Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1181 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 85, 86, 87, 88, 89, 90, 91 ... 119  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: Pt lis 23, 2012 10:41 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 04, 2007 19:48
Posty: 2822
Lokalizacja: Ochota / Ursynów
Może by jednak wydzielić wątek o wypadkach sensu stricte (albo po prostu zmienić nazwę tego wątku*), tak by dyskusje bardziej teoretyczne, tj. na temat samych zasad bezpieczeństwa a nie przypadków jego naruszenia, mogły nie ginąć w doniesieniach prasowych?

Zaś w temacie, http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34 ... dkosc.html

Cytuj:
Czemu na ulicach giną ludzie? Nie tylko przez prędkość
(...)
Część kierowców na przykład na dwupasmowych ulicach nie zatrzymuje się przed pasami, by nie narażać pieszych. Zdarza się bowiem, że gdy jedno auto stanie, by przepuścić osoby czekające przed przejściem, inny kierowca jadący w tym samym kierunku, ale sąsiednim pasem, nawet nie zdejmie nogi z gazu.
(...)
- Nie ma w tym jakiejś wielkiej tajemnicy. W Warszawie jest duże natężenie ruchu, częściej tworzą się korki, kierowcom trudniej jest rozwinąć duże prędkości. A to one najczęściej są przyczyną najtragiczniejszych w skutkach wypadków - mówi oficer stołecznej policji.


Żeby tak jeszcze policja dostrzegała to przy okazji opiniowania projektów drogowych od początku do końca tworzonych z myślą o zachęcaniu do jak najszybszej jazdy...

Pozdrawiam,
Maciek

*Na forum Masy, na przykład, jest wątek "Wypadki i potrącenia".

_________________
Pozostanie po nas
ta smutna legenda
że wciąż nas uczono
uczyć się na błędach.
..........(Włodzimierz Ścisłowski)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt lis 27, 2012 14:41 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 17, 2008 21:55
Posty: 2010
Lokalizacja: Śródmieście, trzecie piętro
Szybka i wściekła. Pozazdrościła Ziętarskiemu?
Obrazek
http://kontakt24.tvn.pl/temat,staranowa ... goryId=496
Cytuj:
Mercedes zatrzymał się na chodniku
Staranowała barierkę i betonowe donice
Mercedes wypadł z drogi na ulicy Puławskiej. Auto staranowało barierkę i betonowe donice i zatrzymało się na chodniku, tuż przy przystanku autobusowym. W pobliżu nie było przechodniów, nikomu nic się nie stało. Efekty kolizji na zdjęciu uchwycił @andred.
- Na ulicy Puławskiej, na wysokości nr 107, kierująca mercedesem, wyjeżdżając z Malczewskiego w kierunku centrum, uderzyła w barierkę, a następnie w donicę - relacjonowała w rozmowie z Kontaktem 24 Iwona Jurkiewicz z zespołu prasowego komendy stołecznej policji.
Auto zatrzymało się na chodniku, tuż przy przystanku autobusowym. - W tym momencie nikogo tam nie było, nie ma osób poszkodowanych - dodała Jurkiewicz.
Kierująca była trzeźwa. Prawdopodobnie zostanie ukarana mandatem.

A zapłaci za zniszczenie mienia? :mrgreen:
BTW, dobrze, że nikogo nie było na drodze dle rowerów. Ciekawe, kiedy usuną z niej barierki?

_________________
We made it idiotproof. They grow better idiots.


Ostatnio edytowano Śr lis 28, 2012 18:14 przez Monty B. Ike, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr lis 28, 2012 11:41 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): So sty 19, 2008 18:33
Posty: 460
Lokalizacja: Żoliborz
Monty B. Ike napisał(a):
Szybka i wściekła. Pozazdrościła Ziętarskiemu?
Obrazek
Cytuj:
Mercedes zatrzymał się na chodniku
Staranowała barierkę i betonowe donice
Mercedes wypadł z drogi na ulicy Puławskiej. Auto staranowało barierkę i betonowe donice i zatrzymało się na chodniku, tuż przy przystanku autobusowym. W pobliżu nie było przechodniów, nikomu nic się nie stało. Efekty kolizji na zdjęciu uchwycił @andred.
- Na ulicy Puławskiej, na wysokości nr 107, kierująca mercedesem, wyjeżdżając z Malczewskiego w kierunku centrum, uderzyła w barierkę, a następnie w donicę - relacjonowała w rozmowie z Kontaktem 24 Iwona Jurkiewicz z zespołu prasowego komendy stołecznej policji.
Auto zatrzymało się na chodniku, tuż przy przystanku autobusowym. - W tym momencie nikogo tam nie było, nie ma osób poszkodowanych - dodała Jurkiewicz.
Kierująca była trzeźwa. Prawdopodobnie zostanie ukarana mandatem.

A zapłaci za zniszczenie mienia? :mrgreen:
BTW, dobrze, że nikogo nie było na drodze dle rowerów. Ciekawe, kiedy usuną z niej barierki?


Czy mógłbyś proszę podać link do tego artykułu? :D


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr lis 28, 2012 18:14 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 17, 2008 21:55
Posty: 2010
Lokalizacja: Śródmieście, trzecie piętro
Stary Trampek napisał(a):
Czy mógłbyś proszę podać link do tego artykułu? :D

http://kontakt24.tvn.pl/temat,staranowa ... goryId=496

_________________
We made it idiotproof. They grow better idiots.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: N gru 02, 2012 12:15 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Cz lut 01, 2007 20:03
Posty: 371
Lokalizacja: Służew
http://moto.onet.pl/1672086,1,za-predkosc-do-wiezienia,artykul.html?hashr=1&node=41836#mask:96884223

Niezależnie od szerokości geograficznej, jednym ze sposobów na poprawę bezpieczeństwa na drogach są ograniczenia prędkości, oczywiście z wyłączeniem większości niemieckich autostrad.


Kilka tygodni temu polskie media obwieściły zapowiedź 100-procentowej podwyżki mandatów karnych. Niemniej jednak Polska na tle innych europejskich państw pozostanie "najtańszym" krajem dla amatorów zbyt szybkiej jazdy.

Od kilku lat jeden z najsurowszych kodeksów drogowych funkcjonuje w Szwajcarii, neutralnym państwie wymierzającym drogową sprawiedliwość z uwzględnieniem stanu majątkowego i dochodów kierowcy. Jednak od 1 stycznia 2013 wejdą w życie znacznie ostrzejsze kary.

W strefie 30 km/h, gdy pojedziesz 70+ km/h

W strefie 50 km/h, gdy pojedziesz 100+ km/h (miasto)

W strefie 80 km/h, gdy pojedziesz 140+ km/h (główne drogi)

W strefie 120 km/h, gdy pojedziesz 200+ km/h (autostrady)

Drastyczne przekroczenie dozwolonej szybkości skończy się dla prowadzącego przymusową odsiadką w zakładzie karnym, od roku do 4 lat.

_________________
Walcz o połaczenie rowerowe Ursynowa i Służewca:
http://www.facebook.com/RoweremNaSluzewiec
pisz wnioski do Burmistrza: burmistrz@mokotow.waw.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn gru 03, 2012 9:18 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 17, 2008 21:55
Posty: 2010
Lokalizacja: Śródmieście, trzecie piętro
Czytelny sygnał dla bandytów drogowych wszelkiej maści: "róbta jak pan sędzia!"
http://www.poboczem.pl/naszym-zdaniem/n ... nId,718022 \
Cytuj:
Szok. Sąd "zjechał" policję za bezsensowne łapanki radarowe
Zamieściliśmy niedawno list od Czytelnika, który na jednej z krakowskich peryferyjnych ulic został przyłapany przez patrol policji na przekroczeniu prędkości. Jechał 75 km/godz., czyli o 25 km/godz. za szybko, jako że wspomniana ulica, choć prowadzi przez niemal szczere pola, formalnie leży w terenie zabudowanym.

Kierowca mandatu nie przyjął, sprawa trafiła do sądu, który podtrzymał decyzję policjantów i nałożył na "pirata drogowego" grzywnę w wyroku nakazowym. Ten nie dał jednak za wygraną i wyroku nie przyjął. Następstwem jego odmowy były dwie rozprawy przed sądem rejonowym. Z takim samym skutkiem - tyle, że zmniejszono wysokość grzywny.

