Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 200 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13 ... 20  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: Cz lis 05, 2009 18:28 
Offline
Admin

Dołączył(a): Pt gru 29, 2006 10:44
Posty: 2036
Lokalizacja: Bielany, Żoliborz, Praga Północ
Nierowerowe, ale z cyklu "Odblaski ratują życie". Z Radomia:

http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /358911719

Cytuj:
Samochód potrącił kobietę, która przeprowadzała dzieci przez jezdnię!
Izabela Kozakiewicz

Obrazek

Przy ulicy Warszawskiej samochód potrącił kobietę, która przeprowadzała dzieci przez jezdnię. Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej rozważy, czy nie zrezygnować z Mikołajów na tym odcinku siódemki.

Do potrącenia doszło w środę, na skrzyżowaniu ulicy Warszawskiej i Barlickiego. Na szczęście kobiecie nic poważnego się nie stało, jest w domu. W czwartek dzieci przez ulicę nikt już nie przeprowadzał.

Policja nie ma informacji o tym zdarzeniu, ale informację potwierdziła nam dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej Halina Janiszek.

- Nasz pracownik był u niej w domu, żeby zapytać, czy nie potrzebuje jakiejś pomocy – mówiła nam w czwartek Halina Janiszek. – Pani jest potłuczona, ale nie była w szpitalu.

To na szczęście pierwszy i jedyny taki przypadek w Radomiu. Mikołaje przy ulicy Warszawskiej, która jest miejskim odcinkiem krajowej siódemki, mają jednak wyjątkowo trudne zadanie.

Na przejściu przy skrzyżowaniu ulicy Warszawskiej i Barlickiego Mikolaj był od poniedziałku 2 listopada. Drugi pracownik przeprowadzający uczniów stoi na przejściu przy skrzyżowaniu ulicy Warszawskiej z Janiszewską. Dbają o bezpieczeństwo dzieci idących do szkoły podstawowej przy ulicy Ofiar Firleja.

- Nauczyciele szkoły i radni z tamtej części miasta bardzo zabiegali o Mikołajów, udało się ich znaleźć, choć naprawdę było trudno, bo chętnych brakowało – opowiada Halina Janiszek.

Mikołaje to rodzice uczniów szkoły przy ulicy Ofiar Firleja. Zostali przeszkoleni i zatrudnieni w ramach prac społecznie użytecznych przez Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej.

- My w jakimś sensie bierzemy za nich odpowiedzialność – mówi Halina Janiszek. – Nie podjęłam jeszcze decyzji, czy zabrać ich z tych przejść, ale przyznaję, ze taką opcję będziemy rozważać.

Co w zamian zaproponować rodzicom, których dzieci muszą pokonywać siódemkę w drodze do szkoły?

- Nasi pracownicy będą rozmawiać z rodzicami, może uda się zorganizować ich dyżury na przejściach. W końcu przy ulicy Mroza mieszka sporo dzieci dochodzących do szkoły – mówi Halina Janiszek. – Wiem, że są jakieś propozycje budowy tam świateł, czy jakiejś kładki.

_________________
pozdrawiam, olek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz lis 05, 2009 20:30 
Offline
Admin

Dołączył(a): Pt gru 29, 2006 13:11
Posty: 1024
Lokalizacja: Warszawa
No tak, samochody rozjeżdżają ludzi na pasach, to dać pieszym kładkę i schody do pokonania. Odechce się im łazić.

Sprawiedliwość po Polsku bywa powalająca.

_________________
Pozdrawiam rowerowo - Rafał 'Raffi' Muszczynko
__________________________________________________
Jeździć możesz powoli, ale myśleć musisz szybko ;-)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz lis 05, 2009 21:14 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): So cze 09, 2007 14:46
Posty: 984
Lokalizacja: Belany
olek napisał(a):
Co w zamian zaproponować rodzicom, których dzieci muszą pokonywać siódemkę w drodze do szkoły?


żelbetowe szlabany z kolczatkami? trzy linie zasieków na jezdni z każdej strony: 50, 25 i 5 metrów przed przejściem...

Raffi napisał(a):
No tak, samochody rozjeżdżają ludzi na pasach, to dać pieszym kładkę i schody do pokonania. Odechce się im łazić.


Ludzie czują, że trzeba szukać rozwiązania, ale nie wiedzą gdzie, jak. Tylko spójrz: sami się zorganizowali, mają dyżury. Proponują to, co im przyochodzi do głowy. Ciężar przekazywania im wiedzy o rozwiązaniach skutecznych i sprawiedliwych leży na tych, którzy je znają.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: N lis 08, 2009 17:33 
Offline
Admin

Dołączył(a): Pt gru 29, 2006 13:11
Posty: 1024
Lokalizacja: Warszawa
Fakt. Oby takich mieli w Radomiu - na desant ze Stolicy raczej nie mają szans. Raz, że daleko, a dwa, że najpierw chcemy załatwiać takie problemy u nas - np na Lucerny.

_________________
Pozdrawiam rowerowo - Rafał 'Raffi' Muszczynko
__________________________________________________
Jeździć możesz powoli, ale myśleć musisz szybko ;-)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt sty 26, 2010 21:28 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 17, 2008 21:55
Posty: 2010
Lokalizacja: Śródmieście, trzecie piętro
Lobby garnkowe kontratakuje -- stalingradzka zima...
Cytuj:
Wiadomość wydrukowana ze stron: narty.wp.pl
O czym nie możesz zapomnieć wyjeżdżając na narty?
Gazeta Prawna, 26.01.2010 | 13:26
Już od lutego dzieci do 15. roku życia będą musiały zakładać kaski przed jazdą na nartach lub snowboardzie - zapowiada "Dziennik gazeta Prawna".

Więc kto będzie egzekwował nowe przepisy?
Nowe prawo wchodzi w życie w środku ferii zimowych. Dzieci z części województw skończą odpoczywać 31 stycznia i przepis ich nie obejmie. Inne, na przykład z Podlasia, zaczynają ferie 25 stycznia i kaski będą musiały założyć dopiero w połowie wypoczynku.

Zmiana już wprowadza zamieszanie. Zarządcy stoków skarżą się, że nie mają uprawnień do egzekwowania tego przepisu. Sama policja, choć to właśnie ona ma obowiązek egzekwowania nowych przepisów, nie zamierza do pracy na stokach skierować większej liczby funkcjonariuszy - zaznacza "DGP".

Zdaniem naczelnika TOPR Jana Krzysztofa, choć liczba wypadków się nie zmniejszy, kaski będą chronić przed poważnymi urazami. "Uważam, że lepiej jeździć w kasku, natomiast procent urazów, przed którymi chronią jest minimalny" - zaznaczył. Wyjaśnił również, że statystycznie urazami głowy kończy się 12 proc. wypadków na stokach, najczęściej są to jednak obrażenia twarzy np. rozbity nos.

No tak. Górali, którzy mieli ferie najwcześniej, bali się... Ciupaga w placach to ciupaga w plecach. :wink:
Ciekawe -- na sankach też w garnku? I na górce za domem -- też?
I jest przedsmak tego, co chcieli zafundować rowerzystom.

_________________
We made it idiotproof. They grow better idiots.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt lut 19, 2010 0:35 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 18, 2007 21:10
Posty: 1000
Lokalizacja: Warszawa
kaski to "dobry" sposób na wyciągnięcie kaski :evil: :twisted:


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz maja 06, 2010 18:38 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 04, 2007 19:48
Posty: 2822
Lokalizacja: Ochota / Ursynów
http://www.zw.com.pl/artykul/473308_Pol ... zego_.html

Cytuj:
Dariusz M. policjant z oddziału prewencji KSP odpowie przed sądem za jazdę samochodem pod wpływem alkoholu, a jego rodzice za składanie fałszywych zeznań. Prokurator oczyścił go z zarzutu spowodowania wypadku z ofiarą śmiertelną - dowiedziało się Życie Warszawy.

[...]

Prokurator oczyścił go jednak z tego zarzutu. - Z zebranego materiału dowodowego wynika, że ofiara szła środkiem jezdni, ulica nie była oświetlona, a on sam był w ciemnym ubraniu. Kierowca nie mógł wcześniej go zauważyć - mówi Iwona Śmigielska - Kowalska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Płocku. Do wypadku doszło w trakcie wymijania innego pojazdu.


Hmm. Najwyraźniej nawet przy braku obowiązkowych kamizelek dla pieszych, ich nienoszenie jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na niespodziewaną eutanazję.

Pozdrawiam,
Maciek

_________________
Pozostanie po nas
ta smutna legenda
że wciąż nas uczono
uczyć się na błędach.
..........(Włodzimierz Ścisłowski)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn maja 31, 2010 8:58 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 17, 2008 21:55
Posty: 2010
Lokalizacja: Śródmieście, trzecie piętro
http://motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/bezpieczenstwo/news/rowerzysta-bez-swiatel-i-kasku,1485908

Cytuj:
Rowerzysta bez świateł i kasku
Niedziela, 30 maja (10:24)
W 2009 r. na polskich drogach zginęło 371 rowerzystów, a blisko 4 tys. zostało rannych - wynika z danych KGP. W niedzielę rusza kampania, której celem jest poprawa bezpieczeństwa rowerzystów i zwrócenie na nich uwagi kierowcom.

Kampania pod hasłem "Rowerem bezpiecznie do celu" potrwa do końca wakacji.
"Powinniśmy pamiętać, że rowerzyści są niechronionymi użytkownikami dróg. Nie mają poduszek powietrznych, w zderzeniu z autem mają małe szanse na przeżycie" - mówił rzecznik komendanta głównego policji Mariusz Sokołowski.
Jak dodał, nadal wielu rowerzystów nie przywiązuje wagi nie tylko do kasków, ale też do odpowiedniego oświetlenia roweru. Nie umieszczają też przy nim elementów odblaskowych. "W takiej sytuacji, np. po zmroku, kierowca zauważa ich w ostatniej chwili. Często nie ma już szans na reakcję" - dodał rzecznik.

Kampania ma na celu zwrócić uwagę rowerzystom na konieczność przestrzegania zasad bezpiecznej jazdy. Ma też zachęcić do tego dzieci.

"Będziemy zachęcać m.in. do używania kasków. To na pewno poprawia nasze bezpieczeństwo i chroni przed niebezpiecznymi urazami" - zaznaczył Sokołowski.
Akcję rozpocznie przejazd rowerów ulicami Warszawy - spod siedziby Centrum Polskiego Komitetu Olimpijskiego do Parku Agrykola. Tam odbędzie się piknik rodzinny z licznymi atrakcjami - konkursami, mobilnymi miasteczkiem ruchu drogowego, pokazami psów służbowych, sprzętu nie tylko Policji, ale też Straży Granicznej i Państwowej Straży Pożarnej.
Chętni będą mogli zdać egzamin na kartę rowerową.
Przedstawiciele Polskiego Czerwonego Krzyża będą uczyć dzieci, jak udzielać pierwszej pomocy. Każdy rowerzysta, który będzie miał przy sobie dowód zakupu roweru lub dowód tożsamości, będzie też mógł bezpłatnie oznakować rower w ramach akcji Komendy Stołecznej Policji "Oznakuj swój rower".

Co do chronienia przed niebezpiecznymi urazami przez kask -- coś daje, gdy jest to upadek przy prędkości 20 km/h (tylko że wtedy rzadko dochodzi do kontaktu głowy z nawierzchnią). Przy zderzeniach z prędkościami "motoryzacyjnymi" -- wiele nie daje.

Ekipa z Dębicy, przywieziona przez firmę Romet-Arkus robiła sporą wiochę podczas przejazdu -- przejeżdżanie z pełną prędkością pomiędzy innymi uczestnikami, zygzakowanie w środku grupy, próby czepiania się tramwaju na Trasie W-Z, zablokowanie pasa tramwajowo-autobusowego...
Po raz kolejny podziwiałem sprawność i organizację Masy Krytycznej, gdzie tego typu akcje parobków są ukrócane i pomimo znacznie większej liczby uczestników panuje dyscyplina.

Kierowcy pwenie i tak klęli Masę -- nie dość, że jedna była w piątek, to druga już przed południem w niedzielę!... :lol:

_________________
We made it idiotproof. They grow better idiots.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn maja 31, 2010 20:41 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): So sty 23, 2010 16:46
Posty: 350
Lokalizacja: Żoliborz / Warszawa
A ja widziałem ten przejazd i raczej go nie klęli. Można było spokojnie wjechać w środek - ba, na początku było kilkadziesiąt osób, potem w sporych ostępach pojedyncze osoby. dla kierowcy auta nie było to problemem, by wjechać bez problemów w peleton.

także widząc jak są organizowane takie imprezy to WMK ma naprawdę świetną organizacją nawet z tymi wpadkami co ostatnio.

_________________
maciek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz cze 17, 2010 16:54 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 17, 2008 21:55
Posty: 2010
Lokalizacja: Śródmieście, trzecie piętro
http://www.sfora.pl/Lekarze-pogotowia-musza-nosic-kaski-a19538

Cytuj:
Lekarze pogotowia muszą nosić kaski
Tak twierdzą urzędnicy w Brukseli.


Kask na głowie każdego członka zespołu karetki, to w Unii Europejskiej obowiązek.

Sęk w tym, że unijne przepisy nie mają przełożenia na polską rzeczywistość i stosowanie ich nie ma sensu.
Nowe rozporządzenie Narodowego Funduszu Zdrowia dotyczy wyposażenia ratowników medycznych. Fachowcy nie zostawiają na nim suchej nitki - donosi "Gazeta Krakowska".
Dostosowanie naszych norm do unijnych mija się tu jednak z celem. W Polsce lekarze pogotowia nie uczestniczą w akcjach ratunkowych tam, gdzie może być dla nich zbyt niebezpiecznie.
Na wszystkich szkoleniach powtarzają nam, że mamy prawo wejść na niebezpieczny teren dopiero wtedy, gdy zezwoli straż pożarna, czy policja - mówi gazecie Krzysztof Krzemień, ratownik pogotowia.
Trudno mówić też o komforcie pracy. Jaki jest sens kasku, np. przy wyjeździe do złamanej nogi?
Skoro aż tak marzą o kaskach w karetkach, to niech najpierw zmienią zasady pracy zespołów ratowniczych - przekonuje w "Gazecie Krakowskiej" Krzysztof Kiciński, dyrektor Podhalańskiego Szpitala w Nowym Targu.

Stowarzyszenie Pracodawców Ratownictwa Medycznego wysłało do Ministerstwa Zdrowia pismo proszące o zastanowienie się nad sensownością zmiany przepisów.

Hłe, hłe, dopadło sanitariuszy... :wink:

_________________
We made it idiotproof. They grow better idiots.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 200 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13 ... 20  Następna strona

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL