Zimą nie zobaczymy śniegu na ścieżkach rowerowych? Tej zimy na ścieżki rowerowe w Gdańsku wyjadą pługi, by uporać się ze śniegiem.
Podczas nadchodzącej zimy na gdańskich drogach rowerowych ma nie być śniegu. ZDiZ już teraz zamawia dwa lekkie pojazdy wyposażone w pług.
Nie chcemy zapeszać, już w październiku pisząc o śniegu, ale Zarząd Dróg i Zieleni w Gdańsku właśnie ogłosił przetarg na usuwanie śniegu z ścieżek rowerowych. Usługa ma być realizowana na drogach o łącznej długości 30 km przy użyciu dwóch niewielkich pługów. Żaden z nich nie może ważyć więcej, niż 2,5 tony.
Odśnieżaniem objęte są wyłącznie drogi dla rowerzystów przy głównych ciągach komunikacyjnych. Nie będzie m.in usuwany śnieg ze ścieżki rowerowej wiodącej z Przeróbki do centrum miasta, na Stogach, w ciągu al. Jana Pawła II, do mola w Brzeźnie, czy wzdłuż ul. Kołobrzeskiej.
Dlaczego? - Na większy zakres prac nie mamy pieniędzy - przyznaje Mieczysław Kotłowski, dyrektor gdańskiego ZDiZ.
Wielu rowerzystów oczekuje, że ścieżki rowerowe będą odśnieżone w takim stopniu, jak drogi. Trudno powiedzieć, czy tak się stanie, wiadomo jednak, że zastosowana zostanie inna technologia.
- Sól spowoduje, że na ścieżce wytworzy się błoto pośniegowe. Nie wyobrażam sobie jak mieliby w takich warunkach jeździć rowerzyści - tłumaczy Kotłowski.
W Gdańsku pojawią się wyłącznie pługi wyposażone w lemiesz, czyli tzw. rynnę umożliwiającą oczyszczanie i spychanie śniegu z nawierzchni. Na zachodzie dużą popularnością cieszą się pługi wyposażone w wirującą szczotkę. Maszyna z powodzeniem usuwa opad z drogi dla rowerów, ale nie sprawdziłaby się w naszym klimacie.
-
Na zachodzie Europy klimat jest jednak nieco łagodniejszy, a pługi ze szczotką można stosować właśnie w takich warunkach. W Polsce potrzebujemy lepszego rozwiązania, czyli silniejszego pługu wyposażonego w lemiesz - przekonuje Kotłowski.
Maciej Naskręt
m.naskret@trojmiasto.pl Oczywiście bełkot klimatyczny. Szczotka jest efektywna, jeżeli odśnieża się bezpośrednio po opadach, a nie, jak śnieg się ubije.