Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 21 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: N cze 29, 2008 1:21 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 17, 2008 21:55
Posty: 2010
Lokalizacja: Śródmieście, trzecie piętro
W temacie przyczepek i przewozu dzieci -- materiał z dodatku do pisma "Motomagazyn" -- z 2000 r.
Motomagazyn napisał(a):
PRZYCZEPA CZY FOTELIK?
Tekst: Marek Utkin
Zdjęcia: Autor, Allianz, Kölnmesse, 2+2, materiały producentów

Jak najlepiej -- najbezpieczniej i najwygodniej -- przewozić dziecko, jadąc na rowerze? Większość zapytanych odpowie, że w foteliku rowerowym. Jednak wyniki badań świadczą o tym, że pierwszeństwo należy przyznać przyczepie.

Niedawno na łamach niemieckiej prasy rowerowej miała miejsce zażarta dyskusja na temat wyższości jednego sposobu transportu nad drugim. Wytwórcy fotelików (związani w większości z producentami tworzyw sztucznych) rozpoczęli szeroko zakrojoną kampanię, w której tumanili i przestraszali opinię publiczną, opisując ze smakiem najgorszy wypadek z udziałem przyczepy rowerowej, jaki mogli znaleźć:
-- Kobieta jechała szosą, prowadzącą przez pola porośnięte zbożem. Za swym rowerem ciągnęła przyczepę, w której siedziała dwójka dzieci: jej i sąsiadów. Boczną drogą nadjeżdżał samochód, którego kierowca zauważył rower, wystający ponad zboże, lecz nie widział przyczepy. Zwolnił więc tylko na tyle, aby przepuścić rower... Dziecko kobiety kierującej rowerem zostało ciężko ranne, dziecko sąsiadów zginęło na miejscu.
Przy tej okazji producenci fotelików rowerowych usiłowali przeforsować wniosek, aby prawnie zabronić stosowania przyczep do przewozu dzieci.

W odpowiedzi na to ADFC (Ogólnoniemiecki Klub Rowerzystów) zlecił przeprowadzenie crash-testów niezależnej placówce -- Towarzystwu Ubezpieczeniowemu Allianz. Badania przeprowadzone w Allianz-Zentrum für Technik dowiodły, że sytuacja przedstawia się wręcz przeciwnie, niż twierdzili wytwórcy fotelików.
Przeprowadzono 27 crash-testów, w których symulowano trzy typowe sytuacje wypadkowe: zajechanie drogi przez samochód, uderzenie roweru w otwarte drzwi samochodu i uderzenie zespołu rower-przyczepa z boku przez samochód.
Wyniki przeprowadzonych testów umożliwiły oddalenie wniosku o zdelegalizowanie przyczep rowerowych jako środka do przewozu osób, jak również pozwoliły na opracowanie założeń, pomocnych przy projektowaniu przyczep do przewozu dzieci.

Wszystkie testy zderzeniowe wykazały, że manekiny dzieci (tzw. dummies), zajmujące miejsce w foteliku zamocowanym w okolicach kierownicy lub na bagażniku roweru, doznają zranień w wyniku kolizji i następującego po niej upadku. W przeciwieństwie do tego, manekiny zajmujące miejsca w przyczepie odnosiły jedynie niewielkie zadrapania, ponieważ przyczepa nie była bezpośrednio zaangażowana w zderzenie z otwartymi drzwiami samochodu. Przy okazji zderzenia będącego wynikiem przecięcia drogi roweru przez samochód, pasażerowie przyczepy podlegali również nieznacznym przeciążeniom. Nawet w sytuacji bocznego uderzenia roweru przez samochód jadący prędkością 20 km/godz., ku pewnemu zaskoczeniu badających, przyczepa nie przewracała się, lecz zostawała przesunięta w bok.

W trakcie analizowania wyników badań stwierdzono, że tak foteliki dla dzieci, jak i przyczepy do ich przewozu nie zapewniają właściwej ochrony głowy dziecka, która jest najbardziej zagrożoną częścią ciała. W związku z tym konieczne jest, aby przewożone dzieci nosiły kaski rowerowe. To ostatnie zaleca się także dorosłym, gdyż pozwala na uniknięcie ok. 85% urazów głowy.
Wnioski z badań pozwoliły na przedstawienie punktów dotyczących optymalizacji pasywnego bezpieczeństwa przyczep rowerowych. Zaleca się więc stosować: sztywne podwozie z ramą na wysokości zderzaka typowego samochodu osobowego, pałąki przeciwkapotażowe, nisko położony środek ciężkości (poniżej punktu mocowania do roweru), możliwie duży rozstaw kół, ujemne nachylenie kół (do wewnątrz), ochrona przed zaczepieniem (ew. włożeniem palców) o szprychy kół przyczepy i wyraźne oświetlenie, zgodne z przepisami o ruchu drogowym.
Hak mocujący przyczep do roweru powinien znajdować się możliwie niedaleko tylnej osi roweru i przenosić siły wzdłużne, tak ciągnące, jak i pchające.
Możliwość zauważenia przyczepy przez kierowców zwiększa także zastosowanie kolorowej chorągiewki. Poza tym każde dziecko przewożone w przyczepie powinno być przypięte wielopunktowymi pasami bezpieczeństwa, których samo nie jest w stanie odpiąć.

Podpisy do zdjęć:
- Przy prędkościach występujących w terenie zabudowanym niebezpieczeństwo zranienia dzieci przewożonych w dobrej przyczepie rowerowej jest niewielkie.
- W sytuacji uderzenia w otwarte drzwi samochodu najcięższych zranień doznają dzieci przewożone na fotelikach umiejscowionych pomiędzy kierownicą a rowerzystą.
- Przy uderzeniu przez samochód nadjeżdżający z boku, dzieci przewożone w foteliku zamocowanym na bagażniku uderzają głową w maskę samochodu, a następnie spadają na asfaltową lub betonową jezdnię. Dzieje się tak również przy niewielkich prędkościach zderzenia.
- Przy zajechaniu drogi przez samochód, w którego wyniku zespół rower-przyczepa uderza w bok auta, dzieci w dobrze skonstruowanej przyczepie rowerowej pozostają niemal nie zadraśnięte.
- Gdy samochód uderzał zespół rower-przyczepa z boku, jakość wykonania przyczepy wpływała na stopień zagrożenia przewożonych dzieci. Przyczepy lepsze zostawały przesunięte, przyczepy gorzej zaprojektowane wywracały się i powodowały zranienia.


Obrazek

Obrazek

Gdyby komuś nie otwierały się obrazki (Imageshack robi jakieś dziwactwa):
http://img72.imageshack.us/img72/1825/p ... gd2.th.jpg
http://img72.imageshack.us/img72/2760/p ... zg5.th.jpg

Np. wU$ of A, najbardziej zmotoryzowanym kraju świata, dzieci wolno przywozić w przyczepach, a w fotelikach -- nie...

(BTW, jeśli zostanie to uznane za offtop, to proszę o przesunięcie postu do nowego tematu).

_________________
We made it idiotproof. They grow better idiots.


Ostatnio edytowano N cze 29, 2008 23:54 przez Monty B. Ike, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N cze 29, 2008 20:33 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Cz sie 09, 2007 9:16
Posty: 161
Monty B. Ike napisał(a):
W temacie przyczepek i przewozu dzieci...


Że przyczepki lepsze to wiadomo i bez testów ale co z tego jak w Polsce nie wolno? Chcąc nie chcąc pozostaje jedynie fotelik. Od którego bolą mnie ręce bo trzeba mocniej trzymać kierownicę. Kiepsko jest też na zakrętach, bo rower nie może się tak wykładać. Przód roweru leci do góry przy byle podbiciu przedniego koła np. na krawężniku. Generalnie ciężko się prowadzi z fotelikiem ale co z tego... :(


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N cze 29, 2008 22:03 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 17, 2008 21:55
Posty: 2010
Lokalizacja: Śródmieście, trzecie piętro
Paweł napisał(a):
Że przyczepki lepsze to wiadomo i bez testów ale co z tego jak w Polsce nie wolno?

To z tego, że mając wyniki crashtestów można występować o zmianę przepisu -- nie na zasadzie "bo ja tak chcę", tylko podpierając się faktami. Zawsze to pomaga.

Np. w ubiegłym roku w Życiu Warszawy był artykuł o przyczepkach, gdzie pan dziennikarz spytał "ekspertów" -- dwóch policjantów drogowych (młodszy nie był tak restrykcyjny, ale stary to kompletny beton), właściciela sklepu rowerowego i... wieloletniego, zasłużonego (tzn. odpowiednio starego i zaimpregnowanego ołowiem) dziennikarza motoryzacyjnego. Ten ostatni bredził, że "rowerzysta może ZAPOMNIEĆ o tym, że ciągnie przyczepkę, a w niej dziecko, no i wypadek gotowy"... :shock:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

_________________
We made it idiotproof. They grow better idiots.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn cze 30, 2008 16:38 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Cz sie 09, 2007 9:16
Posty: 161
Monty B. Ike napisał(a):
To z tego, że mając wyniki crashtestów można występować o zmianę przepisu...


Nie sadzę... Ale gdyby ktoś chciał sie tego podjąć to ja mogę się podpisać pod tym.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr mar 17, 2010 19:30 
Offline
Greenpisarz

Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 22:44
Posty: 630
Lokalizacja: Wawa/Praga Północ
do obejrzenia tu:
http://www.chariot.de/fileadmin/flvplayer/flashvideoplayer.html?video=_m/flv/crash01.flv&preview=_m/img/crash01.jpg
i tu:
http://www.chariot.de/fileadmin/flvplayer/flashvideoplayer.html?video=_m/flv/crash02.flv&preview=_m/img/crash02.jpg


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr mar 17, 2010 22:00 
Offline
Admin

Dołączył(a): Pt gru 29, 2006 13:11
Posty: 1024
Lokalizacja: Warszawa
Przy czym przyczepki są nielegalne.

Filmików z analogicznych testów fotelików, które polskie prawo dopuszcza, w necie pewnie nie znajdziesz - fotelik nie zapewnia praktycznie żadnej ochrony dla malucha.

_________________
Pozdrawiam rowerowo - Rafał 'Raffi' Muszczynko
__________________________________________________
Jeździć możesz powoli, ale myśleć musisz szybko ;-)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz mar 18, 2010 9:19 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Cz sie 09, 2007 9:16
Posty: 161
Raffi napisał(a):
...fotelik nie zapewnia praktycznie żadnej ochrony dla malucha.

Bez przesady. Co nieco zapewnia. Osobiście doświadczał tego mój synek. Oczywiście przy prędkości praktycznie zerowej (podczas zawracania czy podjeżdżania na pagórki), zdarzają mi się wywrotki :? Akurat mó fotelik jest tak wyprofilowany, że dziecko siedzi w nim jakby w głębi, w środku a poręcze i wysokie oparcie (ponad głowę) ochraniają ciało przed kontaktem z ziemią...
Oczywiście jazda z fotelikiem jest bardzo niewygodna. O czym już na tym forum gdzieś pisałem. Rower staje się wywrotny (przez punkt ciężkości umiejscowiony w dziwnym miejscu). Stąd też moje wywrotki na rowerze...
Z przyczepką zapewne jest o niebo lepiej.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz mar 18, 2010 12:38 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Pt lut 02, 2007 17:46
Posty: 523
Lokalizacja: Kąty Węgierskie
O kant można potłuc te testy. Wózek ciągnący ma za duży wpływ na to co dzieje się z przyczepką. Jak już testować to z rowerem, bo tylko wtedy można sprawdzić stabilność. Pokusiłbym się o tezę, ze w sytuacji z pierwszego filmu przyczepka w rzeczywistości uległaby większemu uszkodzeniu, bo rower+rowerzysta pociągnąłby ją dalej/mocniej a nie tak jak tu odbiła sie jak piłka. Może się mylę...

Ale zgodzę się, że i tak są o niebo lepsze niż foteliki. Zwróciłbym też uwagę na fakt wykorzystania także do przewozu towarów czego fotelikiem nie praktykowałem :). Różnica cen też nie jest znacząca...

_________________
Nie taka zła jak ją malują
DobraStronaPolski.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt mar 19, 2010 9:59 
Offline
Admin

Dołączył(a): Pt gru 29, 2006 13:11
Posty: 1024
Lokalizacja: Warszawa
Paweł napisał(a):
Raffi napisał(a):
...fotelik nie zapewnia praktycznie żadnej ochrony dla malucha.

Bez przesady. Co nieco zapewnia. Osobiście doświadczał tego mój synek. Oczywiście przy prędkości praktycznie zerowej (podczas zawracania czy podjeżdżania na pagórki), zdarzają mi się wywrotki :? Akurat mó fotelik jest tak wyprofilowany, że dziecko siedzi w nim jakby w głębi, w środku a poręcze i wysokie oparcie (ponad głowę) ochraniają ciało przed kontaktem z ziemią...


Każdy fotelik jest tak wyprofilowany i nieco to pomaga przy wywrotkach. Zaś przyczepka przy wywrotkach roweru nie przewraca się wcale ;-)

A przy dzwonach z autem (odpukać) to bym wolał jednak by dziecko było wewnątrz przyczepki. Po prostu tam strefą zgniotu jest coś więcej niż 1cm plastyku.

velogustlik napisał(a):
O kant można potłuc te testy. Wózek ciągnący ma za duży wpływ na to co dzieje się z przyczepką. Jak już testować to z rowerem, bo tylko wtedy można sprawdzić stabilność. Pokusiłbym się o tezę, ze w sytuacji z pierwszego filmu przyczepka w rzeczywistości uległaby większemu uszkodzeniu, bo rower+rowerzysta pociągnąłby ją dalej/mocniej a nie tak jak tu odbiła sie jak piłka. Może się mylę...


Moim zdaniem się mylisz. Mnie przyczepka parę razy "zatrzymała" na rowerze, gdy o coś nią zahaczyłem. I to dość gwałtowne było zawsze.

Przy mocniejszym zdarzeniu, przyczepka zaś "odbija się" od przeszkody. Tak zgiąłem nasze Leggero na stojącym na ścieżce przy ZUS krawężniku. Szarpnięcie rowerem do tyłu i w bok było wtedy tak podłe, że się wywaliłem.

Z kolei przy jeszcze bardziej gwałtownym zderzeniu, pewnie by pękł elastomer (czasem jest sprężyna) w dyszlu i rower by się odpiął.

velogustlik napisał(a):
Różnica cen też nie jest znacząca...


O nie, czego jak czego, ale tego nie można powiedzieć, by dobre przyczepki były w cenie fotelików. Fotelik to koszt rzędu 100-500zł.

Przyczepkę jak kupisz w cenie fotelików, to raczej będzie to model z najniższej półki. Koła na byle jakich piastach mocowane jednostronnie (nietypowe i nietrwałe), na byle jakich obręczach (to ważne, bo przyczepka nie przeskoczy nad krawężnikiem), konstrukcja ze stali....

Jak chcesz mieć przyczepkę nową, alu, znanego producenta, to cena około 1500zł nie będzie niczym dziwnym. Spójrz w ofertę Gianta, Treka, czy Croozera na przykład.

_________________
Pozdrawiam rowerowo - Rafał 'Raffi' Muszczynko
__________________________________________________
Jeździć możesz powoli, ale myśleć musisz szybko ;-)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt mar 19, 2010 10:26 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): N paź 18, 2009 19:39
Posty: 416
Dokładnie. Charioty, czyli najwyższa pólka ot wydatek rzędu 2800. Ale warto.
Jedyna wada jaką stwierdzam to mniejszy kontakt z dzieckiem niż podczas jazdy w foteliku.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 21 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL