To były moje prywatne wystąpienia, dotyczące tego, co mnie osobiście dokucza. ZM ich nie firmuje.
Powiem ciekawostkę, że jak składałem pismo w urzędzie, to pani kancelistka zajrzała do niego i zadała podobne pytanie, dlaczego pominąłem dalszą część Górczewskiej

Daję szanse władzom, aby choć raz zrobiły więcej niż się prosi

W jednym z materiałów (a także podczas akcji na Dniu Ziemi 2008, kiedy napisałem 1. wniosek w tych sprawach) było podkreślane, że o takie sprawy trzeba się dopominać indywidualnie nie czekając na cudze działania.
W/s linii 184 - przypominam, że planowano jej likwidację, na czym m.in. oparłem swoją propozycję.
A także na skali korków między Kasprzaka a Alejami J. Reszta argumentów jest w pismach i nie będę ich tu powielać.