aradoslaw napisał(a):
Myslę, że Twój pogląd o tym, że Puławska "jest obecnie ulicą na której bardzo przyjemnie jeździ się rowerem" jest bardzo odosobniony.
Nie, nie jest odosobniony. Ba, nie znam żadnej osoby wśród moich znajomych, która twierdziłaby, ze jeździ się tam źle (osobiście jeździłem tam przynajmniej z pięcioma osobami, którym się podobało).
Cytuj:
Po pierwsze chodzi o "zwykłych rowerzystów", którzy nigdy taką ulicą jak Puławska nie będą chcieli jeździć. A jak będą mieli porządną DDR, to będą z niej bardzo chętnie korzystać.
Zwykli rowerzyści swoim zwykłym tempem mogą jeździć chodnikami. Jeżeli mówimy o osobach, które regularnie dojeżdżają z Piaseczna do Warszawy dowolna droga rowerowa wybudowana w nawet najlepszym standardem z jakim można się spotkać w stolicy będzie katastrofą. Ogromne zwiększenie ryzyka kolizji na krzyżówkach, problemy z pieszymi i straty czasu związane ze światłami i szerokością ddr. Na 12km Puławskiej jest 2km drogi dla rowerów i już teraz ma miejsce na niej 1/3 wypadków.
Cytuj:
Jeżeli Puławska nie zasługuje na DDR, to nie wiem jaka ulica w Warszawie na nią zasługuje? Zawsze ktoś może powiedzieć, że jeździ środkiem pasa na uliach z trzema pasami i jest mu dobrze, bo samochody i tak muszą zmienić pas, żeby go wyprzedzić.Tyle tylko, że idąc tym tropem praktycznie nic nie trzeba w Warszawie robić.
Sorry, ale przy przeciętnej jednojezdniowej drodze tuż za granicą Warszawy (polecam DK79 na odcinku do Góry Kalwarii albo drogę między Ząbkami i Zielonką) jazda Puławską to spacer po lesie. Puławska nie jest drogą klasy GP/S żeby za wszelką cenę pieszych i rowerzystów kisić na ograniczonej przestrzeni.
Cytuj:
Ci co zabiegają o DDR w tym miejscu nie zabiegają o to, żeby postawić tam odpowiednie znaki przy chodnikach z powykrzywianymi płytami - to oczywiste. Chodzi o budowę porządnej, asfaltowej DDR.
Wyznaczonej kosztem chodnika, za parawanem znaków, krzaków, słupów i zaparkowanych samochodów, ze stratami czasu o rząd wielkości większej niż na jezdni. Jeżeli o coś walczyć to o ograniczenie liczby pasów do dwóch w każdym kierunku i zrobienie dwóch jednokierunkowych dróg dla rowerów przylegających do jezdni. Wszystko inne będzie półśrodkiem i de facto pogorszeniem sytuacji.