klemens napisał(a):
Bo równie dobrze mogło się okazać, że rowerzysta by zginął także przy prędkości samochodu 70 km/h.
Też nie przepadam za "batmanami", ale to że oni nie mają lampek nie usprawiedliwia prucia ile fabryka dała. A taka opinia jaką prezentujesz wyżej - już tak.
Bo dobrze trafiony rowerzysta/pieszy może zginąć nawet przy 40km/h (zwłaszcza jeśli jest stary). Więc furda wszelkie ograniczenia! Przecież nie będziemy jeździć 40km/h?!
Fakty są takie, że jest jakaś zależnosć - przeżywalności uderzonego człowieka od prędkości. Bardzo konkretnie daje się to wyliczyć ze statystyk. Mówienie o pojedynczym przypadku "mogło okazać się, że rowerzysta by zginął" jest po prostu nadużyciem.
Na takie sprawy trzeba patrzeć w większej skali, gdybanie "
co by mogło być (a jakby się dobrze wybił i trafił na stóg siana, to by przeżył)" nie nadaje się na poważną rozmowę. W realnym życiu mamy do czynienia z faktycznymi zdarzeniami, które nieodwołalnie miały miejsce, i składają się na taką czy inną statystykę.