gromanik napisał(a):
Tarciu napisał(a):
Piękny widok - błyskawicznie i skutecznie, zostawia czystą nawierzchnię. Bez porównania z odśnieżaniem ręcznym.
Większość chodników, którymi dziś chodziłem po Legionowie nie ma więcej jak 2cm śniegu pomimo ciągłych opadów, a z tego co zaobserwowałem, to Spółdzielnia Mieszkaniowa Lokatorsko - Własnościowa do której należy ta zamiatarka posiada dwa takie pojazdy oraz co najmniej jeden stary traktorek z zamontowanym z przodu pługiem, który nie jest jednak tak wydajny i nie usuwa śniegu do samej nawierzchni i najczęściej jakiś czas poźniej jedzie zamiatarka i po nim poprawia, a po jej przejeździe chodniki wyglądają zdecydowanie lepiej niż ulice

Tymczasem w Warszawie latają bojowe grupy liczące po kilkadziesiąt robotników machających na prawo i lewo łopatami. Każdemu robotnikowi w grupie trzeba płacić, dać narzędzia do pracy, ubiór, zawieźć na miejsce "akcji" i później z niego przywieźć z powrotem wraz z narzędziami. Do tego tzreba floty pojazdów (autobusów, ciężarowek), które znowu - ktoś musi prowadzić, serwisować, parkować gdzieś...
Sporo kosztownej logistyki, a każdą taką grupkę zastąpiłaby spokojnie jedna maszynka czyszcząca do której obsługi potrzeba pewnie góra trzy osoby (wliczając osoby z serwisu) i która sama potrafiłaby dojechać na miejsce, po drodze też pracując.
Przy odrobinie chęci maszynka taka byłaby całoroczna - wiosną zamiatałaby pozimowy syf z chodników, latem po prostu utrzymywała je w czystości od piachu, śmieci i psich kup, jesienią zamiatała liście, a zimą śnieg. Ale Warszawa jest bogata, zamiast jednej maszyny woli wydawać tysiące złotych na utrzymywanie w gotowości całego plutonu ludzi i floty pojazdów logistycznych.
A później nie starcza kasy na odśnieżanie chodników i drog rowerowych - bo urząd musi sam siebie utrzymać.
_________________
Pozdrawiam rowerowo - Rafał 'Raffi' Muszczynko
__________________________________________________
Jeździć możesz powoli, ale myśleć musisz szybko