Autor listu odwołał się do sądu wyższej instancji. No i okazało się, że było warto. Oto co pisze na ten temat w najnowszej korespondencji do INTERIA.PL sam zainteresowany...
"Jestem już po rozprawie apelacyjnej i, niestety, muszę zmartwić wszystkich tych, którzy życzyli mi dożywotnich ciężkich robót, odebrania na zawsze prawa jazdy, konfiskaty samochodu itp. wszystkiego najgorszego, bądź "tylko" wyzywali mnie od idiotów, kretynów etc. Sąd nie podzielił waszego zdania i choć uznał, że formalnie popełniłem wykroczenie, to po uwzględnieniu okoliczności faktycznych zamienił grzywnę na naganę. Ale prawdziwą naganę dostała... policja - sąd "zjechał" ją za łapanki, które nie mają nic wspólnego z poprawą bezpieczeństwa na drogach, a służą tylko wyciąganiu kasy, a to, że policja sama popełnia wykroczenia podczas kontroli (i nie tylko) uznał za absolutnie niedopuszczalne. Stwierdził też, że w tym miejscu powinno się podnieść dopuszczalną prędkość do co najmniej 70 km/h, a nawet 90 km/h, przy czym stanowczo podkreślił, że moja jazda 75 km/h nie stanowiła tam żadnego zagrożenia."
Ucieszony pomyślnym zakończeniem sprawy Czytelnik kończy list uwagą, że warto walczyć o swoje racje, zwłaszcza gdy jest się przekonanym do ich słuszności. Na pewno - pod warunkiem, że ma się sporo czasu, cierpliwości i uporu.

Zapomnieli zapewne dodać, że był to prawnik... :mrgreen:

_________________
We made it idiotproof. They grow better idiots.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn gru 03, 2012 11:20 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Śr kwi 29, 2009 9:47
Posty: 112
Monty B. Ike napisał(a):
Czytelny sygnał dla bandytów drogowych wszelkiej maści: "róbta jak pan sędzia!"
Zapomnieli zapewne dodać, że był to prawnik... :mrgreen:


Mam ambiwalentne uczucia wobec tego wyroku. Z jednej strony w promuje nieprzepisowe zachowanie i legitymuje sobiepaństwo - zmorę naszych dróg. Z drugiej strony piętnuje to, co moim zdaniem jest praprzyczyną tego sobiepaństwa, lekceważenia przepisów - absurdalne oznakowanie, infrastrukturę nie-dla-ludzi i policję działającą z godnie z literą prawa w celu masowania statystyk. :(


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn gru 03, 2012 11:29 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Pt paź 28, 2011 11:45
Posty: 103
trochę się zgadzam, bo wiele razy widziałem policję pochowaną po krzakach w wygwizdowie jak obok jest droga z ograniczeniem do 60km/h po której jeżdżą samochody powyzej 90km/h i dodatkowo mnostwo rowerzystow.

Taka droga jest np 579 z Kazunia do Błonia przez Kampinos.. na targeo mozna sobie sprawdzic srednie predkosci.

_________________
--
rowerem.info.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: N gru 09, 2012 15:18 
Offline
Dzicz Kudłata

Dołączył(a): Pt kwi 03, 2009 17:31
Posty: 307
Lokalizacja: Warszawa
Źródło: http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,12959188,_Kierowcy_uwazaja__ze_droga_nalezy_do_nich___LIST_.html
Cytuj:
"Kierowcy uważają, że droga należy do nich" [LIST]

Dlaczego w Warszawie i w Polsce na ulicach wciąż ginie tylu ludzi? Fatalne przyzwyczajenia kierowców, mentalność i kiepska infrastruktura - pisze w liście czytelniczka "Gazety"
Od kilku lat mieszkam w Luksemburgu, wcześniej mieszkałam w Warszawie. W Warszawie próbowałam robić prawo jazdy - bez skutku. Zrobiłam tutaj, za granicą.

Bezpieczeństwo jest najważniejsze

Różnica: w Luksemburgu uczono przede wszystkim bezpieczeństwa, przewidywania, co może zdarzyć się na drodze. I szacunku dla pieszych - ciągle mi powtarzano, że pieszy w starciu z samochodem nie ma żadnych szans, więc to ja muszę uważać bardziej niż pieszy, z prostej przyczyny - jeśli potrącę pieszego, nie daj Boże na pasach, nie daj Boże śmiertelnie (czyli go zabiję), to sąd nie będzie słuchać żadnych wyjaśnień, wina będzie po mojej stronie.

A w Polsce? Pieszy musi wymuszać pierwszeństwo na pasach, bo inaczej może czekać do wieczora, nikt się nie zatrzyma, bo nikt tego nie został nauczony, nie ma tego w przepisach, a kultura... no cóż. Popieram pomysły zmiany przepisów, by pierwszeństwo miał pieszy wykazujący zamiar przejścia przez jezdnię. Ale muszą tego zacząć uczyć instruktorzy już na kursach!

