Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 183 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11 ... 19  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: Pt sty 27, 2012 11:00 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): So sty 06, 2007 13:58
Posty: 447
Lokalizacja: grochów
Wiadukty generalnie są odśnieżane (prawie) zawsze, a odśnieżanie kończy się zwykle na przerwie dylatacyjnej wiadukt <-> grunt. Tak to wyglądało od powstania i wygląda dziś na moście Siekierkowskim.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt sty 27, 2012 13:32 
Offline
Sympatyk

Dołączył(a): Pt gru 30, 2011 12:07
Posty: 22
Nie wiem czy ktoś zaobserwował ale całe Rondo Radosława jest świetnie odśnieżone, zawsze wszystko od chodnika po ścieżkę rowerową jest bez śniegu i obsypane piaskiem. Poza rondem inny świat. Czy jest na to jakaś zasada ?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: So sty 28, 2012 20:44 
Offline
Początkujący

Dołączył(a): So sty 28, 2012 20:20
Posty: 4
Matemator napisał(a):
Nie wiem czy ktoś zaobserwował ale całe Rondo Radosława jest świetnie odśnieżone, zawsze wszystko od chodnika po ścieżkę rowerową jest bez śniegu i obsypane piaskiem. Poza rondem inny świat. Czy jest na to jakaś zasada ?


Prawdopodobnie to bonus od prywatnej firmy wykonawczej i na jej koszt. Gdzie indziej firmy trzymają się tego, za co dostały pieniądze.

A jeżeli chcecie wiedzieć ile miasto kosztowałoby odśnieżanie ścieżek rowerowych i ile dodatkowej nieekologicznej soli trzeba by wywalić na rzecz ekologów (o spalonym paliwie nie wspominając ;>), to wyciągnijcie od zarządców dróg - ZOM, dzielnic i ZDM (on ma chyba mosty i wiadukty) ile płacą w poszczególnych dzielnicach za metr kwadratowy odśnieżonego chodnika, pomnóżcie i będziecie wiedzieli o ile trzeba zwiększyć budżet w/w firm, żeby starczyło na odśnieżenie ścieżek. W każdym razie zasada jest prosta - firma prywatna kalkuluje koszt na podstawie metrażu. Numer ze wstawieniem do treści przetargu treści pt."odśnieżanie chodnika i ścieżki rowerowej ..." zamiast "odśnieżanie chodnika o metrażu ...." nic nie zmieni, bo firma wtedy inaczej skalkuluje koszt, ponieważ po jej stronie nakład pracy i środków wzrośnie.

Od razu zastrzegam, że pomysł w stylu - "no przecież firma mogłaby też ..." nie przejdzie, bo firmy nie pracują społecznie, muszą zatrudnić ludzi, kupić sprzęt itd. itd. A pomysł pt. "przecież można mniej zapłacić" też nie przejdzie, bo firmy są wybierane w drodze przetargu, gdzie jedynym kryterium wyboru dopuszczonych do przetargu firm jest najniższa cena. Powiem nawet, że czasami zdarza się, że przetargi nie dochodzą do skutku (zerknijcie z łaski swojej na strony internetowe w/w instytucji) z powodu tego, że zleceniodawca, czyli miasto, ustala maksymalną cenę zgodnie z tym co ma lub na co mu pozwala ustawa o zamówieniach publicznych. I trzeba przetarg powtórzyć.

Pozdrawiam
Pieszy


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: N sty 29, 2012 9:13 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): So kwi 02, 2011 6:41
Posty: 231
Lokalizacja: Warszawa - Grochów, parter bez windy
Rozumiem, że tylko rowerzyści są ekologiczni.
Piesi chodzący chodnikami już nie. Zatem chodmiki
można solić a dróg dla rowerów to już nie?

Wszystko się zgadza. Śól mogłaby spowodować korozję roweru.
Zatem drogi dla rowerów należy odśnieżać, a nie solić.
A buty pieszych i podwozia samochodów niech sól przeżera.
Ja tam jeżdżę na rowerze.

A tak na poważnie: przysłowie znane od wieków:
"syty głodnego nie zrozumie".
To, że chcemy i jeździmy na rowerach nie koniecznie jest
spowodowane ekologią. Po prostu taki jest nasz wybór.
Żądamy jedynie jednakowego traktowania. A nie zasypywania
naszych dróg śniegiem z chodnika czy ulicy.
W zasadzie gdybyśmy chcieli być do końca ekologiczni,
to powinniśmy zażądać zaprzestania solenia wszelkich dróg
zarówno pieszych jak i kołowych.
Skoro w państwach skandynawskich jest to możliwe, to u nas
też powinno. I o ile taniej by było.
A co nas tam reszta obchodzi?
Operator szufli odśnieżnej przekwalifikuje się na blacharza
albo nawet na chirurga i się wyrówna.

_________________
Grzegorz
-----------------------------------
Trolejbus jest cichy i ekologiczny.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: N sty 29, 2012 10:59 
Offline
Początkujący

Dołączył(a): So sty 28, 2012 20:20
Posty: 4
GFM napisał(a):
Rozumiem, że tylko rowerzyści są ekologiczni.
Piesi chodzący chodnikami już nie. Zatem chodmiki
można solić a dróg dla rowerów to już nie?


Strona, na której piszemy chyba jest ogólnie o ekologii? Zresztą już widzę te posty o temacie "dlaczego nikt nie sprząta lodu na ścieżkach".

GFM napisał(a):
Wszystko się zgadza. Śól mogłaby spowodować korozję roweru.
Zatem drogi dla rowerów należy odśnieżać, a nie solić.
A buty pieszych i podwozia samochodów niech sól przeżera.


Sól nie jest sypana z lenistwa sprzątających, ale umożliwia likwidację lodu, pozostałości pośniegowych, których sprzątnięcie inną metodą jest bardziej kosztowne i zapobiega oblodzeniu chodnika. Chodnik do czysta i szybko można sprzątnąć przeważnie jedynie w momencie, kiedy sprzątanie odbywa się zaraz po opadach śniegu i/lub nikt po takim chodniku nie przejechał/przeszedł. Jest to oczywiście wykonalne, pod warunkiem że zapłaci się firmom więcej, żeby zatrudniły więcej osób i kupiły więcej maszyn (człowiek i maszyna ma to do siebie, że nawet kiedy stoi, a ma być w gotowości, to kosztuje).

GFM napisał(a):
A tak na poważnie: przysłowie znane od wieków:
"syty głodnego nie zrozumie".
To, że chcemy i jeździmy na rowerach nie koniecznie jest
spowodowane ekologią. Po prostu taki jest nasz wybór.
Żądamy jedynie jednakowego traktowania. A nie zasypywania
naszych dróg śniegiem z chodnika czy ulicy.


Nienienie

1. Piesi nie chodzą po chodnikach z wyboru. Przeważnie chodzenie w zimie nie sprawia im szczególnej frajdy. Ty jeździsz rowerem z wyboru, bo równie dobrze mógłbyś jeździć autobusem/samochodem. Z tego też względu chodnik musi być odśnieżony.

2. Alternatywną dla rowerów jest autobus i samochód. Ponieważ jest was relatywnie mało, to środki idą na odśnieżanie innych alternatyw tj. jezdni. Koszty odśnieżania na jednego uczestnika ruchu rowerowego vs. na jednego uczestnika ruchu samochodowego/autobusów są niewspółmiernie duże. Podobnie zresztą nikt nie odśnieża placów zabaw, bo powiedzmy 100 osób w Warszawie stwierdziłoby, że one chcą się bawić na placach zabaw w zimie.

Tak jak napisałem w poprzednim poście - policzcie sobie ile kosztowałoby odśnieżenie wszystkich ścieżek rowerowych (bo w sprawie każdej znajdzie się jeden rowerzysta, który powie, że on akurat tę chce mieć odśnieżoną), podzielcie przez liczbę rowerzystów i porównajcie z wyliczeniami dla jezdni (pasażerów/kierowców, a nie pojazdów). Jeżeli wyjdzie Ci, w co szczerze wątpię, że odśnieżanie ścieżek rowerowych jest tańsze na jednego rowerzystę niż jedni na jedną osobę (kierowcę/pasażera), to idź z tym do Ratusza.
Nie znam kosztów, ale spokojnie mogę się założyć, że gdyby zrobić takie wyliczenia, to okazałoby się, że przez 10 lat nie odprowadzisz podatków, które starczyłyby na jednoroczne odśnieżanie ścieżki rowerowej dla Ciebie.

3. Jeżeli zacznie się odśnieżać ścieżki rowerowe, to:
- w przypadku oddzielnych od chodnika trzeba by zabrać śnieg (koszty), bo ani na ścieżce, ani na trawniku nie mogą leżeć;
- w przypadku ścieżki rowerowej przebiegającej stycznie do chodnika i dodatkowo dużych/ciągłych opadów śniegu, trzeba by zabrać śnieg (koszty), bo śnieg zawaliłby całkowicie chodnik;

GFM napisał(a):
Skoro w państwach skandynawskich jest to możliwe, to u nas
też powinno. I o ile taniej by było.
A co nas tam reszta obchodzi?


Jedno zdjęcie z małej miejscowości jakoś mnie nie przekonuje, że "A w Skandynawii ..." Na całe szczęście nie jestem ani urzędnikiem, ani politykiem, ani na zasuwam szuflą, więc zróbmy demokratycznie - niech zimowi rowerzyści policzą ile podatków odprowadzają do kasy miasta, a miasto im powie ile metrów ścieżek może im za to utrzymać w zimie. I wtedy to będzie wasz problem - wybór - czy odśnieżać 3 km na Sobieskiego czy na Modlińskiej. ;>

Pozdrawiam
Pieszy


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: N sty 29, 2012 11:16 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Pn maja 18, 2009 14:34
Posty: 272
Lokalizacja: Warszawa, Sadyba
gajowy127 napisał(a):
2. Alternatywną dla rowerów jest autobus i samochód. Ponieważ jest was relatywnie mało, to środki idą na odśnieżanie innych alternatyw tj. jezdni.

Tylko pozornie masz rację. Najsmutniejsze jest to, że temu pozorowi ulegają wszyscy nasi urzędnicy.

Problem polega na tym, że to klasyczny przykład działania reaktywnego. Pan Bóg/natura/los/Mojry dali nam pewną rzeczywistość. Nie sposób jej zmienić, możemy się jej tylko podporządkować i bezradnie patrzeć, jak ona z każdym rokiem się pogarsza. A wszelkie działania (np. odśnieżanie) dostosowywać do tej rzeczywistości.

Tymczasem w paru krajach nauczyli się już wpływać na rzeczywistość. Poprawiać ją. Ulepszać. Kreować określonymi działaniami. Np. uznali, że miasto zapchane samochodami jest nie do życia, nieprzyjazne i zbyt drogie. Należy ograniczyć ruch samochodów w mieście. Jednym z niezbędnych do tego działań jest zachęcanie ludzi do jazdy rowerem (a także chodzenia na piechotę i korzystania z komunikacji zbiorowej). A w tym celu należy im stworzyć odpowiednie warunki. Np. odśnieżać drogi rowerowe, bo wtedy będą chętniej jeździli. I choć rowerzystów było mało, odśnieżali im ścieżki. I wiesz co? Rowerzystów zaczęło pojawiać się coraz więcej.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: N sty 29, 2012 15:25 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): N mar 01, 2009 12:43
Posty: 368
Jeśli chodzi o pieniądze, to zazwyczaj budżet na ścieżki rowerowe jest wykonywany w niewielkim procencie.

Tzw. podatek drogowy, czyli akcyza zawarta w cenie paliwa w ogóle nie trafia do budżetu miasta.

Nieodśnieżanie ścieżek jest sprzeczne z zarządzeniem Prezydent Warszawy niezależnie od tego, czy są na nie środki, czy ich nie ma.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: N sty 29, 2012 16:33 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 17, 2008 21:55
Posty: 2010
Lokalizacja: Śródmieście, trzecie piętro
gajowy127 napisał(a):
1. Piesi nie chodzą po chodnikach z wyboru. Przeważnie chodzenie w zimie nie sprawia im szczególnej frajdy. Ty jeździsz rowerem z wyboru, bo równie dobrze mógłbyś jeździć autobusem/samochodem. Z tego też względu chodnik musi być odśnieżony.

A kolega w ZDM pracuje? Bo tam takie mądrości zdarzało mi się słyszeć... :wink:
Poza tym -- niestety nie dysponujemy wehikułem czasu, żeby przeprowadzić wycieczkę krajoznawczą, ale przejśie np. Nowym Światem ubiegłej zimy stanowiło nie lada wyzwanie.

gajowy127 napisał(a):
2. Alternatywną dla rowerów jest autobus i samochód. Ponieważ jest was relatywnie mało, to środki idą na odśnieżanie innych alternatyw tj. jezdni.

