No jeżeli tak nic nie zakładasz, to czemu twierdzisz, że nie da się osądzić sprawcy? Czyżbyś, gdzieś tam w głębi jednak zakładał, że nie może to być rowerzysta? Jeżeli był winny, to jasne, można go jak najbardziej skazać za wypadek ze skutkiem śmiertelnym (śmierć Policjanta była skutkiem wypadku i to się zapewne da udowodnić).
Ja jednak
gdybam wciąż, że gdyby winny w chociaż w połowie był rowerzysta, kierowca by sobie nie wypalił ze pistoletu w czaszkę. Wiem jakie emocje może wyzwolić stłuczka (Zientarski też już wie, i "Otylka" też już wie) - są duże, to prawda. I nie każdy człowiek pod ich wpływem zachowuje się logicznie. Ale nie są to emocje takie, by odporny na stres Policjant wypalił sobie w łeb. Pamiętaj, że to nie była Pani domu, tylko facet co niejedno już w życiu widział - próg szoku powypadkowego jest u takich osób znacznie dalej niż u reszty, bo się po prostu przyzwyczajają do widzenia rzeczy, od których inni świrują lub rzygają. A Policjant na służbie niejedno widzi - bezdomnych, wypadki, ofiary przestępstw, ich katów, zwłoki topielców leżące tydzień w wodzie...
A wypadki z nieoświetlonymi rowerzystami, to totalny margines, porównywalny z błędem statystycznym. Nie znaczy to, że nieoświetlonych rowerzystów nie ma - a i owszem, pałętają się pod kołami niejednemu (mnie też). Ale widocznie pałętają się jakoś bezpiecznie pod tymi kołami, bo wypadków z nimi prawie nie ma. Moze te wypadki też są za mało "oświetlone" i stąd niewidoczne w statystykach?
Nie taki niebezpieczny ten brak świateł, jak go opisują, bo ludzie się po prostu do niego przyzwyczaili i biorę na niego poprawkę - ja np jadąc przez wsie wieczorami jadę środkiem jezdni nieco poniżej prędkości dopuszczalnej, jak mogę to nie wyłączam długich (tak, wiem, to wykroczenie) i spodziewam się rowerzysty lub pieszego (który nie ma obowiązku mieć świateł) wszędzie. To wystarcza - jeżdżę od 9 lat bez wypadku, a nawet mandatu. I to nazywam właśnie poprawą systemową - od kiedy dużo się mówi o nieoswietleniu, nieoświetlonych co prawda niezbyt ubywa, ale zwiększa się liczba uważających na nich, co podnosi bezpieczeństwo. Paradoks, ale fajny, zwłaszcza dla nieoświetlonych z natury pieszych

_________________
Pozdrawiam rowerowo - Rafał 'Raffi' Muszczynko
__________________________________________________
Jeździć możesz powoli, ale myśleć musisz szybko
