Żenującej epopei ciąg dalszy:
Cytuj:
- Winda przy ul. Zajączka została zdewastowana, to nie jest awaria techniczna - mówi Andrzej Skwarek, rzecznik Zarząd Transportu Miejskiego. Zapewnia, że naprawa skończy się w tym tygodniu. Dlaczego trwa tak długo?
Andrzej Żyjewski, konserwator z odpowiedzialnej za windę firmy KONE, twierdzi, że czeka na akceptację przez ZTM umowy o naprawę. - Dwa dni po tym winda będzie działać - zapewnia.
- Czas akceptacji umowy wynika z procedur związanych z zamówieniami publicznymi - broni się Andrzej Skwarek - Zdajemy sobie sprawę, że jest to utrudnienie dla osób poruszających się na wózkach inwalidzkich, ale już osoby starsze mogą korzystać z wybudowanych obok schodów ruchomych, które można przeprogramowywać, aby jeździły w górę lub w dół.
Za to windy przy Rotundzie nie działają, bo po długich deszczach zamokły kable.
- Uznaliśmy, że lepiej wyłączyć całą elektronikę, niż ryzykować zdrowie pasażerów - informuje Adam Sobieraj, rzecznik Zarząd Dróg Miejskich. - Windy są osuszane od wczoraj, dopiero później będziemy je naprawiać i zrobimy wszystko, aby ruszyły jak najszybciej.
Przez deszcze nie działają też platformy przy ul. Emilii Plater. Piotr Bieliński, dyrektor odpowiedzialnej za ich konserwację firmy ZID-Service, mówi: - Wszystkie urządzenia trzeba było wyłączyć, nakazuje to nawet Urząd Dozoru Technicznego.
I dodaje: - Ze ścian wciąż płynie woda gruntowa, więc nie potrafimy oszacować, ile naprawy mogą potrwać.
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34 ... iatow.html