Jednostka -- niczym, jednostka -- zerem! -- Włodzimierz Majakowski.
Równie dobrze można twierdzić, że nie ma zapotrzebowania na kładkę pieszo-rowerową na wysokości ZOO, bo aktualnie nie ma tam ruchu rowerowego przez Wisłę.

gajowy127 napisał(a):
Jedno zdjęcie z małej miejscowości jakoś mnie nie przekonuje, że "A w Skandynawii ..."

No tak, Kopenhaga to mała miejscowość. Jeden z najwyższych urzędników w Warszawie twierdził również, że zimą jest tam ciepło... Błogosławiona niewiedza, pozwlająca wygadywać bzdury z podniesionym czołem...
Małe maszyny odśniezają tam drogi rowerowe do 6 razy dziennie w czasie intensywnych opadów. Dlatego, że gdyby ci, co jeżdżą na rowerach, wybraliby, jak to kolega ujął, "Alternatywną dla rowerów jest autobus i samochód", nastąpiłby paraliż dróg oraz całkowita niewydolność trasnportu miejskiego. Przy czym -- zarówno Duńczycy, jak i Holendrzy, umieją liczyć pieniądze. To się po prostu miastom opłaca.

_________________
We made it idiotproof. They grow better idiots.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: N sty 29, 2012 21:05 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): So kwi 02, 2011 6:41
Posty: 231
Lokalizacja: Warszawa - Grochów, parter bez windy
A ja tylko mogę Pieszemu wyjaśnić:
samochód owszem posiadam - Escorta - czasem jeżdżę, ale benzyna droga,
bilet okresowy ZTM też posiadam - jeżdżę znacznie częściej
i najczęściej z rowerem - głównie dłuższe odcinki,
rowery mam dwa - jeden z przyczepą, drugi bez - jeżdżę praktycznie
codziennie i wszędzie - po zakupy z przyczepą, poza tym bez,
butów też trochę mam, używam codziennie, ale staram się nie chodzić
zbyt wiele - nogi bolą (zimą marzną) poza tym platfus, zakrzepica,
reumatyzm w kolanie i jeszcze parę drobiazgów powodują, że chodzić nie lubię.
Jak trochę podrośniesz - może zrozumiesz?
A na razie to mi jest wszystko jedno czy jeżdżę ścieżką rowerową czy
po chodniku (bo śliską zimą jezdnią razem z samochodami to tylko szaleńcy),
tylko skoro ktoś wymyśla jakieś przepisy i zapowiada kary za ich nieprzestrzeganie
to niech karze za nieprzestrzeganie wszystkich (przepisów) bez wyjątku
- urzędników przede wszystkim.
A rowerzystów z roku na rok przybywa. I miasto podejmuje wiele inicjatyw
w kierunku spopularyzowania tego środka transportu - wcale nie dlatego,
że my tego chcemy tylko po prostu musimy przestać się truć nawzajem.

_________________
Grzegorz
-----------------------------------
Trolejbus jest cichy i ekologiczny.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn sty 30, 2012 12:32 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Pt kwi 04, 2008 11:21
Posty: 416
Lokalizacja: Laski - Warszawa
gajowy127 napisał(a):
Tak jak napisałem w poprzednim poście - policzcie sobie ile kosztowałoby odśnieżenie wszystkich ścieżek rowerowych (bo w sprawie każdej znajdzie się jeden rowerzysta, który powie, że on akurat tę chce mieć odśnieżoną), podzielcie przez liczbę rowerzystów i porównajcie z wyliczeniami dla jezdni (pasażerów/kierowców, a nie pojazdów). Jeżeli wyjdzie Ci, w co szczerze wątpię, że odśnieżanie ścieżek rowerowych jest tańsze na jednego rowerzystę niż jedni na jedną osobę (kierowcę/pasażera), to idź z tym do Ratusza.
Nie znam kosztów, ale spokojnie mogę się założyć, że gdyby zrobić takie wyliczenia, to okazałoby się, że przez 10 lat nie odprowadzisz podatków, które starczyłyby na jednoroczne odśnieżanie ścieżki rowerowej dla Ciebie.
Pieszy

Gdybyś przeczytał choćby poprzednią stronę w tym wątku, to byś się dowiedział, że już dawno wyciągnęliśmy odpowiednie dane z ZOM. Gdybyś poczytał trochę więcej, choćby na tej witrynie, to byś poznał nie tylko wyliczenia zrobione przez nas, ale również realne koszty proponowanych przez nas rozwiązań, ponoszone w innych miastach. Problem polega przede wszystkim na tym, że warszawski ZOM upiera się przy ręcznym odśnieżaniu wszystkiego poza jezdnią, co jest około sześciokrotnie droższe od odśnieżania mechanicznego. Takiej głupoty i marnotrawstwa nie dopuszczają się nie tylko inne miasta w Polsce, nie mówiąc już o Skandynawii, ale nawet Zarząd Terenów Publicznych w samej Warszawie. Ten ostatni, mając porównywalne z ZOM fundusze na m2, nie ma żadnego problemu z odśnieżaniem dróg rowerowych. Gdyby więc ZOM sam lub zmuszony przez zwierzchnika (Rada Miasta, Prezydent) zrealizował wysuwany przez nas od lat postulat przejścia na mechaniczne odśnieżanie chodników, za 1/3 obecnej sumy odśnieżyłby wszystkie (z roku na rok coraz większą ich część zostawia nieodśnieżoną "z braku środków") podległe mu chodniki i wszystkie drogi rowerowe.
Poza tym infrastruktura rowerowa w Warszawie jest na tyle uboga, że drogi rowerowe zajmują około 2-3% powierzchni głównych dróg (tj. tych odśnieżanych przez ZOM), co mniej więcej odpowiada udziałowi ruchu rowerowego w ogóle podróży. A nie upieramy się przy odśnieżaniu wszystkich. I tak dalej: Twoje wyobrażenia o kosztach i opłacalności nie mają nic wspólnego z rzeczywistością. Gdybyś troszkę poczytał przed wymądrzaniem się i atakowaniem innych, mniej byś się kompromitował.
gajowy127 napisał(a):
1. Piesi nie chodzą po chodnikach z wyboru. Przeważnie chodzenie w zimie nie sprawia im szczególnej frajdy. Ty jeździsz rowerem z wyboru, bo równie dobrze mógłbyś jeździć autobusem/samochodem. Z tego też względu chodnik musi być odśnieżony.
2. Alternatywną dla rowerów jest autobus i samochód. Ponieważ jest was relatywnie mało, to środki idą na odśnieżanie innych alternatyw tj. jezdni. Koszty odśnieżania na jednego uczestnika ruchu rowerowego vs. na jednego uczestnika ruchu samochodowego/autobusów są niewspółmiernie duże.

1. Rowerzyści nie jeżdżą z wyboru/dla przyjemności. Przeważnie jeżdżenie w zimie nie sprawia im szczególnej frajdy. Ty chodzisz z wyboru, bo równie dobrze mógłbyś jeździć rowerem. Z tego względu droga rowerowa powinna być odśnieżona.
2. Alternatywą dla autobusu i samochodu jest (jest w cywilizowanych miastach i powinien być w Warszawie) rower. Ponieważ ZOM nieproporcjonalnie dużą część środków przeznacza na marnotrawstwo i odśnieżanie jezdni dla samochodów osobowych i tę rowerową alternatywę skutecznie ogranicza, rowerzystów jest relatywnie mało, a samochodów względnie i bezwzględnie za dużo. Koszty odśnieżania na jednego uczestnika ruchu samochodowego są niewspółmiernie duże.

Niestety ZOM i władze Warszawy charakteryzują się podobną do Twojej ignorancją i wszyscy słono za to płacimy. To, że Ty nie masz elementarnej wiedzy i nie chce Ci się zdobyć podstawowych, najłatwiej dostępnych informacji, nie jest istotnym problemem. Natomiast to, że ten sam poziom reprezentują urzędnicy biorący z kasy miasta grubą kasę za swoje rzekome kompetencje i którzy na podstawie swojej głupoty podejmują decyzje warte dziesiątki milionów złotych rocznie, jest skandalem, z którym trudno się pogodzić i z którym walczymy.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 183 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11 ... 19  Następna strona

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL