Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 86 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5 ... 9  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: Cz sie 27, 2009 12:09 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 17, 2008 21:55
Posty: 2010
Lokalizacja: Śródmieście, trzecie piętro
pduncz napisał(a):
Już tyle razy mi się to zdarzyło (na ogół to jest jednak facet!) że zaczynam rozważać sposoby na zatrzymanie delikwenta wygadującego takie rzeczy do czasu przyjazdu policji.

Porada wyłącznie teoretyczna: U-lockiem w szybę, gazem, wywlec, U-lockiem do słupka drzwi... :mrgreen:
pduncz napisał(a):
Oraz sposoby wytłumaczenia policji żeby mu wytłumaczyła o co chodzi.

To już trudniejsze. W większości przypadków solidaryzują się z "kierownikiem", pomimo morderczej nieznajomości przepisów przez takowego.

_________________
We made it idiotproof. They grow better idiots.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz sie 27, 2009 13:51 
Offline
Sympatyk

Dołączył(a): Wt sie 25, 2009 8:55
Posty: 14
Sebastian napisał(a):
[...]
Dalej:
- złe przepisy prawne – co to za stwierdzenie – wtargnął na przejście dla pieszych!? Jestem jak najbardziej za rozwiązaniem holenderskim. „Kierowca ma obowiązek ustąpić pierwszeństwa pieszemu/rowerzyści zbliżającemu się do przejścia dla pieszych/przejazdu rowerowego. I tyle!
Jakie wtargnięcie!
[...]


O nie, nie, mój drogi :). Jest to bardzo pożyteczny przepis. W ostatnią niedzielę jechałem przez jakąś miejscowość (nie pamiętam jaką i to nie istotne), tłoczno było więc jechałem sporo poniżej 50km/h, zbliżałem się do przejścia dla pieszych z wysepką na środku, a jakaś paniusia, prowadząc rowerek z miną sra..cego kotka, raczyła (truchcikiem) wejść na jezdnię i nie zatrzymując się na wysepce przebyć ją z lewej na prawą. Gdybym jechał ciut szybciej to nie zdołałbym się zatrzymać i bym ją uderzył. Może byłoby to z korzyścią dla puli genetycznej naszego kraju, niemniej nie uśmiecha mi się późniejsze udowadnianie przed policją, że nie jestem wielbłądem i, że nawet przy takiej prędkości samochód nie stanie w miejscu.

Ktoś tutaj też narzekał na zieloną strzałkę. Przepraszam, ale jeśli jakiś kierowca nie rozumie co ona oznacza i uderza pieszego to raczej ten kierowca powinien stracić prawko, a nie być likwidowane strzałki.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz sie 27, 2009 14:29 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): So cze 09, 2007 14:46
Posty: 984
Lokalizacja: Belany
edward_ozarow napisał(a):
O nie, nie, mój drogi :). Jest to bardzo pożyteczny przepis.


Jak dla kogo. Przez niego kierowcom takim jak Ty wydaje się, że pieszy ma obowiązek zatrzymania się na wysepce i ustąpienia pierwszeństwa Jaśnie Panu. Z miną zapewne jaśniepańską.

Czy powinienem przypomnieć z kursu na prawo jazdy, co ma zachować kierowca zbliżający się do przejścia dla pieszych, kogo uważnie obserwować, i co zrobić?

edward_ozarow napisał(a):
Ktoś tutaj też narzekał na zieloną strzałkę. Przepraszam, ale jeśli jakiś kierowca nie rozumie co ona oznacza i uderza pieszego to raczej ten kierowca powinien stracić prawko, a nie być likwidowane strzałki.


Tylko że zabitemu pieszemu już wszystko jedno, czy ten kierowca straci "prawko", czy nie. Kiedy to jest pojedynczy przypadek, można sobie narzekać na pecha/nieuwagę/etc. A w skali kraju to już się robi statystyka/cmentarzyk.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz sie 27, 2009 15:47 
Offline
Sympatyk

Dołączył(a): Wt sie 25, 2009 8:55
Posty: 14
pduncz napisał(a):
edward_ozarow napisał(a):
O nie, nie, mój drogi :). Jest to bardzo pożyteczny przepis.


Jak dla kogo. Przez niego kierowcom takim jak Ty wydaje się, że pieszy ma obowiązek zatrzymania się na wysepce i ustąpienia pierwszeństwa Jaśnie Panu. Z miną zapewne jaśniepańską.


Jaśnie Pan nie zrozumiał :). Jaśnie Pani piesza z rowerem i miną weszła mi prawie pod same koła gdy jechałem poniżej 50km/h. Wydaje mi się, że Jaśnie Pani czy Pan pieszy powinni przynajmniej nie być idiotami i wiedzieć, że samochód nie staje w miejscu i nie wchodzić mi 2m przed maską. Sugeruję poczytać art. 13 pp.1 i 8 oraz art. 14 p.1a, może ci to życie uratować.

pduncz napisał(a):
edward_ozarow napisał(a):
Ktoś tutaj też narzekał na zieloną strzałkę. Przepraszam, ale jeśli jakiś kierowca nie rozumie co ona oznacza i uderza pieszego to raczej ten kierowca powinien stracić prawko, a nie być likwidowane strzałki.


Tylko że zabitemu pieszemu już wszystko jedno, czy ten kierowca straci "prawko", czy nie. Kiedy to jest pojedynczy przypadek, można sobie narzekać na pecha/nieuwagę/etc. A w skali kraju to już się robi statystyka/cmentarzyk.


Idąc torem twojej błyskotliwej logiki zlikwidujmy ograniczenia prędkości :). Przecież zabitemu pieszemu jest wszystko jedno czy kierowca przekroczył prędkość i pójdzie siedzieć a w skali kraju niestety uzbiera się ich sporo większy cmentarzyk.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz sie 27, 2009 15:49 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Pt sie 24, 2007 10:36
Posty: 115
Lokalizacja: Königswinter/Niemcy
pduncz napisał(a):
Przecież kierowca, jeżdżący w przekonaniu że rowerzysta ma ZAWSZE przeprowadzać, stanowi poważne zagrożenie dla zdrowia i życia!


Usłyszałem podobny tekst gdy próbowałem przejechać drogą rowerową na Puławskiej (na końcu drogi przy ul. Dolnej). Pani zatrzymała autko na drodze rowerowej bo na przejściu dla pieszych już stał inny samochód... i następnie jako niekwestionowany ekspert wyraziła swoją opinie na temat co ja jako uczestnik ruchu powinienem robić...

Pomijając bzdurne przepisy z wieloma wyjątkami, to dla kierowcy oznaczenie drogi rowerowa jest niemal niezauważalna. Znak informacyjny przejście dla pieszych niewiele się różni od znaku przejście dla pieszych i droga rowerowa... do tego dochodzi jedna więcej linia pozioma...
W sumie nie ma się co dziwić że kierowcy tak często są przekonani, że znów jakiś zły cyklista (mason zapewne) wjeżdża bezprawnie na przejście dla pieszych.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz sie 27, 2009 18:15 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Pt sie 24, 2007 10:36
Posty: 115
Lokalizacja: Königswinter/Niemcy
edward_ozarow napisał(a):
O nie, nie, mój drogi :). Jest to bardzo pożyteczny przepis.


edward_ozarow napisał(a):
Jaśnie Pan nie zrozumiał :). Jaśnie Pani piesza z rowerem i miną weszła mi prawie pod same koła gdy jechałem poniżej 50km/h.


dlaczego więc np. w Holandii a i w podobnym zakresie w innych "cywilizowanych" krajach gdzie statystyki/cmentarzyki są zdecydowanie mniej przerażające nie stosuje się tego "pożytecznego przepisu"?

edward_ozarow napisał(a):
Wydaje mi się, że Jaśnie Pani czy Pan pieszy powinni przynajmniej nie być idiotami i wiedzieć, że samochód nie staje w miejscu


hmmm idiota czy trol?
"Wydaje mi się, że Jaśnie Pani czy Pan kierowca powinni przynajmniej nie być idiotami i wiedzieć, że pieszy nie stoi w miejscu"

dlaczego na zachodzie stosuje się 2 zasadę a nie wersję "edwarda"
pewnie są mało praktyczni i nie dbają o dobór naturalny...


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz sie 27, 2009 18:19 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): So cze 09, 2007 14:46
Posty: 984
Lokalizacja: Belany
edward_ozarow napisał(a):
Jaśnie Pan nie zrozumiał :). Jaśnie Pani piesza z rowerem i miną weszła mi prawie pod same koła gdy jechałem poniżej 50km/h. Wydaje mi się, że Jaśnie Pani czy Pan pieszy powinni przynajmniej nie być idiotami i wiedzieć, że samochód nie staje w miejscu i nie wchodzić mi 2m przed maską. Sugeruję poczytać art. 13 pp.1 i 8 oraz art. 14 p.1a, może ci to życie uratować.


Bardzo Ci się chwali, że jechałeś poniżej 50, ale to jeszcze nie sprawia że można ignorować innych na drodze.

Art. 13 p. 8 zgoda, ale chciałbym zaznaczyć:

Cytuj:
Art. 13 p. 1 (...) Pieszy znajdujący się na tym przejściu ma pierwszeństwo przed pojazdem.

Art. 26. 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na przejściu.


Moja wykładnia jest taka, że gdybyś potrącił panią, to miałoby to miejsce NA PRZEJŚCIU. Nie na wysepce, tylko NA PRZEJŚCIU. Czyli tam, gdzie masz OBOWIĄZEK jej ustąpić. Takie są twarde fakty. Taka jest moja interpretacja tych artykułów.

Art. 14 p.1a to potworek, wyjęty spod kultury prawnej, reprezentujący jakąś mniemaniologię ludową z serii "chodźmy zróbmy ludziom jeszcze lepiej". Niestety. Moim zdaniem kwalifikuje się do natychmiastowego uchylenia, jako sprzeczny z powodów jak wyżej. Niewykluczone, że jest też w świetle prawa nieobowiązujący - trzeba by sprawdzić. Porównaj przypadek: http://www.zm.org.pl/?a=bas-084

A ta legendarna "szczególna ostrożność" to nie po to, żebyś nie przegapił scenki rozpłaszczania niesfornej pieszej na masce, tylko po to żebyś w razie potrzeby się zatrzymał. Nawet jeśli wcześniej jedziesz 20km/h.

edward_ozarow napisał(a):
pduncz napisał(a):
Tylko że zabitemu pieszemu już wszystko jedno, czy ten kierowca straci "prawko", czy nie. Kiedy to jest pojedynczy przypadek, można sobie narzekać na pecha/nieuwagę/etc. A w skali kraju to już się robi statystyka/cmentarzyk.


Idąc torem twojej błyskotliwej logiki zlikwidujmy ograniczenia prędkości :). Przecież zabitemu pieszemu jest wszystko jedno czy kierowca przekroczył prędkość i pójdzie siedzieć a w skali kraju niestety uzbiera się ich sporo większy cmentarzyk.


Obawiam się, że nie zrozumiałeś ani kawałka. Ja nie namawiałem do puszczania kierowców-zabójców wolno, tylko chciałem Ci pokazać konieczność szukania rozwiązań zapobiegających problemowi. Jak widać rozróżnienie tych sytuacji jest nietrywialne.

Nawiązując - to raczej Ty chcesz powiedzieć: "nie róbmy ograniczeń prędkości, a jak ktoś kogoś zabije, to mu zabierzemy prawko i kwita".

Sebastian napisał(a):
Pomijając bzdurne przepisy z wieloma wyjątkami, to dla kierowcy oznaczenie drogi rowerowa jest niemal niezauważalna. Znak informacyjny przejście dla pieszych niewiele się różni od znaku przejście dla pieszych i droga rowerowa... do tego dochodzi jedna więcej linia pozioma...


O ile kojarzę, jednym z postulatów ZM jest, że droga rowerowa niekoniecznie ma być kolorowana, ale przejazd - powinien.

Mi kiedyś na filmiku z cywilizowanych krajów wpadły w oko linie "ustąp pierwszeństwa" (jak P-13) skierowane do samochodów przekraczających przejazd rowerowy. Po prostu obok (lub zamiast) linii wyznaczającej przejazd. Godne to i sprawiedliwe. :-)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz sie 27, 2009 18:34 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Pt sie 24, 2007 10:36
Posty: 115
Lokalizacja: Königswinter/Niemcy
pduncz napisał(a):
O ile kojarzę, jednym z postulatów ZM jest, że droga rowerowa niekoniecznie ma być kolorowana, ale przejazd - powinien.


też mam wrażenie, że trudniej zignorować przejazd który jest np. jaskrawo czerwny...

ale jak do niechlujnej infrastruktury dodamy nasze wspaniałe przepisy i ich egzekwowanie to nieszczęscia gotowe (znów pomijając trupy i rannych... pan edward świetnym przykładem)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz sie 27, 2009 19:26 
Offline
Sympatyk

Dołączył(a): Wt sie 25, 2009 8:55
Posty: 14
Sebastian napisał(a):
edward_ozarow napisał(a):
O nie, nie, mój drogi :). Jest to bardzo pożyteczny przepis.


edward_ozarow napisał(a):
Jaśnie Pan nie zrozumiał :). Jaśnie Pani piesza z rowerem i miną weszła mi prawie pod same koła gdy jechałem poniżej 50km/h.


dlaczego więc np. w Holandii a i w podobnym zakresie w innych "cywilizowanych" krajach gdzie statystyki/cmentarzyki są zdecydowanie mniej przerażające nie stosuje się tego "pożytecznego przepisu"?


Nie interesują mnie przepisy holenderskie, zwłaszcza podawane wybiórczo.

Sebastian napisał(a):
edward_ozarow napisał(a):
Wydaje mi się, że Jaśnie Pani czy Pan pieszy powinni przynajmniej nie być idiotami i wiedzieć, że samochód nie staje w miejscu


hmmm idiota czy trol?


Myślę, że jesteś idiotą, skoro przechodzimy na takie czułości.

Sebastian napisał(a):
"Wydaje mi się, że Jaśnie Pani czy Pan kierowca powinni przynajmniej nie być idiotami i wiedzieć, że pieszy nie stoi w miejscu"

dlaczego na zachodzie stosuje się 2 zasadę a nie wersję "edwarda"
pewnie są mało praktyczni i nie dbają o dobór naturalny...


Łapiesz drobną różnicę między "samochód nie staje w miejscu" od "pieszy nie stoi w miejscu"? To, że ktoś taki jak ty lezie na oślep po pasach nie oznacza automatycznie, że ktoś inny zawiesi prawa fizyki i zatrzyma samochód w miejscu. Już pomijam, że babka nie szła tylko truchtała, więc poruszała się szybciej niż idący człowiek. Pewnie po to by koniecznie zdążyć przejść przed moim samochodem.

Rozumiem, że kobieta miała rower, więc do pie..nia tych głupot zobowiązuje was swoiście pojmowana solidarność kierownicy, ale nie przeginajcie bo taką postawą więcej szkody sobie zrobicie niż cokolwiek wywalczycie.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz sie 27, 2009 19:27 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 17, 2008 21:55
Posty: 2010
Lokalizacja: Śródmieście, trzecie piętro
Sebastian napisał(a):
pduncz napisał(a):
Przecież kierowca, jeżdżący w przekonaniu że rowerzysta ma ZAWSZE przeprowadzać, stanowi poważne zagrożenie dla zdrowia i życia!

Usłyszałem podobny tekst gdy próbowałem przejechać drogą rowerową na Puławskiej (na końcu drogi przy ul. Dolnej). Pani zatrzymała autko na drodze rowerowej bo na przejściu dla pieszych już stał inny samochód... i następnie jako niekwestionowany ekspert wyraziła swoją opinie na temat co ja jako uczestnik ruchu powinienem robić...

I tu jest właśnie różnica naszego grajdoła od części Europy na zachód od Odry (czy nawet Łaby/Szprewy): tam uczą, że NIEZALEŻNIE od tego, co robi pieszy/rowerzysta, kierowca ma na niego uważać i za wszelką cenę nie dopuścić do kolizji.
A u nas imbecylom wydaje się, że są policją, sądem i katem w jednej osobie i rozjeżdżając "niesfornych" pieszych lub rowerzystów, są święcie przekonani, że czynią słusznie, niczym rewolwerowiec z westernu.

Sebastian napisał(a):
Pomijając bzdurne przepisy z wieloma wyjątkami, to dla kierowcy oznaczenie drogi rowerowa jest niemal niezauważalna. Znak informacyjny przejście dla pieszych niewiele się różni od znaku przejście dla pieszych i droga rowerowa... do tego dochodzi jedna więcej linia pozioma...

Sorki, ale to nie ich zaf@jdany interes. Widząc cokolwiek przed sobą na przejściu lub na torze kolizyjnym, powinni zareagować (zareagować inaczej niż trąbiąc i dając po garach).

Sebastian napisał(a):
W sumie nie ma się co dziwić że kierowcy tak często są przekonani, że znów jakiś zły cyklista (mason zapewne) wjeżdża bezprawnie na przejście dla pieszych.

I zasługuje na zabicie przy pomocy tępego narzędzia (tzn. samochodu plus umysłu kierowcy)? :evil:

_________________
We made it idiotproof. They grow better idiots.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 86 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5 ... 9  Następna strona

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL