Cytuj:
Przyjechałem do sądu rowerem, który przypiąłem do kraty przy wejściu. I to był błąd, bo po chwili musiałem tłumaczyć się policji
...
- To proszę zamontować stojaki. Tak powinno być w normalnym kraju - podpowiadam.
- Nie jest pan pierwszą osobą, która się o to zwraca - mówi pani prezes. - Rozważaliśmy zamontowanie stojaków, ale póki co ich nie będzie. Przed sądem jest parking, stoją tam samochody. Na rowery zwyczajnie nie ma miejsca.
...
Marcin Hyła
koordynuje projekt "Miasta dla rowerów"
Schody przed sądem to przestrzeń publiczna i ogólnodostępna. Jeśli wolno tam stać, to wolno też przypiąć rower. I jeśli na budynku sądu nie było informacji, że nie można tam przypinać rowerów, to nie rozumiem reakcji ochrony. W Polsce nie ma żadnych przepisów, które mówiłyby, gdzie wolno, a gdzie nie wolno parkować rowerów. Dlatego ja przypinam rower wszędzie, gdzie się da: do słupów, znaków drogowych, płotów, krat. Wyjątkiem są obiekty kolejowe, jak dworce, gdzie nie można poruszać się z rowerami, chyba że jest się podróżnym. Ale to jedyne regulacje. Inaczej jest w Wielkiej Brytanii. Tam nie wolno zostawiać rowerów pod ważnymi budynkami rządowymi. Tyle że wszędzie jest odpowiednia informacja i nie ma żadnych niejasności.
Cytuj:
http://miasta.gazeta.pl/poznan/1,36037,6490326,Jak_naruszylem_powage_sadu.html
Chyba zadedykuję ten artykuł pani rzecznik i ochroniarzom UW. Spotykało mnie już z ich strony (ochroniarzy, nie pani rzecznik) wszystko, od gróźb zablokowania mojego roweru ich własnym zapięciem, przez straszenie przecięcia mojego (powodzenia, hehe) aż po groźby uszkodzenia roweru...