Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 367 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10 ... 37  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: Pn lip 11, 2011 9:41 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 04, 2007 19:48
Posty: 2822
Lokalizacja: Ochota / Ursynów
http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,3577 ... kiego.html

Cytuj:
Zaskakujący sukces Wrocławskiego Roweru Miejskiego
Aneta Augustyn
08.07.2011 aktualizacja: 2011-07-07 20:42

Sukces Wrocławskiego Roweru Miejskiego przerósł oczekiwania organizatorów. - To miasto jest fenomenem, tu chyba zaszła rewolucja rowerowa - uważa operator pierwszego we Wrocławiu, a drugiego w kraju systemu miejskiego roweru.

Właśnie mija miesiąc, odkąd po mieście jeździ 140 "wueremek" - Wrocławskich Rowerów Miejskich. Firma Next Bike, która jest operatorem systemu, przyznaje, że spodziewała się kilkakrotnie mniejszego zainteresowania. Tymczasem przez pierwsze dwa dni rowery wypożyczono aż siedem tysięcy razy. - To więcej niż w Dreźnie przez pierwsze dwa miesiące. Jesteśmy zaskoczeni i nawet nie potrafimy do końca pojąć, skąd taki sukces. Sądziliśmy, że to tylko początkowa ciekawość, ale liczby nie spadają. Mamy już prawie 12 tys. zarejestrowanych użytkowników, rowery są ciągle w ruchu - mówi Sebastian Kostecki, specjalista ds. marketingu formy Next Bike. - Może dlatego, że jest tu dużo ścieżek dla cyklistów, a może dlatego, że to miasto studentów?

Daniel Chojnacki, miejski oficer rowerowy: - Liczby są szokujące, zbliżone do Lyonu, który ma nie 140, tylko dwa tysiące rowerów i najwyższe statystyki wypożyczeń na świecie.

Przez pierwszy miesiąc rowery wypożyczano ponad 37 tys. razy. Firma Next Bike, która chce wejść z systemem także do innych miast Polski, uważa, że wrocławski sukces jest dla nich mocną kartą przetargową. - Władze kilku miast są zainteresowane miejskim rowerem, a przykład Wrocławia utwierdził je, że to ma sens - przyznaje Kostecki.

Pierwsze 20 minut jest za darmo i właśnie tak korzysta z miejskiego roweru zdecydowana większość wrocławian i turystów: mieszczą się w gratisowym czasie i biorą kolejny rower na następne darmowe 20 minut. Potrafią tak jeździć przez cały dzień. Najwięcej rowerów jest wypożyczanych na Wittigowie, czyli przy akademikach Politechniki na ul. Wittiga. Tam też najczęściej próbuje się manipulować systemem. Niektórzy chcą go oszukać, klikając guzik "zwrot", ale nie wpinając roweru z powrotem. Także na Wittigowie znaleziono jeden rower wrzucony do stawu; sprawą zajmuje się policja. To na razie jedyny akt wandalizmu. - Wrocławianie sami dzwonią do nas, informując np., że na czyjejś posesji od dwóch dni stoi miejski rower albo że któryś nie jest wpięty do stojaka czy ma przebitą oponę - dodaje Kostecki.

Częściej niż do kradzieży dochodzi do nieporozumień. Bywa, że znajomi biorą wspólnie kilka rowerów, wrzucają odpięte linki zabezpieczające do koszyków, a przy zwrocie zapinają niewłaściwe linki. W ten sposób rower jest zablokowany dla następnych. Kolejny błąd: przy zwrocie cykliści wpinają pojazd do stojaka, ale zapominają podejść do terminalu, żeby wcisnąć guzik "zwrot". Pewien Anglik zalogował się w czterech stacjach i choć z żadnej nie wziął roweru, system naliczył mu 150 zł. - Tłumaczył się, że nie rozumiał, o co chodzi, mimo że instrukcja jest także po angielsku. Teraz próbujemy wyjaśnić sprawę z jego polskojęzyczną żoną - śmieje się Kostecki.

Przez cały czerwiec firma stosowała abolicję wobec wszystkich zapominalskich i nie do końca świadomych, jak funkcjonuje system. Od lipca płacimy już bez ulgi: 2 zł za pierwszą godzinę (po darmowych 20 minutach), 4 zł za kolejną.

Rowerem, który nie jest przystosowany do zimowych warunków, pojeździmy do końca listopada; potem zniknie na trzy miesiące i pojawi się na wiosnę. Operator, który ma umowę z miastem na obsługę systemu do 2013 roku, na razie postawił we Wrocławiu 17 stacji. W lipcu powstanie kolejnych osiem, m.in. obok kina Helios. Do końca roku przybędzie 50 dodatkowych stacji, a w przyszłym roku drugie tyle. To tzw. stacje sponsorskie: nie płaci za nie miasto, tylko firmy zainteresowane reklamowaniem się na terminalach oraz na samych pojazdach. Jeden z deweloperów zamówił już kilka stacji w pobliżu stawianych przez siebie budynków.

Wrocławski system jest drugim po krakowskim, gdzie działa 120 rowerów i 16 stacji. - Słyszałem, że we Wrocławiu jakaś niesamowita liczba ludzi wsiadła na miejskie rowery - mówi Łukasz Hubka z firmy Bike One, która jest operatorem krakowskiego systemu. - U nas takiego fajerwerku nie było, choć byliśmy pierwsi w kraju. Obawialiśmy się kradzieży, pomni przykładu Frankfurtu, gdzie połowa rowerów zniknęła w pierwszym dniu. Wprowadziliśmy więc 120 zł kaucji, co, przyznaję, mogło być barierą. System jednak przyjął się, mamy średnio 200 wypożyczeń dziennie.

Cytuj:
Komentuje Aneta Augustyn: Rower - moda i styl życia

W Polsce rowery miejskie mają tylko Kraków, od 2,5 roku, i Wrocław, od miesiąca. Dlaczego w obleganym przez turystów Krakowie przez pierwszy miesiąc wypożyczono je 3 tys. razy, a u nas dziesięciokrotnie więcej? Bo Kraków wystartował w deszczowym listopadzie, a Wrocław w słonecznym czerwcu. Bo w przeciwieństwie do Krakowa, który pobierał zaporową dla niektórych kaucję (zrezygnował niej dopiero trzy tygodnie temu), we Wrocławiu od początku żadnej kaucji nie było.

Wrocławski sukces ma także inne składowe: prosty system rejestracji, dobra lokalizacja stacji przy węzłach komunikacyjnych i akademikach oraz moda na rowery lansowana od lat. Przykładem jest choćby ostatnie czerwcowe Święto Wrocławskiego Rowerzysty, na którym pojawiły się niemal 2 tys. osób. Mamy 2,5 tys. parkingów rowerowych (najwięcej w Polsce) i 175 km tras rowerowych (drugie miejsce za Warszawą). Kraków poprzestał na 120 pojazdach, my już na starcie mamy więcej i mam nadzieję, że po początkowym sukcesie system będzie pączkował. Bo od roweru w zatłoczonych metropoliach nie ma odwrotu. Wiedzą o tym choćby w Paryżu, gdzie niezwykle popularny miejski rower stał się modą, stylem życia, przedmiotem pożądania firm, które chcą go używać w reklamach (odmówiono nawet słynnemu projektantowi Kenzo).

Marzy mi się, że tak jak we Francji wrocławski jednoślad stanie się nie tylko powszechnym środkiem komunikacji, ale także elementem miejskiego krajobrazu. Może niekoniecznie z własnym blogiem i nowym słownikiem jak u Francuzów, ale przynajmniej z własną nazwą, której ciągle brak.


Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław


A Warszawa tam, gdzie zwykle...

Pozdrawiam,
Maciek

_________________
Pozostanie po nas
ta smutna legenda
że wciąż nas uczono
uczyć się na błędach.
..........(Włodzimierz Ścisłowski)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr sie 24, 2011 8:56 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 04, 2007 19:48
Posty: 2822
Lokalizacja: Ochota / Ursynów
http://www.zw.com.pl/artykul/624910-Jak ... owery.html

Konrad Majszyk napisał(a):
Jak dopasować rowery
22-08-2011, ostatnia aktualizacja 23-08-2011 10:44

Ogólnomiejski system rowerowy powstanie w Warszawie najwcześniej za kilka lat. – Inicjatywa Bemowa będzie miała sens, jeśli da się do niej podłączać kolejne dzielnice – przestrzegają eksperci.

Rower publiczny: ratusz Bemowa pedałuje, władze Warszawy śpią

Wiosną 2012 r. ruszy wypożyczanie 1550 rowerów ze 105 stojaków w centrum – takie obietnice składały władze Warszawy, kiedy w 2010 r. prezentowały studium wykonalności dla miejskiego systemu dla cyklistów. Miało być „eko", ale przygotowania do jego uruchomienia nagle przerwano.

Odłożone na święte „nigdy"

Wrócimy do tego projektu, kiedy poprawi się sytuacja finansowa miasta – twierdzi rzecznik ratusza Bartosz Milczarczyk. – Z powodu kryzysu spadają miejskie wpływy, m.in. z PIT i CIT. Jednocześnie trwa wiele inwestycji, które pochłaniają ogromne sumy. Mierzmy siły na zamiary.

– System roweru publicznego uruchomiły u siebie miasta mniej bogate od Warszawy, np. Kraków i Wrocław. Wystarczy chcieć – odpowiada Marcin Myszkowski z Zielonego Mazowsza. – Istnieją różne warianty wprowadzenia tego przedsięwzięcia, także bezkosztowe dla miasta – twierdzi.

Wobec niechęci władz stolicy za uruchomienie systemu w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego na swoim terenie wzięła się jedna z 18 dzielnic. W ciągu najbliższych dni Urząd Dzielnicy Bemowo ogłosi przetarg na operatora. Zabezpieczono wczoraj na rowery 1,5 mln zł: po 300 tys. zł rocznie przez pięć lat.

Koszty utrzymania dwukołowców będą jednak wyższe. Dlaczego prywatnemu operatorowi współpraca z dzielnicą miałaby się opłacić? Po pierwsze, będzie zarabiał na wynajmie nośników reklamowych na rowerach i stojakach (urzędnicy obiecali, że będą estetyczne – nie w formie billboardów). Po drugie...

– W przyszłości operator może rozszerzać system we współpracy np. z bemowskimi centrami handlowymi, bez finansowego udziału dzielnicy – proponuje burmistrz Bemowa Jarosław Dąbrowski.

Bolączką większości systemów roweru publicznego są kradzieże. Jak im zapobiec? Każdy rower ma być wyposażony w urządzenie GPS. Powinien zawierać nietypowe elementy – żeby nie pasowały do innych rowerów. Przed wypożyczeniem trzeba się będzie zalogować, podając swoje dane.

Jak podpowiada Zielone Mazowsze, na złodziei można zastawiać pułapki. Np. we Wrocławiu nagle bez zapowiedzi na jeden dzień wyłączono system. Jeżdżący po mieście ukradzionymi rowerami byli po prostu wyłapywani jak kaczki.

Pączkowanie systemu

Władze Warszawy obiecywały w planowanym systemie 20 minut jazdy za darmo. Stacje wypożyczające miałyby powstać m.in. na Krakowskim Przedmieściu, w Al. Ujazdowskich i na Saskiej Kępie. Wypożyczalnie działałyby 24 godziny na dobę – od kwietnia do października. Czas przejazdu powyżej 20 minut byłby odpłatny – jedna godzina kosztowałaby tyle co bilet ulgowy (dziś 1,80 zł).

Według wstępnych wyliczeń, miasto musiałoby zainwestować w system 17 mln zł – to koszt m.in. pojazdów, stojaków, systemu informatycznego, aut serwisowych i promocji.

Czemu władze miasta dały się wyprzedzić dzielnicy?

– Warszawa ma duże inwestycje, które musi skończyć. Bemowo nie buduje mostu Północnego ani drugiej linii metra – mówi rzecznik ratusza Bartosz Milczarczyk.

– Rower publiczny na Bemowie ma sens, jeśli w przyszłości będzie go można rozszerzać na inne dzielnice – mówi ekolog Marcin Myszkowski.

Rządzący Bemowem rozmawiali już wstępnie z burmistrzem Bielan Rafałem Miastowskim, który jest zainteresowany rozszerzaniem systemu na swoim terenie. – Założenie jest takie, że nasz rower będzie kompatybilny z ogólnomiejskim systemem, który ma być uruchomiony w przyszłości – mówi wiceburmistrz Bemowa Krzysztof Zygrzak.

W Europie liderem jest Paryż, gdzie można wypożyczyć ponad 20 tys. rowerów. Wejściem do Warszawy był zainteresowany tamtejszy operator JCDecaux. Niestety, w zamian firma chciała stawiać przy ulicach kolejne billboardy.


Warszawska fantazja finansowa postępuje. Najważniejsze, by zorganizować jak najwięcej konkursów (np. na plac Trzech Krzyży...) i zamówić jak najwięcej ekspertyz i jak najmniej rzeczy zrealizować. A jeżeli już, to takie, które będą generować jak najwyższe koszty.

Pozdrawiam,
Maciek

_________________
Pozostanie po nas
ta smutna legenda
że wciąż nas uczono
uczyć się na błędach.
..........(Włodzimierz Ścisłowski)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz sie 25, 2011 7:17 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 04, 2007 19:48
Posty: 2822
Lokalizacja: Ochota / Ursynów
http://www.zw.com.pl/artykul/2,625472_U ... mowem.html

Konrad Majszyk napisał(a):
Ursynów pedałuje z Bemowem
25-08-2011, ostatnia aktualizacja 25-08-2011 07:50

Za Bemowem, gdzie od 1 marca przyszłego roku ma zacząć działać 10 publicznych wypożyczalni 100 rowerów, podążają inne dzielnice. Ustawienie stojaków dla 200 rowerów do wypożyczania na kartę miejską planuje także Ursynów.

Wiceburmistrz Ursynowa Piotr Machaj spotkał się wczoraj z przedstawicielami operatora roweru publicznego we Wrocławiu (tam jeździ 140 rowerów, a zamówionych jest już 200 kolejnych). W planach są rozmowy z kolejnymi firmami. Ursynowskie wypożyczalnie mają stanąć m.in. przy stacjach metra, ratuszu dzielnicy, kampusie SGGW i centrach handlowych. Pierwsze 20 minut jazdy ma być darmowe. Kolejna godzina ma kosztować 2 zł, każda następna – 4 zł.

– Chciałbym, żeby wiosną przyszłego roku mieszkańcy Ursynowa zaczęli jeździć publicznymi rowerami – mówi wiceburmistrz Piotr Machaj. – Najpierw musimy jednak usiąść i policzyć pieniądze.

Plany Bemowa są bardziej zaawansowane. Dzielnica zarezerwowała już na rowery 1,5 mln zł na pięć lat (operator będzie też zarabiał na reklamach). W przygotowaniu jest przetarg. Ursynów deklaruje, że ich rower będzie kompatybilny z bemowskim, a do inicjatywy próbuje namówić Wilanów. Bemowo robi to samo z Bielanami. – Podłączymy się z rowerem publicznym do Bemowa, ale z powodu oszczędności na mniejszą skalę – deklaruje burmistrz Bielan Rafał Miastowski.

– Im więcej dzielnic się w to zaangażuje, tym większa zachęta do przesiadki z auta na rower – cieszy się burmistrz Bemowa Jarosław Dąbrowski.

W 2010 r. ekipa Hanny Gronkiewicz-Waltz obiecywała 1550 rowerów dla centrum Warszawy. Projekt został zarzucony.


Cały ten nasz centralny urząd miasta wydaje mi się coraz bardziej zbędny (równocześnie będąc coraz bardziej kosztownym) -- może Warszawa powinna pójść wzorem Londynu z lat osiemdziesiątych i zamienić się w federację dzielnic bez nadbudowy centralnej?

Pozdrawiam,
Maciek

_________________
Pozostanie po nas
ta smutna legenda
że wciąż nas uczono
uczyć się na błędach.
..........(Włodzimierz Ścisłowski)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt sie 26, 2011 9:42 
Offline
Bywalec

Dołączył(a): Pt lis 07, 2008 12:39
Posty: 53
Więcej o bemowskim http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34 ... alnia.html

warszawa.gazeta.pl napisał(a):
Bemowo stawia na rowery. Wkrótce będzie wypożyczalnia


Jan Ziółkowski 2011-08-26, ostatnia aktualizacja 2011-08-25 23:00:14.0

Ratusz Bemowa obiecał, że w dzielnicy powstanie sieć samoobsługowych wypożyczalni rowerów. I podaje datę otwarcia: 1 marca 2012.
W budżecie dzielnicy są już środki na to przedsięwzięcie. Radni zdecydowali o tym w niecodzienny sposób - przyjęli uchwałę siedząc przed ratuszem na siodełkach siedmioosobowego "roweru konferencyjnego". Samoobsługowa sieć ma składać się 10 stacji i 100 rowerów miejskich. Na stacjach tych za pomocą karty zbliżeniowej (akceptowana będzie także Warszawska Karta Miejska) będzie można uwolnić rower z blokady i korzystać z niego przez pół godziny (bezpłatnie) lub dłużej (2 zł za każde kolejne 30 min). Dla obsługi rowerzystów stworzony będzie serwis internetowy. Wszystko ma być własnością firmy, wybranej w przetargu na przełomie września i października.

