Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1181 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42 ... 119  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: Śr kwi 13, 2011 20:12 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 17, 2008 21:55
Posty: 2010
Lokalizacja: Śródmieście, trzecie piętro
http://wiadomosci.onet.pl/kraj/minister ... omosc.html

Cytuj:
Minister nie reagował na skandaliczne szkolenia
JS / Prosto z Polski TVN24

Dwa tygodnie temu cała Polska żyła ujawnioną sprawą skandalicznych szkoleń kierowców ciężarówek. Po ujawnieniu całej sprawy oburzenia nie krył sam minister infrastruktury. Tymczasem okazuje się, że ministerstwo było o nieprawidłowościach informowana już wiele miesięcy wcześniej i nic z tym nie zrobiło - informuje program "Prosto z Polski".

Hasłem szkoleń, podczas których kierowców uczono m.in. jak nie zważając na samochody osobowe rozpychać się TIR-em na drodze, stało się już słynne "wal pan w osobówkę". Choć to niezrozumiałe, ale okazało się, że ministerstwo infrastruktury było informowane o nadużyciach już w ubiegłym roku.

Wiceminister infrastruktury Tadeusz Jarmuziewicz przyznaje, że wiedział o patologiach w szkoleniach kierowców ciężarówek, ale te komunikaty były "nie klarowne" - jak się wyraził. Kontrolę szkoleń w całym kraju postanowił wszcząć dopiero po ujawnieniu nadużyć.

_________________
We made it idiotproof. They grow better idiots.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz kwi 14, 2011 13:09 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 04, 2007 19:48
Posty: 2822
Lokalizacja: Ochota / Ursynów
Wg badań z 2009 r., zagrożenia, których najbardziej obawiają się Polacy to - na pierwszym miejscu - brawurowo jeżdżący kierowcy - 35,9%. Agresywnej młodzieży, pijaków czy napadów ogółem obawia się 20%. (http://www.mswia.gov.pl/portal/pl/2/907 ... 12020.html)

_________________
Pozostanie po nas
ta smutna legenda
że wciąż nas uczono
uczyć się na błędach.
..........(Włodzimierz Ścisłowski)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: So kwi 16, 2011 11:03 
Offline
Greenpisarz

Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 22:44
Posty: 630
Lokalizacja: Wawa/Praga Północ
Wywiad z hamerykańskim "specjalistą od budowy dróg" z Rzeszowa... Czasem sensowanie, czasem od czapy. Co ciekawsze kąski wężykiem... Wróć! Boldem.

http://wyborcza.pl/jazdapopolsku/1,113777,9438239,Amerykanin_o_kierowcach__jakby_uciekli_z_psychiatryka.html?as=1&startsz=x
Cytuj:
Amerykanin o kierowcach: jakby uciekli z psychiatryka

Rozmawiał Marek Kruczek 2011-04-15, ostatnia aktualizacja 2011-04-15 10:13:54.0

Drogi w Rzeszowie są najlepsze w Polsce, ale brakuje przejść podziemnych, ścieżek rowerowych i stojaków. Za to jeździcie jak nieodpowiedzialni wariaci - uważa Amerykanin mieszkający w Rzeszowie
Marek Kruczek: Pierwsze wrażenie po przyjeździe do Polski?

Ralph McGaw, nauczyciel języka angielskiego, pochodzi z USA, od siedmiu lat mieszka i pracuje w Rzeszowie: Podróżowałem z Londynu przez Francję i Niemcy. Jako pasażer drzemałem na kanapie samochodu. Gdy przekroczyliśmy granicę o drugiej w nocy, od razu się obudziłem, nagle znalazłem się w innym świecie. Ciemno, las, dziury w drodze, koszmar. Ale zaznaczam, że to było siedem lat temu, teraz wiele się zmieniło.

A kierowcy?

- Tu niewiele się zmieniło, a wtedy miałem wrażenie, jakby większość z nich właśnie uciekła z psychiatryka. Bardzo szybka jazda, zupełny brak szacunku dla innych. Mnóstwo pijanych pieszych na drogach. Takie miałem pierwsze wrażenia. I niewiele się zmieniło.

Jakie pierwsze wrażenie zrobił na panu Rzeszów?

