Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 57 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: N lut 15, 2009 22:14 
Offline
Początkujący

Dołączył(a): Śr lut 11, 2009 20:31
Posty: 5
Jeszcze raz adres oryginalnej informacji (bo go ucięło):
http://www.berlin.de/polizei/
verkehr/liste/archiv/28671/


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: N lut 15, 2009 22:29 
Offline
Początkujący

Dołączył(a): Śr lut 11, 2009 20:31
Posty: 5
Dla zainteresowanych jeszcze jeden adres - tym razem analiza sytuacji w Monachium (niestety tylko po niemiecku, ale jest parę rysunków):
http://www.gerhard-bachleitner.de/
Essays/Studie.pdf


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn lut 16, 2009 8:16 
Offline
Admin

Dołączył(a): Pt gru 29, 2006 10:44
Posty: 2036
Lokalizacja: Bielany, Żoliborz, Praga Północ
qadam napisał(a):
Dobrze by było, gdybyśmy poszukując sposobów poprawy sytuacji rowerzystów w Polsce nie odkrywali Ameryki tylko wykorzystali doświadczenia krajów, które podobne problemy miały dużo wcześniej.


Słusznie. Właśnie na tym zasadza się nasz pakiet zmian.

Cytuj:
Istotna zmiana dotyczy obowiązku korzystania z dróg rowerowych:
Obowiązek korzystania z drogi rowerowej dotyczy od 1.10.1998 wyłącznie dróg oznaczonych znakami Z237, Z240 i Z241.


To teraz zerknijmy jeszcze jak wyglądają te znaki, które zobowiązują Niemców do jazdy drogą rowerową:

- Z-237:
Obrazek

- Z-240:
Obrazek

- Z-241:
Obrazek

W Polsce natomiast, dla odmiany, występuje obowiązek korzystania z dróg oznakowanych - uwaga, siurpryza:

- C13:
Obrazek

- pionową kombinacją C-13/C-16:
Obrazek

- poziomą kombinacją C-13/C-16:
Obrazek

Jestem pod wrażeniem niesłychanie postępowych zmian w Niemczech. Tylko, jak mi się wydaje, Ty - oraz kolega blub - w tłumaczeniu kompletnie tęsknicie punkta. Zmiany te nie polegają na odmiennych uregulowaniach obowiązujących na drogach oznakowanych jak wyżej - ale dopuszczeniu innych, miękkich rozwiązań, takich jak zawarte w naszej propozycji zmian w jednym z rozporządzeń wykonawczych (nie w ustawie!)

Z okazji poniedziałku cisnące mi się na klawiaturę złośliwości pominę. A za linka do strony policji i staranne tłumaczenie dziękuję - na pewno przydadzą się do uzasadnienia naszych postulatów.

_________________
pozdrawiam, olek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn lut 16, 2009 8:37 
Offline
Admin

Dołączył(a): Pt gru 29, 2006 10:44
Posty: 2036
Lokalizacja: Bielany, Żoliborz, Praga Północ
pawell_o napisał(a):
Tak, zgadzam się. Do tego warto dodać, ze jest większy w weekendy, w ciepłe dni i w relacjach turystycznych. Równie duży jest np. na ścieżce do Powsina, czy na Wale Miedzeszyńskim. Wszystko się zgadza, z tym że jest to głównie ruch rowerowy w celach rekreacyjnych.


Wszystko to co wymieniłeś, to są po prostu dłuższe kawałki ścieżek. W zasadzie nie ma w Warszawie jeszcze ciągów ścieżek, które umożliwiałyby dojazd z dużych osiedli mieszkaniowych do ścisłego centrum.

Cytuj:
Aktualnie w miesiącach zimowych te drogi rowerowe są nieprzejezdne i ruch jaki pozostał to rowerzyści, którzy jeżdżą cały rok. Można się spierać czy więcej ich na Bemowie, czy na Ursynowie.


Wśród rowerzystów całorocznych, których znam, występuje wyraźna nadreprezentacja Bielan, Ursynowa, Mokotowa. Znajomi z Rembertowa, Pragi, Bemowa oczywiście popierają, sami nawet jeździli jak byli np. na stażu w Kopenhadze, ale w Warszawie na co dzień wybierają raczej tramwaj lub samochód. To nie jest jakoś statystycznie znacząca próba, ale na tyle duża, że zbieżność jest zastanawiająca.

Cytuj:
A przecież miasto (infrastruktura) powinno być przejezdne przez cały rok. Powiesz, ze trzeba odśnieżyć drogi rowerowe - zgadzam się. Tylko dojdźmy do tego, ze będą odśnieżane, będą się nadawać do jazdy i zapewniać przynajmniej większość relacji.