Zyskać ludzkie życie

Infrastruktura. Rzeczy, które niewiele kosztują w porównaniu z ryzykiem - przed każdym przejściem dla pieszych "leżący policjant", ale taki, żeby naprawdę trzeba było zwolnić. Sztuczne ronda, wysepki, ostrogi wystające na środek jezdni, skrzyżowania równorzędne, zwężenie jezdni przed wjazdem do miejscowości czy na osiedle. Wszystko, co powoduje, że kierowca, chcąc nie chcąc, musi jechać wolno. Kiedyś mnie to irytowało, gdy usiłowałam przejechać ulicą z ograniczeniem prędkości do 30 czy 50 km na godz., a tu co chwila jakieś przeszkody. Lecz teraz rozumiem, że ja niewiele tracę, a zyskuje się bezpieczeństwo, czyli ludzkie życie.

Na kursie w Luksemburgu uczulono mnie, że gdy widzę stojący na przystanku autobus, mam zwolnić, bo zza autobusu może wybiec dziecko lub wyjść starsza osoba. Wymijam autobus wtedy, gdy mam pewność, że nie przejadę żadnego pieszego. Trudne? Nie. Wymaga tylko dobrej woli i zmiany mentalności. A niestety polscy kierowcy uważają, że droga należy do nich.

Ustawić znaki z sensem

I trzecia rzecz - oznakowanie dróg. Znaki powinny pomagać kierowcy. Niestety w Polsce - szczególnie w Warszawie - stoją często kompletnie bez sensu. Nadmiar znaków (czasem sprzecznych ze sobą) powoduje, że kierowcy przestają na nie zwracać uwagę. Kiedyś usiłowałam, jadąc jedną ulicą pod Warszawą, rozwikłać razem z mężem, jaka jest dozwolona prędkość. I mimo że obydwoje pilnie czytaliśmy znaki, to na tej drodze panował taki miszmasz, że nie mieliśmy pewności, z jaką prędkością jechać. Znaków było za dużo, głównie przypominających o tym, że jest się na drodze z pierwszeństwem przejazdu (więc można czuć się panem), a znaki o ograniczeniu prędkości były chaotyczne.

Policja musi ostro reagować

Czwarta rzecz - policja drogowa. Oglądam czasem program "Uwaga, pirat". Jeśli tak wyglądają kontrole drogowe, to nie dziwię się, że jest źle. Policjant pyta kierowcę, który na obszarze zabudowanym gnał 110 km na godz.: "A dokąd to pan tak się śpieszy?", czyli zachęca go do wymówek, zamiast ostro zareagować na stwarzanie śmiertelnego zagrożenia na drodze.

Niedawno pewna kobieta zabiła na przejściu dwóch chłopców wracających ze szkoły. Czemu przed tym przejściem nie było "leżącego policjanta", sztucznej wysepki albo czegokolwiek innego, co by spowodowało, że nieostrożna pani rozbiłaby sobie samochód zamiast zabijać dzieci? W sylwestra mężczyzna jadący za szybko staranował rodzinę i zabił małego chłopca, wgniatając go w betonową barierkę znajdującą się ZA chodnikiem, a nie MIĘDZY jezdnią a chodnikiem - wtedy rozbiłby sobie samochód, a może i uszkodził samego siebie. Tak niewiele trzeba, by zwiększyło się bezpieczeństwo!

Skrzyżowania strachu

Od ponad tygodnia piszemy o niebezpiecznych warszawskich skrzyżowaniach i ulicach. Szukamy przyczyny wypadków i sposobów na to, by je ograniczyć.

Czy choć części z nich dałoby się uniknąć, gdyby poprawić drogową infrastrukturę? Czy może główny nacisk trzeba kłaść na edukację kierowców i ściganie ich za wykroczenia? Np. miasto, inwestując gigantyczne pieniądze w sieć fotoradarów, jest oskarżane o szukanie łatwego zarobku w portfelach kierowców. Ale zwolennicy tej strategii odpowiadają: radar jest bezlitośnie uczciwy - nigdy nie zrobi zdjęcia temu, kto jedzie zgodnie z przepisami.

Według policyjnych statystyk najbardziej niebezpieczna ulica to Aleje Jerozolimskie. Ale licząca ponad 10 km ruchliwa arteria siłą rzeczy musiała znaleźć się w czołówce. Policyjny ranking uwzględnia liczbę wypadków, ale nie ofiar. Dlatego nie ma w nim np. ul. Mrówczej, niedużej ulicy w Wawrze, którą po remoncie nawierzchni kierowcy pędzą na złamanie karku. Na Mrówczej w ciągu roku były cztery wypadki, w których zginęło aż pięć osób. W Al. Jerozolimskich było 29 wypadków, ale nie zginął nikt. Szukamy więc innych miejsc, także tych, które są potencjalnie groźnie, gdzie może nie zdarzyła się jeszcze żadna tragedia, ale łatwo może do niej dojść.