- Jak tu wjechałem pierwszy raz, to akurat remontowano Lisa-Kuli. Pomyślałem: szkoda kupować samochód na takie drogi. Dziury to jedno. Ale np. nie mogłem się nadziwić, jak zobaczyłem takie nawierzchnie, które w lecie topnieją jak lód. Jak odjechał samochód, który stał na czerwonych światłach, to po odcisku w asfalcie można było niemal odczytać markę opon. Ale teraz Rzeszów ma najlepsze drogi ze wszystkich polskich miast, w jakich bywałem, łącznie ze stolicą.

Z zawodu jestem m. in. specjalistą budowy dróg. Nie rozumiem, dlaczego w Polsce do masy asfaltowej nie dodawało się popiołu, który wtedy był za darmo. Dopiero później polskie elektrownie zaczęły go sprzedawać np. Francuzom, którzy używali go do budowy dróg.

Naprawdę jest tak dobrze z rzeszowskimi drogami, że nie trzeba nic zmieniać?

- Drogi to jedno, a układy komunikacyjne to drugie. Na pewno należałoby zmniejszyć liczbę przejść dla pieszych na głównych ciągach komunikacyjnych. W ich miejsce budować przejścia podziemne. Nie mogę zrozumieć jeszcze jednej rzeczy. Dlaczego w Polsce sygnalizatory na skrzyżowaniach wieszane są tak, że kierowca, który stoi pierwszy na czerwonym i podjedzie blisko skrzyżowania, może sobie złamać kark, sprawdzając, czy światło się już zmieniło. W USA i w wielu miejscach na świecie sygnalizatory są po prostu montowane po przeciwnej stronie skrzyżowania i wtedy nikt nie ma kłopotów z obserwowaniem świateł.

Aha, jeszcze poważne zastrzeżenie do drogowców. Nie rozumiem ani jako mieszkaniec, ani jako fachowiec od dróg, dlaczego wbrew wszelkim zasadom w Polsce, więc i w Rzeszowie, remontuje się drogi jesienią. Wszędzie na świecie wiedzą, że to nie ma sensu, bo wiosną trzeba wszystko naprawiać, ale w Polsce nie. To brak rozsądku.

Oprócz dróg bardzo ważna jest cała infrastruktura komunikacyjna. Według mnie świetny pomysł to liczniki czasu na skrzyżowaniach. Dobre jest też to, że buduje i remontuje się wiele chodników. Jednak ciągle jest za mało ścieżek rowerowych i za mało stojaków na rowery.

Polska policja drogowa?

- Mam kilka lat doświadczeń i teraz też jest o wiele lepiej. W USA, UE policjanci są wzorem do naśladowania, uosobieniem cnót. W Rzeszowie przed laty policjant chciał ode mnie łapówkę, ale gdy podróżowałem po Polsce, to często miałem takie przygody. Jak policjanci widzieli, że jestem obcokrajowcem, to proponowali najwyższą z możliwych karę za wykroczenie. Kiedyś odpowiedziałem, że nie mam gotówki i... zaproponowali mi, że podwiozą mnie pod bankomat. Teraz nie mam już negatywnych doświadczeń.

Wróćmy do kierowców.

- W USA jak ktoś np. przyspiesza, gdy inny kierowca go wyprzedza, to jest uważany za jednostkę aspołeczną. Nie żartuję. Tacy kierowcy często dostają po twarzy, a i zdarzają się strzelaniny. Tak, bardzo poważnie się do tego podchodzi. Podobnie jak do tzw. jazdy na ogonie. W Polsce to norma. Jadę, a widzę w lusterku inny samochód tuż za moim zderzakiem, to bardzo niebezpieczne i nieodpowiedzialne.

Generalnie wszyscy się spieszą, czy to ma sens, czy nie. W USA samochód to coś bardzo ważnego. Mówi się, że jak ktoś nie szanuje samochodu, czyli czegoś pięknego i drogiego, to nie potrafi też szanować żony, dzieci, domu itd. Coś w tym jest. A jak jeździ jak wariat, to mówi się, że musi być kiepskim kochankiem. Bo taki, jak za kierownicą, na pewno jest w łóżku. Czyli szybko i byle jak, a kobiety wolą powoli, czule i dobrze.

Wielu rzeczy nie rozumiem w zachowaniu kierowców w Rzeszowie. Jazda od świateł do świateł na pełnym gazie to absurd i równocześnie codzienność. Samochód jedzie za szybko i siłą rzeczy trafia na następnym skrzyżowaniu na czerwone światło. Zatrzymuje się, po kilku sekundach startuje, i od nowa to samo. Bez sensu, logiki i płynności.

Szczególnie nie akceptuję takiej jazdy i w ogóle szybkiej jazdy, kiedy kierowca wiezie pasażerów, np. żonę i dzieci. Brr, to zupełny brak szacunku, troski, odpowiedzialności za siebie i innych. A, niestety, jest to nagminne. W USA większość kobiet nie wsiądzie do samochodu z kimś, kto ma opinię pirata, za szybko jeździ. Na polskich i rzeszowskich drogach panuje chaos, nie ma kultury jazdy.

Czy podziela pan opinie, że polscy kierowcy traktują pieszych jak ludzi niższej kategorii?

- O tak. To wpisuje się w obraz kierowcy, który nie ma szacunku dla nikogo i niczego. Poznałem kiedyś w Rzeszowie Australijczyka, uczył tu angielskiego. Zginął na przejściu dla pieszych na Dąbrowskiego, nieopodal komendy policji. Mógł żyć, ale komuś zabrakło odpowiedzialności i wyobraźni.

Kiedyś podróżowałem przez Polskę autokarem. Siedziałem tuż obok kierowcy. Z daleka widziałem, jak przez przejście dla pieszych przechodzi pies. Kierowca trąbił, pies nie uciekał. Co zrobił kierowca? Nie zdjął nogi z gazu. Zabił psa i pojechał jakby nigdy nic.

Wierzę w Boga i wychowywano mnie w szacunku dla innych, także dla zwierząt. Zawsze mnie uczono, że Bóg obarczył nas także odpowiedzialnością za zwierzęta, które stworzył. Polacy to w większości katolicy...

Motocykliści to postrach dróg?

- Za granicą każdemu dziecku, które zaczyna poruszać się jednośladem, wpaja się zasadę, że ma się zachowywać na drodze tak, jakby było niewidoczne dla innych. Po to, by zanim wykona jakikolwiek manewr, trzy razy się rozejrzało i sprawdziło, czy nie spowoduje zagrożenia. I tak mają jeździć i myśleć motocykliści. W Polsce jest przeciwnie. Motocykliści mają nawyki z gier komputerowych. Jeżdżą tak, jakby od dziecka im wpajano, że wszyscy ich widzą i muszą widzieć, a to jest zgubne. I smutne. Oni giną i zagrażają innym. I nie nazywałbym ich ofiarami tylko samobójcami, a samobójstwo to grzech.

Czy jest coś, w czym polski kierowca mógłby być wzorem dla innych w świecie?

- (po długim namyśle) Nie.

Ale są szkoleni, jeżdżą L-kami po zatłoczonych centrach miast, niczego dobrego się nie uczą?

- W Polsce uczy się tak naprawdę tylko teorii. Mówienie, że kurs to nauka jazdy, to przesada, strata pieniędzy i czasu, bo młodzi kierowcy nie potrafią się zachować w większości sytuacji na drodze. Po prostu nie potrafią jeździć, przewidywać.


Nie wiem w sumie czemu mają służyć takie wywiady. Powielaniu stereotypów? Mieszaniu ludziom w głowach? Mieszanie rozsądku z absurdem bez komentarza dziennikarza to słaby pomysł na artykuł, jeśli prowadzi się kampanię społeczną...


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: So kwi 16, 2011 13:47 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 17, 2008 21:55
Posty: 2010
Lokalizacja: Śródmieście, trzecie piętro
jacor napisał(a):
Wywiad z hamerykańskim "specjalistą od budowy dróg" z Rzeszowa... Czasem sensowanie, czasem od czapy. Co ciekawsze kąski wężykiem... Wróć! Boldem.
http://wyborcza.pl/jazdapopolsku/1,113777,9438239,Amerykanin_o_kierowcach__jakby_uciekli_z_psychiatryka.html?as=1&startsz=x
Cytuj:
W USA samochód to coś bardzo ważnego. Mówi się, że jak ktoś nie szanuje samochodu, czyli czegoś pięknego i drogiego, to nie potrafi też szanować żony, dzieci, domu itd.

Skąd wytrzasnęli tego buraka? Z Dolnego Wymioning?