Dobra, ale tego nie załatwi się ot tak, pstryk.

Cytuj:
Skoro nie da się wprowadzić zapisu, że korzystanie z dróg rowerowych jest dobrowolne, to może chociaż nie stawiać gdzie popadnie zakazu jazdy rowerem.


O to też się staramy, przy okazji projektów organizacji ruchu, co dość łatwo zweryfikować przeglądając pisma na naszej stronie albo podlinkowane projekty.

Cytuj:
olek napisał(a):
Po drugie, dla ~90% obecnie występującego ruchu rowerowego ten przepis nie ma żadnego znaczenia.

Obecnie? Obecnie to trzeba mieć niezły rower, aby przejechać po drodze rowerowej i jeszcze niezwykły zmysł widzenia pod śniegiem, aby przypadkiem nie zaliczyć chodnika.


A np. w październiku?

Cytuj:
Ułatwi za to niezwykle życie obecnym użytkownikom.


Szczerze wątpię. Gdyby komukolwiek na tym zależało, to półki uginałyby się od pism na ten temat. A tymczasem ludzie uparcie piszą o krawężnikach, gałęziach, oznakowaniu itp.

Jeden przykład, bo czas zmykać - gdy GDDKiA zamknęła drogę rowerową przy Trasie AK / Prymasa Tysiąclecia, to nie było widać jakiejś gremialnej radości użytkowników, że teraz wreszcie mogą legalnie jechać jezdnią. Za to w ciągu jednego dnia dostaliśmy do wiadomości kilkanaście maili, żeby wytyczyć jakiś objazd, chociażby po chodniku. Ale ok, to zapewne byli kierowcy od Velogustlika wkurzeni masowym ruchem rowerowym na jezdni Trasie AK, tylko dla niepoznaki podający się za rowerzystów ;-)

_________________
pozdrawiam, olek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn lut 16, 2009 14:25 
Offline
Greenpisarz

Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 22:44
Posty: 630
Lokalizacja: Wawa/Praga Północ
1. W Warszawie dość często ścieżki zaczynają się i kończą "w polu". W sytuacji, gdy rowerzysta jest np. pierwszy raz w danej okolicy, może w ogóle nie wiedzieć, że gdzieś wzdłuż jezdni, za pasem zieleni, na połamanym chodniku namalowano pas i postawiono znak "ścieżka rowerowa". Jaka jest wtedy wykładania? Czy grozi mandat za jazdę po ulicy?

2. Zdarza się też, że na ścieżkę NIE DA SIĘ wjechać. Np. zjeżdżając przed mostem Poniatowskiego na Wybrzeże Szczecińskie nie ma możliwości wjechania na ścieżkę. Co w takiej sytuacji powinno się robić?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn lut 16, 2009 16:53 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): So cze 09, 2007 14:46
Posty: 984
Lokalizacja: Belany
No dobrze, to wiemy już że Berlińczycy postawili na obejście obowiązku korzystania z dr.row. w ten sposób, że oznaczają takie konstrukcje jakimiś innymi znakami.

Jakie to jest oznakowanie (pytanie do znawców rozwiązań niemieckich, innych, niż Olek), czy jest ono czytelne dla niewtajemniczonego użytkownika (np. pieszego)? Osobiście uważam, że np. C-16 + T-22 jest absolutnie nieczytelne dla niewtajemniczonych i przez to konfliktogenne.

Druga sprawa: jak takie działanie ma się do Konwencji (tej wiedeńskiej ;-) ? Rozumiem, że jest to świadome wprowadzenie rozwiązania pośredniego: "tylko dla rowerzystów, ale bez przymusu". Pomysł wydaje się być rozsądny, zwłaszcza gdyby udało się w tę kategorię wrzucić potworki, które obecnie funkcjonują u nas jako "substandardowe drogi rowerowe".



Gdyby wspólnie przedyskutować i proponować analogiczne rozwiązania i u nas, mogłoby to znaleźć lepszy grunt, niż domaganie się "likwidacji dróg rowerowych". Taki wniosek (o likwidację!) widziałem np. w wykonianiu Sekcji Rowerzystów Miejskich z Poznania (nie podam linka, bo im serwer wysiadł akurat). Wyglądało to słabo, bo nie tłumaczyło jasno że chodzi o likwidację PRZYMUSU wynikającego z kwalifikacji "droga rowerowa", a nie o fizyczną likwidację samej konstrukcji ;)

edit - przykładowa niejasność formułowania zamysłu:
Cytuj:
http://www.srm.eco.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=676&Itemid=36
(...) i wnosi o jak najszybszą ich likwidację poprzez usunięcie znaków C-13 i C-13/C-16, a także P-23, nakazujących rowerzystom korzystanie z tych ścieżek.

