velogustlik napisał(a):
No to wiedz, że to jest nielegalne korzystanie z wyjścia ewakuacyjnego i grozi mandatem w wysokości 50zł. Często mi się zdarza słyszeć to na Ursynowie:)
Gdy winda jest zepsuta/wyłączona (np. przy ostatnich kursach, nocą), to
żółty telefon alarmowy sam radzi użyć tych bramek. W pozostałych przypadkach zapewne masz rację - należy użyć windy.
Cytuj:
Z tytułu postu wywnioskowałem, że o inny problem chodzi. Co gorsza o wiele trudniejszy do pokonania. Jak wejść do metra z rowerem w godzinie szczytu??? Niech mi ktoś powie jak mam wytłumaczyć, że to że pierwsze (zapewne ostatnie drzwi) są nawalone
No... nie wchodzić. W szczycie wszystkie drzwi są równo "nawalone". Dodatkowo, nie wszyscy rowerzyści są tu bez winy, bo czasami "ładują się" w sposób naprawdę bezceremonialny, nie zwracając uwagi na nic i na nikogo. Wbrew regulaminowi ZTM, który wyraźnie mówi:
Cytuj:
§ 14
1. Pasażer może przewozić w pojazdach bagaż, jeżeli istnieje możliwość umieszczania bagażu w pojeździe tak, aby nie utrudniał przejścia i nie narażał na szkodę osób i mienia innych pasażerów (...)
3. W przypadku naruszenia przez pasażera postanowień ust. 1 lub ust. 2, obsługa pojazdu może zażądać opuszczenia pojazdu przez pasażera, wraz z przewożonym bagażem lub zwierzęciem.
§ 15
Zabrania się przewożenia w pojazdach oraz wnoszenia lub wprowadzania na teren stacji metra:
2. przedmiotów mogących przeszkadzać innym pasażerom lub narażać ich na niewygody,
§ 17
Na żądanie innych pasażerów, obsługi pojazdu, pracowników nadzoru ruchu lub kontrolerów biletów pasażer jest obowiązany:
1. umieścić przewożony bagaż tak, aby nie utrudniać innym osobom korzystania z pojazdu,
3. opuścić pojazd wraz z przewożonym bagażem, jeżeli obejmuje on przedmioty określone w § 15 regulaminu,
Zatem, sorry. Przewożenie roweru nie wpada w zakres "płacę - wymagam". W Londynie na wybranych liniach metra są jasno określone godziny, w których roweru przewozić nie wolno i basta. U nas jest trochę łagodniej. Może szanujmy to, inaczej zaczniemy przypominać samochodziarzy którzy "przecież muszą gdzieś zaparkować!".