Tarciu napisał(a):
Jest już odpowiedź na interpelację B. Dominiaka:
http://bip.warszawa.pl/NR/rdonlyres/A68 ... iniak1.pdfW skrócie:
Nie będzie zmiany statutu, bo trzeba by przeznaczyć dodatkowe 6-12 mln zł / rok, a mamy kryzys, a w dodatku wydatki powinny być dokonywane w sposób celowy i oszczędny

Niestety nie podano żadnych wyliczeń, na podstawie których uznano, że odśnieżanie dróg rowerowych jest niecelowe lub nieoszczędne. Rozumiem, że strategicznie przyjęto, że w zimę rower przestaje być środkiem transportu i że na dłuższą metę, przy uwzględnieniu wszystkich skutków, będzie to celowe i oszczędne.
Ja myślę, że następnym krokiem powinno być uderzenie w aspekt celowości i oszczędności właśnie, bo na dłuższą metę odśnieżanie przy pomocy szufli jest niecelowe i nieoszczędne. Fajnie byłoby wyliczyć, że gdyby zastąpić wszystkich odśnieżających ręcznie operatorami lekkiego sprzętu, który odśnieżałby chodniki i drogi rowerowe wszędzie, gdzie to tylko możliwe (żeby ograniczyć do minimum odśnieżanie ręczne czegokolwiek), to ciekawe, po jakim czasie zaczęłoby się to zwracać
Korzyść z tego byłaby jeszcze taka, że poprawiłoby się ustawienie różnych elementów znajdujących się na chodnikach, bo ten sprzęt msiałby jakoś przejechać i nie byłoby zwałów śniegu w idiotycznych miejscach.
Jak dziś rano jechałem przez Jabłonną, to tam jeden traktorek do 7 rano odśnieżył wszystkie chodniki, jakie widziałem, a w Warszawie nie widziałem ani jednego odśnieżonego chodnika - i to ma być celowe i oszczędne