Na stronie internetowej dzielnicy (http://www.bemowo.waw.pl) pojawi się ankieta dotycząca tego, gdzie postawić stacje wypożyczalni i gdzie budować nowe ścieżki rowerowe. Mieszkańcy będą mogli wziąć udział w konsultacjach także przychodząc lub dzwoniąc do urzędu. Ankiety wydrukuje"Bemowo News".

Wypożyczalnie samoobsługowe rowerów znakomicie przyjęły się w Paryżu, Wiedniu, a w ostatnich latach w Krakowie i Wrocławiu.

- Uczymy się od innych miast najlepszych rozwiązań i chcemy wprowadzić taki system do Warszawy - mówi wiceburmistrz Krzysztof Zygrzak. Jak zaznacza, system będzie zaprojektowany tak, by potem można go było połączyć z ogólnomiejskim. Wtedy będzie można pożyczyć rower na Bemowie, a oddać go na Woli lub w Śródmieściu.


Szczególnie marzycielsko brzmi siedmioosobowy rower konferencyjny. W którą stronę to-to jeździ?? http://www.bemowo.waw.pl/administracja/ ... nij_,2189/
Coś w tym jest, co Maciek mówi o zbędnej centralnej nadbudowie, skoro dzielnice te samorzutne plany dzielnic mają się składać w spójny system. Czy ja śnię? Czy moja nieufność wobec faktów prasowych to zbędny przeżytek?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt sie 26, 2011 10:45 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 17, 2008 21:55
Posty: 2010
Lokalizacja: Śródmieście, trzecie piętro
yann napisał(a):
Szczególnie marzycielsko brzmi siedmioosobowy rower konferencyjny. W którą stronę to-to jeździ??
Do przodu.


http://www.conferencebike.com/bike.html?bike=64
Obrazek Obrazek

yann napisał(a):
Coś w tym jest, co Maciek mówi o zbędnej centralnej nadbudowie, skoro dzielnice te samorzutne plany dzielnic mają się składać w spójny system.

Nonsens. Podejrzewam, że dzielnice nie mają pojęcia na przykład o...

Obrazek
...relokacji rowerów...

Obrazek
...ich obsłudze...

Obrazek
...czy zarządzaniu,

jak i o tym, że rowery i stacje dokujące to wierzchołek góry lodowej, a systemów jest wiele i różnych, przy czym nie są kompatybilne.

yann napisał(a):
Czy ja śnię? Czy moja nieufność wobec faktów prasowych to zbędny przeżytek?

He, he... :mrgreen:

_________________
We made it idiotproof. They grow better idiots.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: N sie 28, 2011 23:57 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Śr sie 27, 2008 12:40
Posty: 245
System roweru miejskiego na Ursynowie (27 sierpnia 2011)
24 sierpnia zastępca burmistrza dzielnicy Ursynów pan Piotr Machaj rozmawiał z przedstawicielami firmy, która w czerwcu br. uruchomiła we Wrocławiu system roweru miejskiego. Podczas spotkania została zaprezentowana koncepcja uruchomienia podobnego systemu na terenie Ursynowa. Władze dzielnicy chciałby uruchomić sieć bezobsługowych stacji, w których można byłoby wypożyczyć rower, na inaugurację sezonu rowerowego 2012 roku.

System ursynowskiego roweru miejskiego obejmowałby od kilku od kilkunastu bezobsługowych stacji rozmieszczonych w najważniejszych miejscach dzielnicy (stacje metra, kampus SGGW, Park w Powsinie, Park Natoliński, Tor Służewiec, parki, centra handlowo-usługowe, itp.).

- Spotkanie z twórcami systemu wrocławskiego jest kolejnym etapem przygotowań władz Ursynowa do wprowadzenia systemu roweru miejskiego na terenie dzielnicy. Działania te wpisują się w szerszy cel przekształcenia Ursynowa w dzielnicę przyjazną rowerom, zarówno w wymiarze rekreacyjnym, jak i komunikacyjnym. W tym roku zaczęliśmy rozbudowywać sieć stojaków rowerowych, a w przyszłym uruchomimy system roweru miejskiego – powiedział pan Piotr Machaj, zastępca burmistrza dzielnicy Ursynów.

=================================================================
hej,

co właściwie sądzicie o tych nowych pomysłach na "publiczne rowery DZIELNICOWE"? dla mnie to jest trochę wątpliwe - bo co z tego, że można będzie sobie pożyczyć taki rower np. przy Metrze Kabaty a najdalej będzie można pojechać do metra Ursynów? Zakłądając, ze to jednak ma jakiś sens - jeśli pomysły zaczną być realizowane w różnych dzielnicach - jak to potem wszystko zintegrować? Mam wrażenie, ze dzielnice biora się za wypożyczalnie rowerów, bo to fajnie brzmi a jednocześnie rozwój infrastruktury następuje w tempie łagodnie mówiąć niezadowalającym. Jeśli chodzi o ulice znajdujące się w zarządze mojej dzielnicy (Ursynów), to na przestrzeni ostatnich kilku lat zmieniło się naprawde bardzo niewiele.

_________________
Ursynowski budżet partycypacyjny na bezpieczne przejścia dla pieszych i pasy rowerowe!
http://www.zm.org.pl/?a=bp-142-pasy_ursynow


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn sie 29, 2011 7:25 
Offline
Bywalec

Dołączył(a): Cz sty 04, 2007 13:08
Posty: 57
Lokalizacja: Znienacka
Rowery publiczne w Waw to imho nic więcej jak wygodny sposób na wydanie pieniędzy na "transport" rowerowy. Wystarczy wybrać kilka punktów, żeby postawić stojaki z rowerami i problem z głowy. Nie trzeba kłócić się z "ężynierami" o przepustowość ruchu na skrzyżowaniach czy z rowerzystami o nierówne krawężniki tak jak jest w przypadku dróg dla rowerów. Będzie można się za to pochwalić grubymi milionami wydanymi na wypożyczalnie, mimo, że efekt końcowy będzie zupełnie pomijalny - warszawiacy nie jeżdżą na rowerach nie dlatego, że nie mają do nich dostępu.

Proponuję zamiast tego zrobić wypożyczalnie łodzi podwodnych. Nawet niekoniecznie przy Wiśle, bo przecież nie o to chodzi, żeby ktokolwiek z tego skorzystał. Efekt będzie za to bardzo medialny - wypożyczalni tego typu pewnie nie ma nigdzie na świecie.

_________________
Mocniak
http://www.rowerowy.bialystok.pl | http://www.sewik.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn sie 29, 2011 10:40 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 04, 2007 19:48
Posty: 2822
Lokalizacja: Ochota / Ursynów
aradoslaw napisał(a):
co właściwie sądzicie o tych nowych pomysłach na "publiczne rowery DZIELNICOWE"?


Gdyby zebrało się we wspólnie działający podmiot dość dzielnic, w tym te z celami podróży (zwłaszcza studenckimi), czyli Śródmieściem i Ochotą, sądzę że mógłby się znacząco nie różnić od roweru miejskiego. Jednak zapowiedź burmistrza, że będzie zaczynać od *kilku* stacji od razu wróży klęskę - bez efektu skali nie ma szans.

Pozdrawiam,
Maciek

_________________
Pozostanie po nas
ta smutna legenda
że wciąż nas uczono
uczyć się na błędach.
..........(Włodzimierz Ścisłowski)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn sie 29, 2011 11:25 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Pt lut 02, 2007 17:46
Posty: 523
Lokalizacja: Kąty Węgierskie
mocniak napisał(a):
Proponuję zamiast tego zrobić wypożyczalnie łodzi podwodnych. Nawet niekoniecznie przy Wiśle, bo przecież nie o to chodzi, żeby ktokolwiek z tego skorzystał. Efekt będzie za to bardzo medialny - wypożyczalni tego typu pewnie nie ma nigdzie na świecie.


Rozłożyłeś mnie na łopatki tym porównaniem 8-)

_________________
Nie taka zła jak ją malują
DobraStronaPolski.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr wrz 28, 2011 6:53 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Śr sie 27, 2008 12:40
Posty: 245
Cytuj:
Ursynów: będzie rower publiczny
Robert Biskupski 28-09-2011, ostatnia aktualizacja 28-09-2011 07:29
Dzielnica chce zbudować 10 stacji dla bicykli. Podobny system tworzy Bemowo. Czy da się je kiedyś połączyć?


autor: Pasterski Radosław
źródło: Fotorzepa
+zobacz więcejNa początku ma powstać pięć stacji blisko metra m.in. Ursynów i Natolin, a następne w Parku Kultury w Powsinie, parku Natolińskim, parku Przy Bażantarni oraz dwie przy SGGW: Basen i Kampus. W każdej ma być dziesięć rowerów. Do projektu włączą się także Wilanów i prawdopodobnie Mokotów.

Dzielnicowe pilotaże

– Władze miasta od kilku lat zapowiadają stworzenie systemu roweru miejskiego. Niestety, brak pieniędzy w kasie stolicy to uniemożliwia. Dlatego znaleźliśmy środki w budżecie Ursynowa i zaproponowaliśmy Zarządowi Transportu Miejskiego wspólny pilotaż zgodny z już opracowanym programem funkcjonalno-użytkowym dla całego miasta – zapowiada burmistrz Ursynowa Piotr Guział.

Przetarg na operatora systemu ma być ogłoszony w listopadzie. W przyszłorocznym budżecie Ursynowa zarezerwowano na to 250 tys. zł, a Wilanowa 50 tys. zł. Prawie pół miliona (450 tys. zł) ma dołożyć ZTM.

Rowerzyści cieszą się, ale część z nich wytyka słabe punkty tego projektu.

– Utworzenie stacji przy liniach metra i kampusie studenckim spowoduje, że rano wszystkie rowery będą się przemieszczały z metra np. na SGGW, a po południu ruch będzie dokładnie odwrotny. Trzeba będzie uruchomić jakieś furgonetki, by te rowery przewozić z powrotem. To nie może być system linearny. Powinien działać obszarowo – mówi anonimowo jeden z urzędników zajmujących się dwoma kółkami.

Problem jest jeszcze jeden. Prawdopodobnie w przyszłym tygodniu swój przetarg na system roweru publicznego ogłosi także Bemowo. – Robiliśmy konsultacje społeczne i to mieszkańcy zdecydowali, gdzie staną stacje z rowerami – wyjaśnia rzecznik prasowy Michał Łukasik. Na pytanie, czy nie martwi się, że rower Bemowa nie będzie kompatybilny z innymi dzielnicami, odpowiada: – My nie robimy systemu rowerowego dla Warszawy, tylko dla Bemowa.

Inaczej do sprawy podchodzą urzędnicy Białołęki, którzy także ogłosili konsultacje społeczne w tej kwestii. – Chcemy, by u nas zaczęły działać wypożyczalnie, ponieważ mamy mnóstwo dróg rowerowych – tłumaczy rzeczniczka Bernadeta Włoch-Nagórny.

– Ale w czasie konsultacji internauci stwierdzili, że system tylko w dzielnicy nie ma sensu, powinien funkcjonować w całej Warszawie. Dlatego ostateczna decyzja na Białołęce jeszcze nie zapadła.

Kupią rowery i co dalej

Mimo zapowiedzi zakupu ponad 1 tys. rowerów (system miał działać jeszcze przed Euro 2012) władze stolicy na razie nic w tej kwestii nie robią. – Nie mamy pieniędzy, a system ogólnowarszawski ma kosztować aż ok. 17 mln zł – mówi rzeczniczka ratusza Agnieszka Kłąb.

Piotr Guział deklaruje, że system na Ursynowie da się połączyć z innymi: – Od czegoś trzeba zacząć. Niech to będzie Ursynów.

Jednak nie wiadomo, jak potencjalne systemy łączyć w przypadku, gdyby przetargi w kilku dzielnicach wygrały różne firmy. W Brukseli do 2007 r. było dwóch operatorów roweru publicznego. To nie zdało egzaminu, więc bicykle zlikwidowano. System ponownie otwarto w 2009 r. z jednym operatorem. —Maciej Miłosz



Dla mnie pomysł roweru dla jednej (czy nawet trzech) dzielnic jest mocno dyskusyjny, ale może wymusi to jakieś inne ruchy, jak np. zrobienie pasów dla rowerów na Beli Bartoka, który łączy SGGW z Metro Ursynów.

_________________
Ursynowski budżet partycypacyjny na bezpieczne przejścia dla pieszych i pasy rowerowe!
http://www.zm.org.pl/?a=bp-142-pasy_ursynow


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 367 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10 ... 37  Następna strona

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL