Wojtek napisał(a):
Stary trampek napisał(a):
mamy do czynienia z sytuacją, gdy zielona strzałka czasami oznacza skręt warunkowy, a czasami de facto bezwarunkowy
W momencie kiey pali sie zielona strzalka do skretu w prawo de facto moga byc na skrzyzowaniu jeszcze jacys piesi schodzacy z przejscia.
Oczywiście że tak, jeśli ktoś został na skrzyżowaniu i ma się zielone, to tak czy siak nie wolno przecież na nie wjeżdżać (inna sprawa, że mało kto się do tego stosuje). Mnie chodzi o to, że nie bardzo rozumiem, dlaczego raz zielona strzałka oznacza mniej więcej: 'wolno skręcić w prawo pod warunkiem, że ustąpi się pierwszeństwa pieszym i autom, które mają zielone', a innym razem (jak na Bora-Komorowskiego): 'wolno skręcać w prawo, bo wszyscy inni mają czerwone'.
W ogóle uważam, że zielone strzałki powinny być dopuszczone tylko w drugiej sytuacji. Naprawdę wydaje mi się dziwne, że na 90% skrzyżowań światła ustawione są tak, że skręt w prawo jest kolizyjny w stosunku do innego strumienia ruchu.