Raffi napisał(a):
No chyba, że Pan_Morderca się nie zatrzymał przed sygnalizatorem ze strzałką. Wtedy piesza mogła mieć zielone na przejściu PRZED skrzyżowaniem i albo z niego schodzić, albo dopiero na nie wchodzić. Z materiału prasowego nie wynika jak było.
Raffi, nie mam skłonności do bycia adwokatem diabła, ale na zdjęciu w materiale prasowym wyraźnie widać, że to fatalne zajście miało miejsce na południowej połówce wschodniego przejścia przez Świętokrzyską, więc z punktu widzenia kierowców - na zjeździe ze skrzyżowania.
To jest zresztą ten aspekt zielonych strzałek, który mnie męczy i nie pozwala na jednoznacznie negatywną ich ocenę - zielona strzałka dla kierowców jadących z określonego kierunku oznacza ew. konflikt z pojazdami jadącymi prostopadle. Skoro tak, to piesi na przejściu równoleglym do pierwotnego kierunku jazdy strzałkowicza powinni mieć wtedy czerwone, czyż nie?
W odróżnieniu od sytuacji jawnego konfliktu, gdy skręcacjący kierowca ma zielone ogólne, i tak samo zielone mają właśnie przechodzący przez to przejście (tj. w kierunku równoleglym do pierwotnego kierunku kierowcy).