http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/ ... _auta.htmlLublin: nielegalni parkingowi przepychają auta
Michał Janczura, TOK FM
Jak zrobić więcej miejsca na parkingu? Trzeba przepychać pozostawiane tam samochody. Wyspecjalizowali się w tym nielegalni parkingowi z Lublina. Kilku bezrobotnych dzieli i rządzi na bezpłatnych parkingach w centrum miasta i - co ważne - ma pełne poparcie kierowców.
Lublin: parking przy ul. Grottgera
Na parkingu przy ulicy Wieniawskiej w Lublinie mieści się około stu pojazdów. Od czasu, gdy pojawili się nielegalni parkingowi, jest miejsce dla 50 kolejnych aut. Jak to możliwe?
- Stoją samochody w rzędzie. Podjeżdża kierowca zastawia je, ale samochód jest "na luzie". Podkładamy kamień pod koło, a jeżeli przychodzi ktoś, kto chce odjechać, to pchamy samochód do tyłu czy do przodu, później stawiamy go na miejsce i stoi - zdradza sekret pan Mirosław jeden z lubelskich "parkingowych".
Mężczyźni, zazwyczaj bezrobotni, chcą w ten sposób zarobić parę groszy. Pojawiają się z samego rana i stoją do 16.00.
Mówią, że kierowcy im ufają, a klientów mają różnych: - Sam komendant policji raz przyjechał i pyta nas, gdzie może zostawić samochód. A te wszystkie auta, które teraz tu stoją, to przeważnie urzędników - mówi radiu TOK FM pan Mirosław.
- Przepędzamy tych mężczyzn, jak tylko ich widzimy - mówi Robert Gogola ze straży miejskiej.
"Kierowcy zostawiają tym panom nawet kluczyki"
Dodaje, że nic więcej nie można zrobić, bo na "parkingowych" nikt się nie skarży. - Kierowcy się cieszą, że ci panowie się pojawili. Od kiedy są, na parkingach nie było ani jednej kradzieży, zbitej szyby czy jakiegokolwiek zdarzenia tego typu. Z informacji, które posiadamy, wynika, że kierowcy zostawiają tym panom nawet kluczyki od samochodów - mówi Gogola.
- Rzeczywiście, czasami nam zostawiają kluczyki - mówi z uśmiechem na twarzy pan Mirosław. - Ale oni wiedzą, że my nie jeździmy tym autem. Tylko jak trzeba, to sobie otworzę, spuszczę ręczny i przepchniemy samochód.
Parkingowi zapewniają, że nie żądają od nikogo pieniędzy. - Jak mają ochotę, to z własnej woli rzucą złotówkę, czasem dwa złote. Zarobki zależą od dnia. Jest nas trzech, a na jednym parkingu możemy zarobić do 60 złotych - wylicza pan Mirosław.
Źródło: TOK FM