(...) ... dopuszczono się rażącego naruszenia przepisów techniczno-budowlanych, co samo w sobie całkowicie dyskwalifikuje zastosowane rozwiązanie i sprawia, że konieczne jest niezwłoczne usunięcie obecnego oznakowania celem przywrócenia stanu zgodnego z prawem.

II.
Nawierzchnia

Niezależnie od tego, że kwestia szerokości nowych dróg rowerowych przesądza o konieczności ich likwidacji (...)


i odpowiedź:

Cytuj:
http://www.srm.eco.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=715&Itemid=36
Ze zdziwieniem więc przyjmujemy stanowisko Sekcji Rowerzystów Miejskich dotyczące likwidacji dróg rowerowych w ul. Szamarzewskiego. Formułowanie takiego postulatu uderza w całą rzeszę rowerzystów, którzy od odpowiednich warunków bezpieczeństwa uzależniają podjęcie podróży rowerowej przez miasto.




Może na początek spróbować bez zmian w prawie. Czy np. znak P-23 ma równą siłę ekspresji, co znak nakazu C-13? Chyba nie? Może gdyby zostawić P-23, ale zdjąć C-13? ;-) Dla ustalenia uwagi warto przyjąć spójne nazewnictwo, proponowałbym np.:
1. zostawić "droga rowerowa" dla drogi z nakazem (ozn. C-13 + P-23)
2. ustalić "ścieżka rowerowa" - dla drogi bez nakazu (ozn. P-23 i ew. jakimiś tabliczkami)


Ostatnio edytowano Pn lut 16, 2009 18:32 przez pduncz, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn lut 16, 2009 18:27 
Offline
Bywalec

Dołączył(a): Pt paź 19, 2007 12:29
Posty: 54
olek napisał(a):
Wszystko to co wymieniłeś, to są po prostu dłuższe kawałki ścieżek.

Nie chodziło mi o ich długość, a główne przeznaczenie. Są to ścieżki wykorzystywane w celach rekreacyjnych (głównie), a nie do codziennych dojazdów.

olek napisał(a):
Wśród rowerzystów całorocznych, których znam, występuje wyraźna nadreprezentacja Bielan, Ursynowa, Mokotowa. Znajomi z Rembertowa, Pragi, Bemowa oczywiście popierają, sami nawet jeździli jak byli np. na stażu w Kopenhadze, ale w Warszawie na co dzień wybierają raczej tramwaj lub samochód. To nie jest jakoś statystycznie znacząca próba, ale na tyle duża, że zbieżność jest zastanawiająca.

A może to przewaga znajomych z tych dzielnic?

Ja np. znam dwie osoby z Bemowa, jedna z nich jeździ 2x w tygodniu do Piaseczna (Powstańców, Dźwigową, Hynka, Puławską), druga na Wole właściwie codziennie.

Sam właściwie codziennie jeżdżę z Ochoty na Mokotów (często również do Śródmieścia), mimo iż po drodze mam ścieżkę wzdłuż Banacha, Bitwy i przez Pole Mokotowskie to z nich nie korzystam, a jeśli już to tylko z tej przez park.

Znam też osoby, które dojeżdżają choćby z Legionowa, Białołęki.
Ale zgadzam się, ze statystycznie ma to małe znaczenie.

olek napisał(a):
Dobra, ale tego nie załatwi się ot tak, pstryk.

Jaskółka na Trasie Siekierkowskiej jest :) Brawa, tak trzymać! Żeby nie było, że kwestionuje potrzebę ścieżek na TS, S8, Prymasa Tysiąclecia, AK, czy TT. Tak są one tam potrzebne, co nie znaczy, ze jest potrzebny zakaz na jezdni.

olek napisał(a):
A np. w październiku?

W październiku też potrzebna jest obsługa relacji, które nigdy nie zostaną obsłużone przez typowe warszawskie ścieżki.

olek napisał(a):
Szczerze wątpię. Gdyby komukolwiek na tym zależało, to półki uginałyby się od pism na ten temat. A tymczasem ludzie uparcie piszą o krawężnikach, gałęziach, oznakowaniu itp.

Ten "ktokolwiek" to już trzy osoby na tym forum, a jak bardzo chcesz mogę znaleźć więcej.
Różnica jest taka, ze łatwiej naprawić ewidentne błędy w wykonaniu np. krawężniki, niż zmienić przepisy, jednakże gdybym napisał np. żeby wybudowano ścieżkę wzdłuż Traktu Brzeskiego droga byłaby podejrzewam podobnie trudna.

Ludzie piszą o tym, bo to łatwo zrobić i jest szansa na jakiś efekt. Sam pisałem o poprawę błędów na Bitwy Warszawskiej, czy Puławskiej. Pisałem także o poprawne ustawienie czujników na pasie do skrętu w lewo z Kondratowicza w Wincentego, mimo iż jest tam jakaś droga rowerowa.

olek napisał(a):
gdy GDDKiA zamknęła drogę rowerową przy Trasie AK / Prymasa Tysiąclecia

Nie przeczę drogę potrzebną. Gdyby jednak ZDM zamknął drogę rowerową wzdłuż Mrówczej chyba większość byłaby zadowolona.

@jacor - to są właśnie jeden z problemów warszawskich dróg rowerowcych. Naprawienie tych wszystkich błędów to lata, jeśli nie dekady pracy, a to i tak kropla w morzu potrzeb.

pduncz napisał(a):
Może na początek spróbować bez zmian w prawie. Czy np. znak P-23 ma równą siłę ekspresji, co znak nakazu C-13? Chyba nie? Może gdyby zostawić P-23, ale zdjąć C-13? ;-)

No własnie, czy ktoś może podać podstawę prawną tego? Czy jeśli droga biegnie gdzieś za drzewami, 10m od jezdni to jest ona przy jezdni? Skąd mamy wiedzieć, ze po drugiej stronie ulicy o trzech pasach w każdym kierunku jest droga rowerowa?
Jakby ktoś znalazł dokładne przepisy byłbym wdzięczny :)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn lut 16, 2009 18:39 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): So cze 09, 2007 14:46
Posty: 984
Lokalizacja: Belany
pawell_o napisał(a):
pduncz napisał(a):
Może na początek spróbować bez zmian w prawie. Czy np. znak P-23 ma równą siłę ekspresji, co znak nakazu C-13? Chyba nie? Może gdyby zostawić P-23, ale zdjąć C-13? ;-)

No własnie, czy ktoś może podać podstawę prawną tego? Czy jeśli droga biegnie gdzieś za drzewami, 10m od jezdni to jest ona przy jezdni? Skąd mamy wiedzieć, ze po drugiej stronie ulicy o trzech pasach w każdym kierunku jest droga rowerowa?
Jakby ktoś znalazł dokładne przepisy byłbym wdzięczny :)


...Z drugiej strony, właśnie przyszło mi do głowy że ten pomysł jest OGROMNIE GROŹNY. Może doprowadzić do tego, że różni "racjonalizatorzy" zaczną budować takie substandardowe "ścieżki" dla rowerów, bez oznaczania C-13 (by nie musieć spełniać standardów...).

Lepiej czegoś takiego nie popierać, tylko egzekwować budowę poprawnych dróg rowerowych. Co robi już ZM.

Ewentualne deklasowanie dróg row. oznaczonych obecnie C-13, których wykonanie woła o pomstę do nieba, powinno być wyłącznie rozwiązaniem wyjątkowym i tymczasowym.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn lut 16, 2009 19:34 
Offline
Bywalec

Dołączył(a): N wrz 21, 2008 12:33
Posty: 60
Lokalizacja: Warszawa: Kamionek => Grochów => Gocław
pduncz napisał(a):
Ewentualne deklasowanie dróg row. oznaczonych obecnie C-13, których wykonanie woła o pomstę do nieba, powinno być wyłącznie rozwiązaniem wyjątkowym i tymczasowym.

Gdyby nie że nie jestem "kozakiem" by tam jechać po jezdni postulowałbym o Most Berlinga.
Generalnie unikam choć z/na "mój" Grochów to chyba najkrótsza trasa z Centrum.

_________________
Zgłaszaj nielegalne parkowanie! http://znak-B36.blogspot.com


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn lut 16, 2009 21:27 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): So sty 06, 2007 13:58
Posty: 447
Lokalizacja: grochów
Niech mi kiedyś któryś pan władza spróbuje wystawić mandat za jeżdżenie Trasą Ł to go chyba wyśmieję... na tę ścieżkę nie da się wjechać, nie da się z niej zjechać, a szerokość to ok. 1m, przy czym w zimie ograniczana jest pudłami z piaskiem.
Od razu mówię że wjeżdżam na nią tam, gdzie nie ma B-9 (:

A jedzie się podobnie jak na poniatowskiego - szerszy prawy pas przez co wyprzedzanym jest się w większej odległości, ale za to z nieco większą prędkością.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 57 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL