 |
| Greenpisarz |
Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 22:44 Posty: 630 Lokalizacja: Wawa/Praga Północ
|
olek napisał(a): Ja mam taką prywatną teorię, że to już się stało. Od ok. 2 lat liczba wypadków w Polsce dość wyraźnie spada i w zasadzie nie wiadomo dlaczego – próbuje się pod to podszywać różne inwestycje i programy, ale dość łatwo podważyć korelacje. Ja sądzę, że jedną z istotnych przyczyn mogą być repatrianci z UK itp. krajów, gdzie w złym tonie jest np. wyprzedzać kiedy ktoś jedzie z naprzeciwka. Być może ich udział w ruchu jest niewielki, ale oddziaływanie wzmacnia to, że jak się jedzie za takim, to z konieczności też trzeba jechać z grubsza przepisowo. A czy to nie ma związku ze stosunkowo ostrymi zimami ostatnio? Nie mogłem znaleźć statystyk dla 2010, ale mam 2009 porównany z 2008, gdzie różnicę ogólną wyjaśnia duża różnica w miesiącach zimowych - a na przykład w lipcu prawie nie ma różnicy jeśli chodzi o liczbę zabitych. Styczeń 2009 to 78,9% wypadków 2008, 79,1% zabitych 2008 i 82,4% rannych 2008 Luty 2009 to 83,9% wypadków 2008, 67,6% zabitych 2008 i 89,2 rannych 2008 Marzec 2009 to odpowiednio 86,0%, 70,8%, 83,0% Ale tu już zrobiło się ciepło i mamy Kwiecień 2009 96,9%, 86,3%, 99,2% Maj 2009 90,8%, 85,0%, 90,9% Teraz deszczowy czerwiec: Czerwiec 2009 84,5%, 88,1%, 83,1% I gorący lipiec Lipiec 2009 95,3%, 99,0%, 96,3% Sierpień 2009 95,5%, 93,2%, 94,1% Wrzesień 96,6%, 89,3%, 94,8% Październik 92,4%, 84,5%, 91,2% Listopad 92,1%, 84,6%, 92,1% Grudzień 85,0%, 77,2%, 85,0%
Oczywiście nie chcę przez to powiedzieć, że tylko zima poprawiła wskaźniki, bo widać, że w każdym miesiącu jest jakiś spadek. Myślę jednak, że miała największy wpływ.
|
|