Dostaliśmy od was mnóstwo listów, w których wskazujecie niebezpieczne miejsca w znanych wam rejonach stolicy. Dziękujemy i czekamy na kolejne. Piszcie: stoleczna@agora.pl

_________________
Pozdrawiam wildzi


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt gru 11, 2012 21:44 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Pt lis 18, 2011 13:25
Posty: 164
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Zginal-motocyklista-Za-wypadek-odpowie-urzednik,wid,15170940,wiadomosc.html?ticaid=1faf6&_ticrsn=5
Cytuj:
Urzędnik GDDKiA i wykonawca prac - odpowiedzialni za niewłaściwą organizację ruchu podczas remontu drogi krajowej nr 7 pod Ostródą - otrzymali zarzuty nieumyślnego spowodowania wypadku, w którym zginął motocyklista - poinformowała prokuratura w Elblągu.

Do wypadku doszło w maju podczas tzw. cząstkowego remontu nawierzchni na obwodnicy Ostródy, odcinku krajowej "siódemki" z Warszawy do Gdańska. Na miejscu zginął policjant drogówki, kierujący służbowym motocyklem. Zderzył się on czołowo z ciężarówką, która jechała z przeciwka tym samym pasem ruchu.

Po trwającym siedem miesięcy śledztwie zarzuty w tej sprawie przedstawiono kierownikowi robót z firmy naprawiającej jezdnię oraz inspektorowi nadzoru z olsztyńskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad - poinformowała Jolanta Rudzińska z Prokuratury Rejonowej w Elblągu.

- Są oni podejrzani o niedopełnienie obowiązków i nieumyślne spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym, za co grozi kara od sześciu miesięcy do ośmiu lat pozbawienia wolności" - dodała Rudzińska.

Jak wyjaśniła, podstawą zarzutów były ekspertyzy, zamówione przez prokuraturę u biegłych z zakresu inżynierii drogowej i ruchu drogowego. Uznali oni, że do wypadku przyczyniło się niewłaściwe oznakowanie i zła organizacja ruchu na remontowanym odcinku. Z tego powodu zarówno motocyklista jak i kierowca ciężarówki sądzili, że mają pierwszeństwo przejazdu.

Według prokuratury Zbigniew O. - kierownik robót, odpowiedzialny za remontowany odcinek "siódemki" - nie dopilnował, aby oznakowanie było zgodnie z przedstawionym projektem. Czasowa organizacja ruchu mogła wprowadzić w błąd i zagrażała bezpieczeństwu kierowców. Dlatego - jak ocenili śledczy - policjant wjechał na remontowany odcinek i zderzył się z ciężarówką.

Zdzisławowi G. - urzędnikowi z GDDKiA w Olsztynie, który w imieniu zarządcy drogi pełnił funkcję inspektora nadzoru - zarzucono brak staranności i niedopełnienie obowiązków służbowych.

Według prokuratury powinien on wprowadzić na remontowanym odcinku ruch wahadłowy od strony Warszawy. Zamiast tego zgodził się na niewłaściwy schemat organizacji ruchu, chociaż sytuacja wymagała "odmiennych rozwiązań indywidualnych". W dodatku nie sprawdził terminu ważności projektu przed rozpoczęciem jego realizacji.

Elbląska prokuratura oceniła, że bezpośredni związek z wypadkiem miało również zachowanie ofiary. Policjant na motocyklu jechał z prędkością 126 km/h, chociaż na naprawianym odcinku obowiązywało ograniczenie do 50 km/h. Kierowca ciężarówki poruszał się natomiast z prawidłową prędkością.

Funkcjonariusz, który zginął, służył w ostródzkiej policji od pięciu lat. Pozostawił żonę i kilkuletnie dziecko.

Rzecznik olsztyńskiej GDDKiA Karol Głębocki poinformował, że jest to pierwszy przypadek postawienia przedstawicielowi tej instytucji w regionie zarzutów w związku z wypadkiem drogowym. - Z decyzją o konsekwencjach wobec pracownika, zgodnie z ustawą o służbie cywilnej, wstrzymamy się do czasu wydania prawomocnego wyroku sądowego - zapowiedział rzecznik.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1181 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 85, 86, 87, 88, 89, 90, 91 ... 119  Następna strona

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL