W Warszawie w ogóle stosuje się sporo środków "upłynniających ruch", które zasadniczo powodują tylko i wyłącznie to, że w danym miejscu można jechać szybciej. Najbardziej jaskrawe przejawy takich działań to właśnie kładki oraz buspasy obowiązujące tylko w godzinach szczytu.
Co do tego przejścia przez Puławską z filmiku, myślę, że nawet coś takiego
http://www.zm.org.pl/?a=malmo-08a&img=8 znacząco by poprawiło sytuację.
Zwróćcie uwagę na jeszcze jedną sprawę w związku z tym materiałem - cała wina przerzucona jest na kierowców. Tymczasem to przejście dla pieszych przez Puławską - szeroką trzypasmówkę o przekroju jak droga ekspresowa - jest przykładem zupełnej bezmyślności projektanta/zarządcy drogi. Albo nie bezmyślności, tylko myślenia nastawionego tylko i wyłącznie na odsunięcie winy od siebie w razie wypadku ("przecież tam są pasy, więc kierowca miał obowiązek się zatrzymać"), a nie na zapobieganie im.
Pojedynczy kierowcy, których zatrzyma policja, uważać się potem będą za kozły ofiarne złożone w ofierze telewizji. Bo tam wszyscy tak jadą. A jak wszyscy tam tak jadą, to znaczy, że rozwiązanie jest systemowo złe.
Sama farba nie zmusza do poprawnej jazdy.