Tarciu napisał(a):
Wychodzi na to, że jedyne drogi rowerowe, jakie mogą powstać w tym roku, to wokół skrzyżowania Puławska/Poleczki (przetarg ogłoszony miesiąc temu) i Marymoncka na odcinku Dewajtis-Pstrowskiego.
I na te dwie nieduże inwestycje "zabezpieczono".... 3,7 mln złotych.
Z planu rzeczowo-finansowego 2008 - ta ścieżka wokół skrzyżowania Puławska - Poleczki miała kosztować 1,5 mln zł.
Cytuj:
2,2 mln złotych "zabezpieczono" na zrobienie siedmiu projektów. Wychodzi ponad 300 tys. złotych za projekt.
Radzymińska - Solidarności + Jagiellońska: 665 tys. zł
Anielewicza: 150 tys. zł
Górczewska - Leszno + Jana Pawła II + Świętokrzyska (która potem wypadła): 400 tys. zł
Cytuj:
Czyżby ceny projektów w czasie kryzysu tak bardzo poszybowały w górę?
Pamiętaj, że to wszystko są ciągnące się umowy z przetargów sprzed roku, dwóch, a nawet trzech. Może tylko Czerniakowska została podpisana w kryzysie.
Cytuj:
Czy w tym roku znowu większość środków ma zostać zmarnowana?
1. Ścieżki rowerowe są drogie, zarówno na etapie projektowania jak i budowy, bo przy okazji robi się w zasadzie całą drogę. Modernizacja sygnalizacji, wydzielanie pasów do lewoskrętów, remont chodnika, przesunięcie latarni itp. Dlatego tak ważne jest by maksymalnie wykorzystywać szanse jaką stwarzają budowy i kompleksowe modernizacje ulic.
2. Dużo środków się marnuje na wielokrotne aktualizowanie tych samych projektów.
3. Brak koordynacji pomiędzy działaniami różnych instytucji miejskich. Np. skrzyżowanie Leszno / Młynarska będzie rozkopywane dwa razy, bo ZMID spóźnił się jeden miesiąc z projektem, który pozwoliłby zrobić ścieżkę teraz jak robią tramwaje i ZDM.