dybson007 napisał(a):
Myślicie, że ta historia jest prawdziwa?
Myślę, że historia jest prawdziwa. W sezonie wakacyjnym wagony są "przeklasowywane" zarówno z jedynki na dwójkę, jak i odwrotnie. Jest to dość częste zjawisko na PKP. Jeżdżących regularnie to nie dziwi.
O ile w tym pierwszym przypadku problemu nie ma dla pasażera i powinien się cieszyć, że ma szerszy fotel i niedziałającą lampeczkę (niczym więcej się te klasy nie różnią w tych wagonach), o tyle w drugim przypadku tak prosto już nie jest - pasażer pierwszej klasy dostaje gorszą jakość usługi, choć płacił za lepszą i to IMO powinno być podstawą do reklamacji, gdybyśmy żyli w cywilizowanym kraju. Pasażer drugiej klasy może znaleźć się w takiej sytuacji jak w artykule i IMO też może być poszkodowany.
A kartki i ogłoszenia PKP to ja już różnorakie widziałem. Korektorem na szybie pisane, mazakiem na kartce przyklejonej niechlujnie do szyby taśmą, długopisem na kartce i przyklejone równo. Były także kartki drukowane. Zazwyczaj jednak (i tu nieco przyznam racji PKP) kartki, które widziałem, były z pieczątkami jednak.
Osobiście problemu nie mam - jeżdżę 2 klasą, a jako, że jeżdżę z rowerem, wybieram najczęściej jazdę ze stacji początkowej, kiedy można jeszcze dowolnie wybrać sobie miejsce. Poza tym wagony "rowerowe" zazwyczaj nie są drugiej klasy - a ja wolę siedzieć w pobliżu roweru.
_________________
Pozdrawiam rowerowo - Rafał 'Raffi' Muszczynko
__________________________________________________
Jeździć możesz powoli, ale myśleć musisz szybko
