Jednakże fragmentem którego mi najbardziej brakuje to Rondo Jazdy Polskiej. To miejsce możnaby nazwać węzłem łączącym co najmniej 5 ścieżek rowerowych w jednym miejscu,,, możnaby gdyby nie jeden mały szczegół. Żadne z tych 5 ścieżek nie łączą się ze sobą.
Przez cały dzień i w nocy przez chodniki wokół ronda przejeżdżają całe hordy rowerzystów. W pewnych godzinach zbiera się ich po kilku na każdy cykl świateł.
Możecie zapytać jakie 5 ścieżek...
1. to ta kończąca się na Placu Konstytucji. Znakomita większość rowerzystów kontynuuje jezdę po chodniku do ronda.
2. główna alejka Pola Mokotowskiego prowadząca od Banacha przez kładkę aż do ronda.
3. ścieżka wzdłuż fragmentu Waryńskiego urywająca się na skrzyżowaniu z Batorego.
4. ścieżka od Placu na Rozdrożu, urywa się na wyjeździe z Mokotowskiej (przy budowie Zabra Tower)
5. ścieżka/ ciąg pieszo-rowerowy wzdłuż budynku Politechniki, urywa się zaraz przed rondem.