ciekawski napisał(a):
Estetyka - widywałem ekrany, które wręcz upiększają okolicę (służe przykładami, jeśli ktoś nie wierzy:).
Masz jakieś zdjęcia? Chętnie zobaczę. Wydaje mi się, że w Polsce rzeczywiście są miejsca, gdzie ekrany mogą stworzyć pozór poprawy estetyki dlatego, że po prostu zasłonią burdel architektoniczny, a przede wszystkim reklamowy. Ale to chyba nie poprawa estetyki, bo za ekranami burdel zostaje.
Cytuj:
Są ekrany, na których umieszczanie graffiti jest niemożliwe.
Których u nas nikt nie zakłada, bo by to powiększyło koszt inwestycji. Czasami zakładają za to przezroczyste, a wtedy ludzie wydrapują na nich napisy.
Cytuj:
Zaskoczyłeś mnie argumentem o możliwościach napadów w ich pobliżu... Cóż, myślę, że dla bandziorów nie ma nic trudnego. Jeżeli zechcą napadną Cię nawet przed drzwiami na komisariat. Myślę, że dobre oświetlenie uliczne i ew. monitoring (co wydaje się nierealne w polskich warunkach) bądź umieszczenie w ekranach drzwi ewakuacyjnych co 100-150 metrów, obniżyłoby to niebezpieczeństwo.
Jasne, że dla bandziorów nie ma nic trudnego, ale ekrany tworzą jednak różne osłonięte zaułki, gdzie łatwiej jest kogoś skroić, niż w miejscu na widoku. Monitoring, jak sam napisałeś, jest w polskich warunkach mało realny, więc ten argument z bandziorami nie jest chyba zupełnie od czapy (choć nie mam pojęcia, czy statystycznie rzeczywiście więcej jest napadów w takich miejscach). A w ogóle stawianie ekranów, aby potem zakładać jeszcze cały monitoring, wydaje mi się nieopłacalne.
Cytuj:
Co do ograniczenia prędkości ruchu, fakt, jest jednym z głównych czynników podnoszących hałas transportowy. Jednak ograniczenie prędkości??? Spójrz na warszawskie ulice. W wielu miejscach stoją ograniczenia do 50km/h (na osiedlach nawet 30). Powiedz proszę jaki procent kierowców się do nich stosuje???
Nikt się nie stosuje. Tyle tylko, że to jest dla mnie zupełnie zrozumiałem, bo w Warszawie ograniczenie prędkości próbuje się egzekwować tylko przy pomocy znaków drogowych, a te - jak wiadomo - nie zmuszają nikogo do zwolnienia. Ja mam na myśli systemowe ograniczanie prędkości przy pomocy szerokiego wachlarza rozwiązań inżynieryjnych, które od dawna stosuje się na Zachodzie. I wcale nie mam na myśli tylko progów zwalniających. Zwróć np. uwagę, jak szeroki jest w Warszawie jeden pas ruchu - mieści się na nim półtora samochodu. Nic dziwnego, gdy kierowcy w takich warunkach się wydaje, że może jechać szybciej, a ograniczenie do 50 uważa za faszyzm. Mnie idzie o to, aby ulice budować tak, że kierowcy nie będzie się tak wydawać.
Cytuj:
Zdaję sobie sprawę, że ekrany są raczej "złem koniecznym" - ale właśnie, często koniecznym. Cóż więc można zrobić, aby nie być skazanym na oglądanie z naszych okien szarych albo zagraficionych ścian rodem z podwórka więziennego?
Są złem koniecznym, bo osobom odpowiedzialnym za ograniczanie hałasu w czapie się nie mieści, że można problem inaczej rozwiązać. Utarło się przekonanie, że jak jest hałas, to stawia się ekran. Proste. A to, że potem miasto składa się małych wysp pociętych ekranami, to nieważne. Zresztą myślę, że wielu mieszkańców jest nawet skłonnych przyklasnąć ekranom, bo Polacy mają jeszcze bardzo zaniżone oczekiwania co do jakości przestrzeni publicznej.
Zobrazuję to na innym przykładzie, porównującym Wiedeń (który dobrze znam) z Warszawą. Wiedeńczyk oczekuje, że ulica będzie tak zbudowana, aby mógł przejść przez nią w dowolnym miejscu, nie martwiąc się, że zginie. Warszawiak oczekuje, że ulica będzie miała trzy pasy ruchu w każdą stronę i zbuduje się nad nią kładkę.
Wracając do ekranów, to jeszcze raz chciałem zaznaczyć, że wszystko zależy od tego, o jakim miejscu mówimy. Myślę, że są miejsca, gdzie ekrany rzeczywiście są niezłym rozwiązaniem, ale są też takie miejsca, gdzie się ich absolutnie nie powinno stawiać.
A co zrobić, żeby ludzie po nich nie pisali? Nie mam pojęcia, ale wydaje mi się, że w takiej Warszawie, przy obecnym poziomie zaawansowania mentalnego większości urzędników, włodarzy, zarządców etc. niewiele się da zrobić. Nawet z budynków nikt nie próbuje usuwać napisów. To kto się zajmie ekranami?