jack napisał(a):
Z autobusami, które nie przestrzegają ograniczenia prędkości, sprawa powinna być przecież prosta. Wystarczy, że władze MZA zaczną analizować zapisy z tachografów.
Biorąc pod uwagę, że znakomita większość warszawskich autobusów tachografów nie posiada, byłby to raczej ciężki do wykonania pomysł.
Co do fotoradaru, to jest to jakieś rozwiązanie, ale znowu - punktowe, a nie liniowe.
Ja mam inne. Skutecznie zniechęci nieuprawnionych kierowców do jazdy Krakowskim dopiero sytuacja, w której przejazd nim będzie trwał dłużej niż trasami alternatywnymi. Trzeba więc postarać się by tak było i zastosować tam uspokojenie ruchu, ale nie punktowe jak jest teraz (czyli, że raz na kilometr jest podniesione przejście), a liniowe (czyli element uspokojenie ruchu co 50-100m). Elementy te muszą być wyprofilowane nie na widzimisie projektanta, a na prędkość tam dozwoloną, czyli 30km/h. Wtedy po prostu nie da się tam gnać szybciej. Kierowcy autobusów miejskich nieco pomarudzą, ale koniec końców, dadzą sobie radę tak jak na caym świecie sobie dają radę.
Niezłym pomysłem mogłoby też się okazać wyłączenie sygnalizacji na skrzyżowaniu Nowy Świat-Świętokrzyska. Utrudniłoby znacznie ruch w ciągu Traktu dla aut prywatnych i wjazd w nie, bo przejazd w poprzek Świętokrzyskiej byłby niemożliwy, a lewoskręty prawie niemożliwe. Jednocześnie autobusy możnaby wyposażyć w przyciski uruchamiające sygnalizacje i dające im zielone.
Rozwiązanie ma wadę - na początku na bank byłby niezły bajzel, zanim kierowcy aut by się nauczyli, że raz nie ma sygnalizacji, a raz jest. Autobusy jadące Traktem mogłyby być blokowane przez kolejkę prywatnych aut do skrzyżowania. Później, mogłoby to mieć rację bytu, bo kierowcy by się nauczyli, że trzeba czekać na autobus, więc wychodzi dłużej niż jadąc naokoło.
_________________
Pozdrawiam rowerowo - Rafał 'Raffi' Muszczynko
__________________________________________________
Jeździć możesz powoli, ale myśleć musisz szybko
