olek napisał(a):
Wszystko to co wymieniłeś, to są po prostu dłuższe kawałki ścieżek.
Nie chodziło mi o ich długość, a główne przeznaczenie. Są to ścieżki wykorzystywane w celach rekreacyjnych (głównie), a nie do codziennych dojazdów.
olek napisał(a):
Wśród rowerzystów całorocznych, których znam, występuje wyraźna nadreprezentacja Bielan, Ursynowa, Mokotowa. Znajomi z Rembertowa, Pragi, Bemowa oczywiście popierają, sami nawet jeździli jak byli np. na stażu w Kopenhadze, ale w Warszawie na co dzień wybierają raczej tramwaj lub samochód. To nie jest jakoś statystycznie znacząca próba, ale na tyle duża, że zbieżność jest zastanawiająca.
A może to przewaga znajomych z tych dzielnic?
Ja np. znam dwie osoby z Bemowa, jedna z nich jeździ 2x w tygodniu do Piaseczna (Powstańców, Dźwigową, Hynka, Puławską), druga na Wole właściwie codziennie.
Sam właściwie codziennie jeżdżę z Ochoty na Mokotów (często również do Śródmieścia), mimo iż po drodze mam ścieżkę wzdłuż Banacha, Bitwy i przez Pole Mokotowskie to z nich nie korzystam, a jeśli już to tylko z tej przez park.
Znam też osoby, które dojeżdżają choćby z Legionowa, Białołęki.
Ale zgadzam się, ze statystycznie ma to małe znaczenie.
olek napisał(a):
Dobra, ale tego nie załatwi się ot tak, pstryk.
Jaskółka na Trasie Siekierkowskiej jest

Brawa, tak trzymać! Żeby nie było, że kwestionuje potrzebę ścieżek na TS, S8, Prymasa Tysiąclecia, AK, czy TT. Tak są one tam potrzebne, co nie znaczy, ze jest potrzebny zakaz na jezdni.
olek napisał(a):
A np. w październiku?
W październiku też potrzebna jest obsługa relacji, które nigdy nie zostaną obsłużone przez typowe warszawskie ścieżki.
olek napisał(a):
Szczerze wątpię. Gdyby komukolwiek na tym zależało, to półki uginałyby się od pism na ten temat. A tymczasem ludzie uparcie piszą o krawężnikach, gałęziach, oznakowaniu itp.
Ten "ktokolwiek" to już trzy osoby na tym forum, a jak bardzo chcesz mogę znaleźć więcej.
Różnica jest taka, ze łatwiej naprawić ewidentne błędy w wykonaniu np. krawężniki, niż zmienić przepisy, jednakże gdybym napisał np. żeby wybudowano ścieżkę wzdłuż Traktu Brzeskiego droga byłaby podejrzewam podobnie trudna.
Ludzie piszą o tym, bo to łatwo zrobić i jest szansa na jakiś efekt. Sam pisałem o poprawę błędów na Bitwy Warszawskiej, czy Puławskiej. Pisałem także o poprawne ustawienie czujników na pasie do skrętu w lewo z Kondratowicza w Wincentego, mimo iż jest tam jakaś droga rowerowa.
olek napisał(a):
gdy GDDKiA zamknęła drogę rowerową przy Trasie AK / Prymasa Tysiąclecia
Nie przeczę drogę potrzebną. Gdyby jednak ZDM zamknął drogę rowerową wzdłuż Mrówczej chyba większość byłaby zadowolona.
@jacor - to są właśnie jeden z problemów warszawskich dróg rowerowcych. Naprawienie tych wszystkich błędów to lata, jeśli nie dekady pracy, a to i tak kropla w morzu potrzeb.
pduncz napisał(a):
Może na początek spróbować bez zmian w prawie. Czy np. znak P-23 ma równą siłę ekspresji, co znak nakazu C-13? Chyba nie? Może gdyby zostawić P-23, ale zdjąć C-13?

No własnie, czy ktoś może podać podstawę prawną tego? Czy jeśli droga biegnie gdzieś za drzewami, 10m od jezdni to jest ona przy jezdni? Skąd mamy wiedzieć, ze po drugiej stronie ulicy o trzech pasach w każdym kierunku jest droga rowerowa?
Jakby ktoś znalazł dokładne przepisy byłbym wdzięczny
