http://motoryzacja.interia.pl/news/celowo-potracil-pauline,1464586Cytuj:
Celowo potrącił Paulinę?
Środa, 14 kwietnia (11:16)
Na 12 lat więzienia skazał w środę olsztyński sąd okręgowy 26-letniego Łukasza N., który potrącił samochodem rowerzystkę. Sąd skazał N. nie za spowodowanie wypadku, ale za usiłowanie zabójstwa nastolatki.
Sąd zgodził się z argumentacją prokuratury, która twierdziła, że na zarzut zabójstwa wskazuje zachowanie Łukasza N. zarówno przed wypadkiem, jak i po nim.
Prokurator Aneta Molga przypomniała, że jadący bez prawa jazdy kierowca malucha najpierw celowo zjechał na przeciwny pas, "namierzył" rowerzystkę, a następnie przyspieszył i celowo w nią uderzył.
Gdy 16-latka znalazła się na masce samochodu, próbował ją zepchnąć pod koła. Potem wlókł ją ponad 300 metrów po asfalcie, a następnie ciężko ranną i krwawiącą zostawił na leśnej drodze.
"Paulina zawdzięcza życie temu, że miała mocną odporność psychiczną, bardzo chciała żyć, zaczepiła się paskiem o część podwozia, co ją uchroniło przed wpadnięciem pod auto" - powiedział sędzia Andrzej Gwizdała.
Sąd uznał jednak, że oskarżony nie działał w zamiarze bezpośrednim pozbawienia życia Pauliny, dlatego nie skazał go na 15 lat - jak wnioskowała prokurator - ale na 12 lat.
Nastolatki nie było w środę w sądzie. Jej matka, która w procesie występowała jako oskarżycielka posiłkowa, powiedziała, że nie będzie wnosić apelacji, że dla niej ważne jest, że sąd uznał Łukasza N. winnym usiłowania zabójstwa, a nie spowodowania wypadku. "Mam nadzieję, że to będzie przestrogą dla innych piratów na drodze, że uświadomią sobie, że samochód może być narzędziem zbrodni" - powiedziała matka nastolatki.
Prokurator Aneta Molga także nie kryła satysfakcji z wyroku. "Akt oskarżenia był odważny, niezbyt często sądy skazują sprawców poważnych wypadków z paragrafu dotyczącego usiłowania zabójstwa, jak stało się w tej sprawie" - przyznała prokurator.
Aplikant adwokacki Andrzej Wasilewski, który bronił przed sądem Łukasza N., powiedział, że jego klient chce apelować. W ostatnim słowie Łukasz N. zapewniał, że nie chciał zabić rowerzystki, a zdarzenie nazwał "zwykłym wypadkiem".
Łukasz N. potrącił maluchem kupionym tydzień wcześniej za 50 zł rowerzystkę na drodze powiatowej pod Olsztynem. N. nigdy nie wyrobił prawa jazdy, a na swoim koncie miał wtedy wyrok za to, że po pijanemu kierował kradzionym ciągnikiem - za to na 4 lata sąd zakazał mu kierowania pojazdami.
Sąd przyznał, że trudno jest wskazać motyw, jakim kierował się Łukasz N. "Albo był pod wpływem jakichś środków, albo tak odreagował fakt, że tego dnia zerwała z nim dziewczyna" - powiedział sędzia.
16-letnia Paulina skutki wypadku odczuwać będzie przez całe życie - została trwale oszpecona, ma kłopoty z chodzeniem.
PAP
Wreszcie jakiś sensowny wyrok dla bandyty, choć sądowi, jak zwykle, przestępców jest bardzo szkoda.
I cymbały redakcyjne -- pomimo wyroku sądu -- podają w wątpliwość intencje bandyty -- znak zapytania w tytule.
Byle w apelacji go nie ułaskawili ani nie wtrącali się żadni "obrońcy czegośtam". Sąd apelacyjny powinien dołożyć do pełnej piętnastki