Swojego czasu w piśmie rowerowym Bicycle Guide, wydawanym w Bostonie, zamieszczono wspomnienie o zmarłym pracowniku redakcji (zmarł w starszym wieku, nie w wyniku wypadku).
I napisano m.in. tak: "Był uroczym, pomocnym i życzliwym człowiekiem. Rzadko wydawał na samochód więcej, niż trzysta dolarów i ani razu nie kupił roweru poniżej tysiąca dolarów. Policja często usuwała jego samochód, sądząc, że jest to porzucony wrak."

_________________
We made it idiotproof. They grow better idiots.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: So kwi 16, 2011 18:06 
Offline
Bywalec

Dołączył(a): Wt sty 13, 2009 2:41
Posty: 92
Ta zmasowana akcja gazety mnie martwi. Dziennikarstwo spada do roli człowieka, który reprezentuje "średnią" społeczną, tylko dali mu możliwość rozpowszechniania swego "geniuszu". Nie trzeba więcej wiedzieć, najlepiej sprzedawać mądrości ludowe - w końcu dziennikarzyna, swój chłop z gminu ma gazetę i będzie bronić poczciwców. Po co przed napisaniem artykułu spojrzeć do PoRD, do innych przepisów? Po co pisać "na żółtym", skoro można "na pomarańczowym"? Po co poszukać kogoś, kto zajmuje się ruchem drogowym, lepiej wyjść na skrzyżowanie, zobaczyć 10 samochodów i już wiemy, że Ci w białych samochodach najchętniej ustępują pieszym...

A co do Rzeszowa, to można tam się wybrać, by pocieszyć się, że u nas nie jest tak źle. Nie wiadomo dlaczego, rzeczywiście sygnalizatory montuje się tylko na bramownicach, po bokach nie (tak się utarło). Ścieżki rowerowe jeśli są, to z kilkunastocentymetrowymi krawężnikami, projektowane od ekierki. Wysiadając z pociągu (dworzec schludny, czysty i po remoncie!) trafiamy na plac - parking z chaotycznym parkowaniem, przez który się trzeba przeciskać do oddalonych przystanków. Sygnalizacja - tylko przyciski i to działające w standardzie "warszawskim". Krawężniki nawet na przejściach bywają wysokie, chodniki pozastawiane, samochody pchają się nawet na rynek. Jest obwodnica i system sterowania ruchem Siemensa, działa dobrze, ale oczywiście nie dla pieszych. Komunikacja miejska jest niedoinwestowana, zniszczono integrację taryfową na liniach podmiejskich (tj. zamiast MPK gminy powierzyły obsługę bodaj PKS). Prezydent miasta jeździ z zegarkiem po obwodnicach i sprawdza czy zielona fala działa. Prawie nie ma środowiska prorowerowego lub jest tak nieliczne, że nie ma szans na przebicie się, chociaż pojawiły się pierwsze głosy w gazetach. Pan Amerykanin pasuje więc do Rzeszowa.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: So kwi 16, 2011 20:52 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Cz lis 25, 2010 17:48
Posty: 111
Lokalizacja: dziura między Legionowem a Modlinem
Reg napisał(a):
A co do Rzeszowa, to można tam się wybrać, by pocieszyć się, że u nas nie jest tak źle.

Zaraz, czy przypadkiem Rzeszów to nie te miasto, w którym Geniusz Karpat dostał stolec prezydencki, bo poobiecywał likwidację strefy płatnego parkowania? To by wszystko wyjaśniało.

_________________
Je ne suis pas écologiste.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr kwi 20, 2011 19:32 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): So sty 23, 2010 16:46
Posty: 350
Lokalizacja: Żoliborz / Warszawa
Przez ostatni tydzień powstawała nowa wysepka na ul. Senatorskiej przy Pl. Bankowym.

Było tak:

Obrazek

Do tego auta dwójkami wjeżdżały na przejście i torowisko z wręcz zerową widocznością. [wizja lokalna]

Teraz jest tak:

Obrazek

Niestety wysepka jest tylko na pasie ruchu w stronę pl. bankowego, ale i tak jest dużo lepiej. [wizja lokalna]

_________________
maciek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz kwi 21, 2011 12:47 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 17, 2008 21:55
Posty: 2010
Lokalizacja: Śródmieście, trzecie piętro
http://wiadomosci.onet.pl/regionalne/wa ... omosc.html

Cytuj:
Pieszy śmiertelnie potrącony. Tworzyły się korki
dzisiaj, 07:31
tvnwarszawa.pl
Po godzinie 6:00 rano mężczyzna, który przechodził przez Dolinę Służewiecką w niedozwolonym miejscu, został śmiertelnie potrącony przez tira. Zginął na miejscu. Kierowcy jadących w kierunku mostu Siekierkowskiego spotkali się z licznymi utrudnieniami - podaje tvnwarszawa.pl.

- Kilka metrów za przystankiem autobusowym, na wysokości ul. Nowoursynowskiej, meżczyna przebiegał przez Dolinę Służewiecką - relacjonuje Marcin Gula, reporter tvnwarszawa.pl - Niestety potrącił go samochów ciężarowy. Mężczyzna zmarł - dodaje.
Zablokowane były dwa z trzech pasów Doliny Służewieckiej w kierunku mostu Siekierkowskiego. Kierowcy mieli do dyspozycji tylko jeden pas, co stwarzało w tym miejscu bardzo napiętą sytuację.

- Korek sięgał już ul. Rzymowskiego - mówi Gula - Również pasażerowie autobusów musieli liczyć się z utrudnieniami, gdyż te były mocno opóźnione.
Utrudnienia napotkali też kierowcy jadący Doliną Służewiecką w kierunku Puławskiej. W tę stronę korek zaczynał się już od ul. Czerniakowskiej. W korku kierowcy spędzili prawie 4 godziny. Przed godziną 10 udrożniono dwa zajętę pasy.

Bardzo żałują kierowców.
Pytanie: dlaczego przechodził akurat tutaj?
Odpowiedź: bo do najbliższego przejścia dla pieszych jest pewnie z pół kilometra...

_________________
We made it idiotproof. They grow better idiots.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz kwi 21, 2011 15:23 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 20:18
Posty: 2049
Lokalizacja: Z Warszawy
Cytuj:
Pytanie: dlaczego przechodził akurat tutaj?
Odpowiedź: bo do najbliższego przejścia dla pieszych jest pewnie z pół kilometra...


Hm. Dokladnie gdzie przechodzil to nie wiadomo. Z artykulu nie wynika. Ponieważ przechodził koło przystanku autobusowego wychodzi mi, że np: mógl przechodzić na skos w kierunku przejścia dla pieszych, które tam na skrzyżowaniu jest i wyszło jakby przechodził nielegalnie, bo po prostu nie był jeszcze na pasach. Ale z drugiej strony mogł np: wyjść zza autobusu pod ciężarówkę, jeśli przechodził po stronie przystanku położonej dalej od skrzyżowania. Z fusów nie wywróżysz.

_________________
Byłem i jestem jawny, świadomy oraz chętny do współpracy.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz kwi 21, 2011 15:30 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 20:18
Posty: 2049
Lokalizacja: Z Warszawy
Nieszczęścia chodzą parami, a nawet w stadach. Do wczoraj w kraju zginęło 169 osób w wypadkach drogowych (8,5 osoby dziennie). To oznacza, że ten kwiecień może byc bardziej krwawy na drogach niż ten w 2010 roku (prognoza chwilowa to ok. 255 martwych wersus 242 w 2010).

Cytuj:
Kobieta wpadła pod autobus. Trzeci wypadek w ciągu dnia warszawa.gazeta.pl, ŻW21.04.2011 aktualizacja: 2011-04-21 11:29
.
Fatalny dzień na warszawskich drogach. Walczy o życie kobieta, która wpadła pod autobus na skrzyżowaniu al. Solidarności i Jana Pawła II. Wcześniej na ulicach zginęły dwie osoby.

Według wstępnych informacji policji 75-letnia kobieta weszła na skrzyżowanie na czerwony świetle, wprost pod autobus linii Z-3 skręcający w lewo z Jana Pawła II w al. Solidarności. Kobietę reanimowali pracownicy pogotowia, następnie została przewieziona do szpitala. Krótko były w tym miejscu utrudnienia.

Rano doszło do dwóch innych wypadków z udziałem pieszych, w obu mężczyźni zginęli na miejscu. 44-letni mężczyzna przebiegał przez jezdnię w niedozwolony miejscu na skrzyżowaniu doliny Służewieckiej Nowoursynowskiej. Wpadł pod samochód ciężarowy. Po wypadku w Dolinie Służewieckiej powstały ogromne korki.

Również w niedozwolony miejscu przez tory na Wolskiej przechodził starszy mężczyzna. On też zginął na miejscu.

_________________
Byłem i jestem jawny, świadomy oraz chętny do współpracy.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1181 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42 ... 119  Następna strona

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL