Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 91 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5 ... 10  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: So wrz 05, 2009 10:07 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Pt lut 02, 2007 17:46
Posty: 523
Lokalizacja: Kąty Węgierskie
Tarciu napisał(a):
olek napisał(a):
tłumaczy mł. inspektor Marek Konkolewski z biura ruchu drogowego Komendy Głównej Policji. - Nie wyobrażam sobie, żeby rowerzyści mogli skręcać w lewo z prawego pasa.
Pan inspektor chyba nie zrozumiał, o co chodzi w proponowanej zmianie.


Na pewno zrozumiał. Tylko lepiej niż my :)

_________________
Nie taka zła jak ją malują
DobraStronaPolski.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: N wrz 06, 2009 16:43 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Pt kwi 04, 2008 11:21
Posty: 416
Lokalizacja: Laski - Warszawa
Marcin Hyła wywiesił już na witrynie MdR pełen tekst uzgodnionych zapisów w PrD.
http://www.rowery.org.pl/Tabela_propozycje%20MDR_PoRD.pdf
Chciałbym zwrócić uwagę na dwa punkty odrzucone przez ministerstwo:
Cytuj:
Art. 16 ust. 5
5. Kierujący pojazdem zaprzęgowym, rowerem, motorowerem, wózkiem ręcznym oraz osoba prowadząca pojazd napędzany silnikiem są obowiązani poruszać się po utwardzonym poboczu, chyba że nie nadaje się ono do jazdy lub ruch pojazdu utrudniałby ruch pieszych.

W toku prowadzonych prac uzgodniono, że art. 16 ust. 5 pozostaje w ustawie w niezmienionym brzmieniu

Propozycja zmiany była naprawdę minimalistyczna - chodziło o dodanie słowa "utwardzonym" - a i tak została odrzucona. Ten zapis uniemożliwia legalne poruszanie się rowerem po większości dróg poza miastami i jest zupełnie martwy.
Ten drugi zresztą też. Odrzucono postulat wprowadzenia zapisu:
Cytuj:
„1b. Na skrzyżowaniu rowerzysta może zmienić kierunek jazdy w lewo jadąc prawą stroną i zatrzymując się za nim przy prawej krawędzi w celu ustąpienia pierwszeństwa pojazdom poruszającym się na wprost po jezdni, którą jechał. Wykonując ten manewr musi skorzystać z przejazdu rowerowego lub śluzy rowerowej, jeżeli są wyznaczone.”

(por. w Konwencji Wiedeńskiej: art. 16, pkt. 1b)
uzasadniając to tak:
Cytuj:
Ze względu na wzrost zagrożenia dla bezpieczeństwa rowerzystów, jakim skutkuje wprowadzenie proponowanego brzmienia tego przepisu do ustawy, Departament Transportu Drogowego nie zgadza się na jego wprowadzenie. Wykonywanie manewru w dwóch etapach może umożliwiać organizacja ruchu na skrzyżowaniu, poprzez wprowadzenie oznakowanej (znakiem P-23) powierzchni akumulacyjnej – tzw. śluzy rowerowej – na skrzyżowaniu, pozwalającej na zmianę kierunku w inny sposób niż wynika z przepisów ustawy (art. 22).
Departament Transportu Drogowego wystąpił z pismem do Ambasady Rzeczypospolitej Polskiej w Republice Federalnej Niemiec w celu zebrania doświadczeń ze stosowania podobnych rozwiązań w Niemczech i kontynuowania prac nad ostatecznym brzmieniem tego zapisu.

Absurdalności tego stanowiska ministerstwa nie trzeba chyba komentować.
Sądzę, że obie sprawy można i warto nagłośnić medialnie. Skuteczna byłaby jednak w zasadzie tylko telewizja, bo opowiadanie o tym może u osób nieobeznanych z tematem pozostawiać wątpliwości, a pokazanie w praktyce już chyba nie. Czy macie jakiś pomysł, jak z tym dotrzeć do którejkolwiek stacji?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: N wrz 06, 2009 19:32 
Offline
Admin

Dołączył(a): Pt gru 29, 2006 10:44
Posty: 2036
Lokalizacja: Bielany, Żoliborz, Praga Północ
marek.slon napisał(a):
Marcin Hyła wywiesił już na witrynie MdR pełen tekst uzgodnionych zapisów w PrD.
http://www.rowery.org.pl/Tabela_propozycje%20MDR_PoRD.pdf
Chciałbym zwrócić uwagę na dwa punkty odrzucone przez ministerstwo:
Cytuj:
Art. 16 ust. 5
5. Kierujący pojazdem zaprzęgowym, rowerem, motorowerem, wózkiem ręcznym oraz osoba prowadząca pojazd napędzany silnikiem są obowiązani poruszać się po utwardzonym poboczu, chyba że nie nadaje się ono do jazdy lub ruch pojazdu utrudniałby ruch pieszych.

W toku prowadzonych prac uzgodniono, że art. 16 ust. 5 pozostaje w ustawie w niezmienionym brzmieniu

Propozycja zmiany była naprawdę minimalistyczna - chodziło o dodanie słowa "utwardzonym" - a i tak została odrzucona. Ten zapis uniemożliwia legalne poruszanie się rowerem po większości dróg poza miastami i jest zupełnie martwy.


Nadinterpretujesz, pomijając istotne zastrzeżenie po przecinku:

Cytuj:
chyba że nie nadaje się ono do jazdy


Z tej zmiany wycofaliśmy się w zasadzie bez walki - przekonał nas argument, że "utwardzone" to niekoniecznie znaczy "wyasfaltowane" i taki dodatek niewiele by wnosił.

Cytuj:
Sądzę, że obie sprawy można i warto nagłośnić medialnie. Skuteczna byłaby jednak w zasadzie tylko telewizja, bo opowiadanie o tym może u osób nieobeznanych z tematem pozostawiać wątpliwości, a pokazanie w praktyce już chyba nie. Czy macie jakiś pomysł, jak z tym dotrzeć do którejkolwiek stacji?


1. Napisać (krótkiego) maila do redakcji?

2. Zrobić happening pt. "Jeździmy zgodnie z przepisami"?

_________________
pozdrawiam, olek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: N wrz 06, 2009 22:45 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Cz maja 29, 2008 9:46
Posty: 307
Lokalizacja: Ursus
Opis obrazkowy uzgadnianych zmian:
http://www.rowerowy.bialystok.pl/?art=1100

Tekst ukazał się w aktualnościach ZM, ale podlinkowuję go też tutaj, dla porządku.

_________________
www.rowerowy-ursus.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: N wrz 06, 2009 23:04 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Pt kwi 04, 2008 11:21
Posty: 416
Lokalizacja: Laski - Warszawa
Cytuj:
Nadinterpretujesz, pomijając istotne zastrzeżenie po przecinku:
chyba że nie nadaje się ono do jazdy


Przecież tego zastrzeżenia po przecinku nie pominąłem! Jest ono jednak:
1. ogólnikowe, dopuszca dowolną interpretację,
2. wskazuje jednocześnie na sytuację naprawdę wyjątkową, kiedy pobocze w ogóle nie nadaje się do jazdy.
Właściwie po każdym poboczu da się jakoś jechać, ale dużo wolniej i z owiele większym nakładem energii. W dodatku często odcinki przejezdne przeplatają się nieprzejezdnymi punktami - drzewo, słupek, latarnia, błotnisty dół itd. Ponadto, jeżeli nawet pobocze jest całkiem nieźle utwardzone, to na każdym skrzyżowaniu trzeba się włączać do ruchu i tym samym ustępować pierwszeństwa wszystkim.
Skoro w jakiś sposób bronisz tego zapisu, to wyjaśnij mi proszę, jak on się ma do Konwencji i do zasad obowiązującyh w Holandii itp.? Czy ma to jakikolwiek sens? Dla mnie jest kwintesencja dyskryminacji rowerzystów.

Cytuj:
. Napisać (krótkiego) maila do redakcji?

2. Zrobić happening pt. "Jeździmy zgodnie z przepisami"?


Dziękuję za radę, ale trzeba by to zrobić poza Warszawą (w mieście jest mało dróg z poboczem), i warto to chyba robić wtedy, kiedy już się umówimy z jakąś ekipą. Rozejrzę się za odpowiednim miejscem i podzwonię, bo jakoś w mailowanie nie wierzę.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn wrz 07, 2009 7:30 
Offline
Admin

Dołączył(a): Pt gru 29, 2006 10:44
Posty: 2036
Lokalizacja: Bielany, Żoliborz, Praga Północ
marek.slon napisał(a):
Przecież tego zastrzeżenia po przecinku nie pominąłem! Jest ono jednak:
1. ogólnikowe, dopuszcza dowolną interpretację,
2. wskazuje jednocześnie na sytuację naprawdę wyjątkową, kiedy pobocze w ogóle nie nadaje się do jazdy.
Właściwie po każdym poboczu da się jakoś jechać, ale dużo wolniej i z o wiele większym nakładem energii. W dodatku często odcinki przejezdne przeplatają się nieprzejezdnymi punktami - drzewo, słupek, latarnia, błotnisty dół itd.


Dlatego właśnie zapis ogólnikowy i zdroworozsądkowy, o "nadawaniu się do jazdy", jest lepszy niż kryterium "utwardzenia". Obejmuje przypadki nieodśnieżenia, rozbitego szkła, spękania, niewystarczającej szerokości itp. Primum non nocere - uznaliśmy, że próby doprecyzowania mogłyby przynieść więcej szkody niż pożytku.

Cytuj:
Ponadto, jeżeli nawet pobocze jest całkiem nieźle utwardzone, to na każdym skrzyżowaniu trzeba się włączać do ruchu i tym samym ustępować pierwszeństwa wszystkim.


Cóż zatem zmieniłoby dodanie słowa "utwardzonym"?

Cytuj:
Dla mnie jest kwintesencja dyskryminacji rowerzystów.


A mnie trochę szkoda czasu na rozwiązywanie nieistniejących problemów. Nie słyszałem o przypadku, żeby ktoś dostał mandat albo został uznany za winnego wypadku za to, że jechał jezdnią a nie po gruntowym poboczu. A sam jeżdżę poza terenem zabudowanym całkiem sporo.

_________________
pozdrawiam, olek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr wrz 09, 2009 20:54 
Offline
Admin

Dołączył(a): Pt gru 29, 2006 13:11
Posty: 1024
Lokalizacja: Warszawa
Tarciu napisał(a):
olek napisał(a):
tłumaczy mł. inspektor Marek Konkolewski z biura ruchu drogowego Komendy Głównej Policji. - Nie wyobrażam sobie, żeby rowerzyści mogli skręcać w lewo z prawego pasa.
Pan inspektor chyba nie zrozumiał, o co chodzi w proponowanej zmianie.


To na pewno. Niestety podobny problem ma nie tylko Pan z Policji, ale wiele osób. Trzeba to będzie chyba "obrazkowo" pokazać.

_________________
Pozdrawiam rowerowo - Rafał 'Raffi' Muszczynko
__________________________________________________
Jeździć możesz powoli, ale myśleć musisz szybko ;-)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: N wrz 13, 2009 8:49 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Pt kwi 04, 2008 11:21
Posty: 416
Lokalizacja: Laski - Warszawa
Olek napisał:
Cytuj:
A mnie trochę szkoda czasu na rozwiązywanie nieistniejących problemów. Nie słyszałem o przypadku, żeby ktoś dostał mandat albo został uznany za winnego wypadku za to, że jechał jezdnią a nie po gruntowym poboczu. A sam jeżdżę poza terenem zabudowanym całkiem sporo.

Cytuj:
Dlatego właśnie zapis ogólnikowy i zdroworozsądkowy, o "nadawaniu się do jazdy", jest lepszy niż kryterium "utwardzenia". Obejmuje przypadki nieodśnieżenia, rozbitego szkła, spękania, niewystarczającej szerokości itp. Primum non nocere - uznaliśmy, że próby doprecyzowania mogłyby przynieść więcej szkody niż pożytku.

Zgadzam się, że dodanie słowa utwardzony niewiele by zmieniło, trochę się dziwiłem, że taka była propozycja MdR. Problem polega na tym, że tego nakazu w ogóle nie powinno być, on nie nadaje sie do poprawek, tylko do usunięcia. Potrzebne jest jedynie zezwolenie na jazdę po poboczu. Wedle ogólnych definicji ruch pojazdów powinien odbywać się na jezdni, na poboczu jedynie w wyjątkowych, sprecyzowanych sytuacjach:
Art. 2, pkt. 6: jezdnia - część drogi przeznaczoną do ruchu pojazdów (...);
pkt. 8: pobocze - część drogi przyległą do jezdni, która może być przeznaczona do ruchu pieszych lub niektórych pojazdów (...),
Dlatego trzeba sformułowac pozwolenie na poruszanie się poboczem:
Art. 33.1a. W razie braku drogi dla rowerów lub drogi dla rowerów i pieszych kierujący rowerem jednośladowym [zamiast: "jest obowiązany" powinno być:] może korzystać z pobocza, [zamiast: "z zastrzeżeniem art. 16 ust. 5, a jeżeli nie jest to możliwe - z jezdni." powinno być:] chyba że ruch pojazdu utrudniałby ruch pieszych.
a jednocześnie wyłączyć rowery (i motorowery) z takiego obowiązku:
Art. 16.5. Kierujący pojazdem zaprzęgowym, [wykreślić: rowerem, motorowerem,] wózkiem ręcznym oraz osoba prowadząca pojazd napędzany silnikiem są obowiązani poruszać się po poboczu, chyba że nie nadaje się ono do jazdy lub ruch pojazdu utrudniałby ruch pieszych.

Nie chodzi więc o to, jak sprecyzować obowiązek poruszania się po poboczu, lecz o to, żeby go znieść. Nie pełni żadnej pozytywnej funkcji, a szkodzi. Mi przeszkadza przepis stawiający mnie poza prawem, nawet jeżeli jest (jak słusznie pisze Olek) martwy. Ten trup może zresztą łatwo przyjąć postać groźnego zombi. Wystarczy jedna głośna sprawa: kierowca śmiertelnie potrąca rowerzystę jadącego jednią i dzięki dobremu adwokatowi lub sędziemu nielubiącemu rowerzystów zostaje uniwinniony, bo w tym miejscu dało się jechać poboczem. Dlatego odrzucenie Waszej poprawki jest być może dobrą okazją do tego, żeby do tematu wrócić.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: N wrz 13, 2009 14:46 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Cz sty 29, 2009 7:20
Posty: 202
marek.slon napisał(a):
[...]

Nie chodzi więc o to, jak sprecyzować obowiązek poruszania się po poboczu, lecz o to, żeby go znieść. Nie pełni żadnej pozytywnej funkcji, a szkodzi. Mi przeszkadza przepis stawiający mnie poza prawem, nawet jeżeli jest (jak słusznie pisze Olek) martwy. Ten trup może zresztą łatwo przyjąć postać groźnego zombi. Wystarczy jedna głośna sprawa: kierowca śmiertelnie potrąca rowerzystę jadącego jednią i dzięki dobremu adwokatowi lub sędziemu nielubiącemu rowerzystów zostaje uniwinniony, bo w tym miejscu dało się jechać poboczem. Dlatego odrzucenie Waszej poprawki jest być może dobrą okazją do tego, żeby do tematu wrócić.


Myślę, że to jednak nie byłoby takie proste, ponieważ (przepraszam za może nieco cyniczną treść) martwy rowerzysta nie jest w stanie złożyć zeznań i wyjaśnić dlaczego jechał jezdnią. Oczywiście ktoś mógłby próbować się bronić w przytoczony przez ciebie sposób, niemniej wymagałoby to biegłego, a i tak miałoby krótkie nogi. Przecież to, że ktoś jedzie lewym pasem (przy dwóch pasach w jednym kierunku) mimo, że prawy ma wolny nie upoważnia jadącego z tyłu by mu wjechać w kufer.

_________________
Zapraszam na blog: http://www.maciejrozalski.eu
i fotoblog: http://www.maciejrozalski.cal.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt wrz 15, 2009 7:39 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Pt kwi 04, 2008 11:21
Posty: 416
Lokalizacja: Laski - Warszawa
Cytuj:
martwy rowerzysta nie jest w stanie złożyć zeznań i wyjaśnić dlaczego jechał jezdnią

Prawnie nie ma to żadnego znaczenia - kodeks nie uzależnia obowiązku jazdy poboczem od woli rowerzysty, tylko od "obiektywnej" przydatności do jazdy. Tę udowodnić łatwo: wystarczy przejechać ten odcinek pobocza rowerem.
Cytuj:
Przecież to, że ktoś jedzie lewym pasem (przy dwóch pasach w jednym kierunku) mimo, że prawy ma wolny nie upoważnia jadącego z tyłu by mu wjechać w kufer.

Oczywiście. Nie podejrzewam kierowców o tak mordercze zamiary. Chodzi o sytuację, kiedy kierowca nie ma miejsca na ominięcie ani czasu na hamowanie, a jak do niej doprowadził, to inna sprawa. Na drogach z poboczem jest dużo zakrętów o ograniczonej widoczności, a dozowlona prędkośc to zazwyczaj 90 km/h.
Prawo nie tylko reguluje bezpośrednio (oczywiście w ograniczonym stopniu) zachowania ludzi, ale też kształtuje ich świadomość, wpajając pewne normy. Ten przepis ugruntowuje przekonanie, że rowerzysta nia ma prawa do jezdni, że jest tam intruzem, którego się toleruje w wyjątkowej sytuacji, ale zazwyczaj powinien stamtąd zniknąć.
Przede wszystki jednak mam pytanie do tych, którzy woleliby ten zapis zostawić: po co on jest? Czy naprawdę trzeba zmuszać rowerzystów groźbą mandatu do tego, żeby jechali po poboczu, gdy gwarantuje ono taki sam komfort jazdy, jak jezdnia? Czy trzeba to robić wtedy, gdy tego komfortu nie gwarantuje?


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 91 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5 ... 10  Następna strona

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL