Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 15 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: Pn cze 21, 2010 10:10 
Offline
Początkujący

Dołączył(a): Pn cze 21, 2010 9:11
Posty: 4
Witam,

zdecydowałem się opisać sytuację z prośbą o poradę czy w tej sytuacji mogę coś wskórać. Sytuacja jest związana ze świeżutkim znakiem, który pojawił się prawdopodobnie w piątek z rana - B-36 + T-24, czyli zakaz parkowania + info o odholowaniu. Czemu ten znak się tam pojawił nie wiem, ani ja ani tych 7 kierowców samochodów, którzy w piątek zastali odholowane samochody.

Otóż dnia 19 cze 2010 przyjechałem na ul. Grzybowską do biurowca Kolmex, w którym pracuję. Jak zwykle jest tam problem z parkowaniem i choć zwykle jeżdżę komunikacją miejską ten dzień był akurat powiązany z wyjazdem weekendowym po pracy (dodam, że miałem ze sobą zaświadczenie o możliwości do głosowania poza miejscem zamieszkania). Jechałem ul. Towarową, z niej skręciłem w Grzybowską, a następnie na parking pod biurowcem - jak zwykle nie było miejsca więc wytyłowałem w miejsce oznaczone na czerwono na załączonym schemacie parkowania.
Obrazek
Dodatkowo jeszcze zdjęcia poglądowe z dzisiejszego dnia:
1) to miejsce, na którym zaparkowałem - to właśnie ten czerwony samochód (zdjęcia z pn 21 cze, ok godz 9:10)
Obrazek
Dodam, że żółta linia przy przystanku autobusowym zaczyna się nieco dalej - jest tam miejsce dokładnie na dwa samochody, więc nie wchodzi jak sądzę w rachubę parkowanie na przystanku - tym bardziej, że odholowywano zgodnie wszystkie samochody zgodnie wzdłóż Grzybowskiej pomiędzy ul Wronią a Towarową. Jak ktoś się uważnie przyjrzy to widać tam dalej sprzęt Straży Miejskiej, gotujący się do holowania - tego Pana już doskonale znam bo ofiarował się podrzucić mnie tego feralnego dnia na ul. Świerszcza na płatny parking - oczywiście przy okazji sholowywania kolejnego nieszczęśliwca, tym razem Avensisa Kombi.
2) Dodam jeszcze zdjęcie tego znaku obok, dotyczy on tego świeżo wymalowanego miejsca dalej
Obrazek

Tak więc podczas mojej przeprawy podróży do czerwonego celu parkowania nie widziałem po drodze, żadnego znaku broniącego mi tam parkować. Oczywiście może nie jest to tłumaczenie wystarczające dla naszych urzędników, ale nie umniejsza to faktu, że znak pojawił się w miejscu gdzie codziennie od wielu lat parkują samochody, a miejsce to nie zagraża zbytnio bezpieczeństwu.
Dodam również, że wcześniej nie było tam nawet znaku zakazu parkowania.
W ciągu kilku kolejnych dni nie rozpoczął się w tym miejscu również żaden remont, który uzasadniałby konieczność usuwania z tego miejsca samochodów (potwierdzeniem są zdjęcia z poniedziałku).
I jeszcze jedno - tego dnia, z tego miejsca zgarnęli ok 7 innych samochodów, widziałem to w książce rejestrującej nowe pojazdy "wjeżdżające" na parking (tego dnia były tylko z Grzybowskiej).

A teraz moje pytanie (dla tych którzy dotrwali do tego miejsca - z góry podziękowania), czy jest sens pisać jakieś zażalenie do tej sytuacji? Do kogo mógłbym coś takiego napisać - do ZDM czy do straży miejskiej?
Dodam, że oczywiście opłaciłem parking (388pln, musiałem w końcu pojechać samochodem do rodzinki), ale mandatu jeszcze nie. Choć przyznam, że nie liczę na jakiś cudowny zwrot kasy, ale przynajmniej o jakieś poszanowanie praw użytkowników dróg publicznych (choć chętnie pieniążki bym przyjął z powrotem do mojego portfela).

Z góry dzięki za odpowiedź.
Artur


Ostatnio edytowano Pn cze 21, 2010 14:48 przez amiron, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn cze 21, 2010 11:04 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): So cze 09, 2007 14:46
Posty: 984
Lokalizacja: Belany
Cytuj:
Zabrania się zatrzymania pojazdu w odległości mniejszej niż 15 m od słupka lub tablicy oznaczającej przystanek, a na przystanku z zatoką - na całej jej długości.


Zanim zdecyduje się Pan na podjęcie kroków odwoławczych, zachęcam do uczciwego przestudiowania art. 49 Prawa o Ruchu Drogowym. Uczciwego, a nie na zasadzie "dotychczas wszystkim uchodziło to płazem".

Uwaga: może Pan tam natrafić na kolejne "zaskakujące kierowców" przepisy. Tyle w kwestii poszanowania praw użytkowników dróg publicznych.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn cze 21, 2010 12:12 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Pn lut 12, 2007 22:27
Posty: 1062
Lokalizacja: Legionowo
amiron napisał(a):
Witam,

zdecydowałem się opisać sytuację z prośbą o poradę czy w tej sytuacji mogę coś wskórać. Sytuacja jest związana ze świeżutkim znakiem, który pojawił się prawdopodobnie w piątek z rana - B-36 + T-24, czyli zakaz parkowania + info o odholowaniu. Czemu ten znak się tam pojawił nie wiem, ani ja ani tych 7 kierowców samochodów, którzy w piątek zastali odholowane samochody.


Ja bym się spodziewał, że ze względu na pozostawianie mniej niż 1,5m szerokości chodnika dla pieszych (ale nie bywam tam za często, więc proszę ewentualnie samemu sprawdzić). Drugim powodem może być ograniczanie widoczności przy wyjeździe z parkingu.

_________________
http://www.legionowo.masa.waw.pl
http://www.bialoleka.masa.waw.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn cze 21, 2010 12:34 
Offline
Początkujący

Dołączył(a): Pn cze 21, 2010 9:11
Posty: 4
...dzięki za odpowiedzi.
No cóż, jak je czytam to widzę, że nie ma za bardzo sensu się stawiać i chyba niewiele bym wskórał.
Jednak bardziej chodzi o fakt, że w tym miejscu nie tylko nigdy nie było, żadnego znaku zakazu, ale wiele razu Straż Miejska przechodząc okolicą i wystawiając mandaty to miejsce mijała bez wystawiania jakiegokolwiek wezwania do zapłaty, czyli przepisy tam nie były łamane. A teraz od razu pojawia się znak i to od razu z odholowaniem (wiem, wiem, że do tej pory "uchodziło to płazem" to nie znaczy, że było wporzo, ale mimo wszystko o czymś to świadczy...)

Zasięgnąłem nieco języka i się dowiedziałem, że w tym miejscu mają być postawione parkomaty, więc sens jakiś by miała ta akcja - bo przecież miejsce trzeba oczyścić przed wmurowaniem takiego parkomatu. Sęk w tym, że do tej pory nic się nie dzieje (3 dni po postawieniu znaków) i jakoś się na to nie zanosi w najbliższym czasie.
Poza tym skoro mają być tam postawione parkomaty to znaczy, że i miejsca parkingowe tam będą, więc samochody tam stawiać można będzie, tylko za opłatą.

Aha i jeszcze jedno, fakt, że moja sytuacja jest beznadziejna (przystanek, wjazd itp), ale tam jeszcze zgarniali samochody, które stały w sporej odległości od wjazdu na parking i przystanku.
Poza tym to mi wygląda na jakąś zorganizowaną akcję w tandemie Straż Miejska + firma holownicza - no bo przecież 7 samochodów z jednego miejsca nagle w jednym dniu na tym samym parkingu. Patrzyłem na te wpisy parkingowe i w poprzednie dni widziałem jakieś holowania z Mokotowa (wiadomo centrum biurowców) i innych ulic (po kilka dziennie), ale żeby z odcinka 100m zgarnąć całodniowy utarg...


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn cze 21, 2010 12:54 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Pn lut 12, 2007 22:27
Posty: 1062
Lokalizacja: Legionowo
amiron napisał(a):
No cóż, jak je czytam to widzę, że nie ma za bardzo sensu się stawiać i chyba niewiele bym wskórał.
Jednak bardziej chodzi o fakt, że w tym miejscu nie tylko nigdy nie było, żadnego znaku zakazu, ale wiele razu Straż Miejska przechodząc okolicą i wystawiając mandaty to miejsce mijała bez wystawiania jakiegokolwiek wezwania do zapłaty, czyli przepisy tam nie były łamane. A teraz od razu pojawia się znak i to od razu z odholowaniem (wiem, wiem, że do tej pory "uchodziło to płazem" to nie znaczy, że było wporzo, ale mimo wszystko o czymś to świadczy...)


Ja jednak bym obstawiał, że mogło zostawać mniej niż 1,5m miejsca dla pieszych i to mogło być przyczyną usuwania na podstawie art. 47 PoRD samochodów zaparkowanych dalej od wjazdu na parking. Wątpię też, żeby ktoś planował wyznaczenie płatnych miejsc parkingowe tam, gdzie w ogóle nie wolno parkować...

_________________
http://www.legionowo.masa.waw.pl
http://www.bialoleka.masa.waw.pl


Ostatnio edytowano Pn cze 21, 2010 13:14 przez gromanik, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn cze 21, 2010 13:10 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Pn maja 18, 2009 14:34
Posty: 272
Lokalizacja: Warszawa, Sadyba
amiron napisał(a):
wiele razu Straż Miejska przechodząc okolicą i wystawiając mandaty to miejsce mijała bez wystawiania jakiegokolwiek wezwania do zapłaty, czyli przepisy tam nie były łamane.


A co ma, przepraszam, piernik do wiatraka? Tzn. skąd wniosek, że jeśli SM mija nieprawidłowo zaparkowane auto, to znaczy, że przepisy nie są łamane? Bo brak reakcji na łamanie kodeksu drogowego jest w Warszawie (Polsce) dość powszechny.

Odnośnie całej sytuacji - wiem, to u nas może wydawać się niewiarygodne, ale może po prostu zarządca drogi postanowił zwrócić cały chodnik pieszym? To znaczy przywrócić chodnikowi jego pierwotny charakter? Oddać ludziom przestrzeń zawłaszczoną przez samochody? Przepraszam, bredzę.

PS. Czy można prosić o zmniejszenie fotek?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn cze 21, 2010 13:57 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): So cze 09, 2007 14:46
Posty: 984
Lokalizacja: Belany
amiron napisał(a):
Jednak bardziej chodzi o fakt, że w tym miejscu nie tylko nigdy nie było, żadnego znaku zakazu,


Brak znaku zakazu to nie to samo co znak "parking".

amiron napisał(a):
ale wiele razu Straż Miejska przechodząc okolicą i wystawiając mandaty to miejsce mijała bez wystawiania jakiegokolwiek wezwania do zapłaty,


Tu na tym forum i poza nim często ubolewamy, że SM masowo ignoruje łamanie przepisów. Jeśli wyjątkowo zdarzy się SM je wyegzekwować, to sądzę nie jestem odosobniony w radości z tego powodu.

amiron napisał(a):
czyli przepisy tam nie były łamane.


A to już stanowczo za daleko idące wnioski. Przypominam, że w Polsce prawo stanowi ustawa, a nie to czy pan policjant lub strażnik kilka (wiele) razy nie zareagował na konkretne zdarzenie.

Jeśli ma tam stać parkomat, to możliwe że będzie podciągane do niego zasilanie, a w tym celu trzeba zryć nawierzchnię na dłuższym odcinku. Może stąd taka akcja.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn cze 21, 2010 14:30 
Offline
Początkujący

Dołączył(a): Pn cze 21, 2010 9:11
Posty: 4
pduncz napisał(a):
Jeśli ma tam stać parkomat, to możliwe że będzie podciągane do niego zasilanie, a w tym celu trzeba zryć nawierzchnię na dłuższym odcinku. Może stąd taka akcja.


To fakt, jest to jakiś argument.
Choć przypuszczam, że jeszcze kilka dni będą tak uczyć kierowców, bo dzisiaj znowu masowo SM odholowuje. Przypuszczam, że łatwiej by było ogrodzić ten teren jakąś taśmą, albo ustawić pachołki.

No cóż empatii u Was nie znajdę ;)
Pozdrawiam i życzę miłego dnia. Na chodnikach stawać już nie będę, obiecuję...

PS.
Zmniejszyłem fotki na prośbę "Groob".


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn cze 21, 2010 17:13 
Offline
Bywalec

Dołączył(a): Pt lis 07, 2008 12:39
Posty: 53
Nie wiem, czy jestem jednym z "was", czy z "nas" ;) Cieszę, się, że Ty podchodzisz do tubylców tego forum z empatią. Parę razy jechałem rowerem w porannym szczycie Grzybowską na wschód. Przypominała wielki parking. O ile pamiętam, wszyscy kierowcy stali w korku tak, że po prawej stronie było wolne miejsce. Mogłem sunąć bez hamowania. Dziękuję :)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn cze 21, 2010 23:50 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): So cze 09, 2007 14:46
Posty: 984
Lokalizacja: Belany
amiron napisał(a):
Sytuacja jest związana ze świeżutkim znakiem, który pojawił się prawdopodobnie w piątek z rana - B-36 + T-24, czyli zakaz parkowania + info o odholowaniu.


A w którym miejscu ten zakaz właściwie?


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 15 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 6 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL