Tomasz - w piśmie które dostałeś, pan "Naczelnik II Oddziału Terenowego" właściwie wprost napisał, że nie zamierza na tym odcinku ul. Wołoskiej egzekwować prawa. Aż trudno w to uwierzyć. Kwestia "rzadko uczęszczanego chodnika" jest z tej samej kategorii, co "rzadko uczęszczane ścieżki rowerowe" w Warszawie w zimę. Jeśli nie da się takim chodnikiem przejść (a zaśnieżoną ścieżką przejechać), to trudno żeby był uczęszczany.
Żeby było jeszcze gorzej - moje doświadczenia skłaniają mnie do przypuszczeń, że skuteczność rzędu 20% nie dotyczy wyłącznie tego chodnika (choć tutaj właściwie wynosi 0%), tylko całego Służewca Przemysłowego. Tutaj opisałem miejsce, które swego czasu próbowałem oczyścić:
viewtopic.php?f=2&t=1052Już po tym, jak w bólach ustaliliśmy ze SM, że jazda chodnikiem i rozjeżdżanie trawnika to nie jest prawidłowe parkowanie, co najmniej 80% wezwań kończyło się "brakiem środków", nawet wezwań ponawianych w ciągu dnia. Przypuszczałem nawet, że po mojej skardze strażnicy celowo nie chcą wystawiać tam mandatów, ale jak widać sprawa jest bardziej ogólna.
Danon napisał(a):
Swoją drogą dwa miesiące temu zgłaszałem parkujące auta na pobliskiej drodze dla rowerów pod Galerią Mokotów. Z ciekawości przeczekałem w pobliżu około 40 minut i nie zaobserwowałem żadnego patrolu. Czyżby wspomniany "brak środków do realizacji zgłoszenia"?
Nie musisz czekać, możesz jakiś czas po zgłoszeniu zadzwonić ponownie i podając numer zgłoszenia lub adres - spytać o rezultat interwencji.
W grudniu, w czasie przedświątecznego szaleństwa, też zgłosiłem na SM zupełnie zastawioną ścieżkę przy Galerii. Rezultat wiadomy - brak środków.
Mimo to jednak - myślę, że zgłaszać takie rzeczy trzeba, nawet na Służewcu. Jakiś tam procent zgłoszeń jednak jest realizowany, a jeśli nie jest - zostaje to w statystykach.