zatem opinię, że i z podnoszonymi słupkami nie byłoby u nas problemów prawnych. Działają przecież dokładnie tak jak zapory, tylko odwrotnie ;)

Pozdrawiam,
Maciek

_________________
Pozostanie po nas
ta smutna legenda
że wciąż nas uczono
uczyć się na błędach.
..........(Włodzimierz Ścisłowski)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz lis 05, 2009 9:04 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): So cze 09, 2007 14:46
Posty: 984
Lokalizacja: Belany
axxenfall napisał(a):
Zgoda, jednak nie likwiduje się zapor na przejazdach -- podtrzymuję zatem opinię, że i z podnoszonymi słupkami nie byłoby u nas problemów prawnych.


Ale zapory na ogół nie niszczą auta tak spektakularnie, jak słupek. ;-) A jaki jest powszechny stosunek do rozpatrzenia winy kierowcy - dałem przykład powyżej. Przynajmniej pierwszych kilka spraw, zwłaszcza przy takim podejściu mediów, byłoby głośnych i bolesnych.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz lis 05, 2009 9:06 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 04, 2007 19:48
Posty: 2822
Lokalizacja: Ochota / Ursynów
Co innego sprawa medialna, co innego prawna. Ale pewnie masz rację, że te pierwsze mają dla naszych decydentów znacznie większe znaczenie.

Pozdrawiam,
Maciek

_________________
Pozostanie po nas
ta smutna legenda
że wciąż nas uczono
uczyć się na błędach.
..........(Włodzimierz Ścisłowski)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz lis 05, 2009 10:33 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): So sty 19, 2008 18:33
Posty: 460
Lokalizacja: Żoliborz
Ja słyszałem kiedyś o sprawie takiego słupka w Warszawie - był (jest nadal?) ponoć zamontowany przy wjeździe do Obserwatorium UW przy Al. Ujazdowskich. Pewnego dnia jednak ktoś rozwalił sobie oń samochód, zrobiła się afera i słupek został na zawsze opuszczony. Wiem to niestety z drugiej ręki, więc może to jakoś inaczej było...


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz lis 05, 2009 20:43 
Offline
Admin

Dołączył(a): Pt gru 29, 2006 13:11
Posty: 1024
Lokalizacja: Warszawa
ajarmoniuk napisał(a):
Czy komuś jeszcze wydaje się, że w Polsce miasto by wygrało? Przecież zniszczenie samochodu byłoby pewnie niewspółmiernie surową karą do przewinienia... ;) Karać w dodatku może tylko policja i straż.


Po 1. Owszem, wydaje mi się, że ktoś kto oleje dwa znaki zakazu lub czerwone światło, po czym wjedzie w cokolwiek nie ma szans na wygraną w sądzie nawet w Polsce. To, czy rozwali się na wilczym dole, pilarze, innym aucie, czy betonowej ścianie, to w tym przypadku sprawą nieistotną.

Po 2. Zniszczenie samochodu to nie kara. To (oczywisty) skutek niesubordynacji kierowcy, olewania znaków i/lub świateł postawionych PRZED taką śluzą lub pilarem. Tak samo u nas jak i w Holandii zakazy i światła obowiązują kazdego kierowcę. Jeżeli kierowca je olewa - to jego ryzyko.

Karę (mandat) to dopiero kierowcy wymierzy Policja, która się pojawi na miejscu zdarzenia (o ile się pojawi, bo gdy nie ma ofiar zdarzenia, nie ma obowiązku wzywania).

_________________
Pozdrawiam rowerowo - Rafał 'Raffi' Muszczynko
__________________________________________________
Jeździć możesz powoli, ale myśleć musisz szybko ;-)


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 324 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16 ... 33  Następna strona

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL