http://autobusczerwony.blox.pl/2010/10/ ... -tory.htmlJarosław Osowski napisał(a):
Czarno widzę nasze tory
Ki diabeł - w kolejnych miejscach między remontowanymi torami tramwajowymi układane jest czarne, a miało być jak najwięcej zielonego?
Ze zdziwieniem odkryłem asfaltową autostradę na remontowanej przez całe lato pętli Marymont-Potok. Teraz to samo po wymianie torowiska w al. Niepodległości m.in. na przystanku Pole Mokotowskie. Czyżby to dla karetek? Bo autobus tam, niestety, nie wjedzie, a mógł powstac wspólny przystanek choć w jedną stronę - do centrum (bo z powrotem chyba jednak za dużo skrętów).
Te czarne placki wyglądają ohydnie. Tramwajarze poszli po linii najmniejszego oporu - po co się bawić w ogrodników, podlewać, kosić, nawozić jak w Krakowie?
Świeży przykład, jak pozytywnie może to wyglądać to nowo otwarta linia tramwajowa łącząca rondo Grzegórzeckie z ul. Szklarską.
Z niepokojem czekam na werdykt w sprawie torowiska wzdłuż Targowej i al. Zielenieckiej, którego remont opóźnia się z miesiąca na miesiąc. Różne chodziły słuchy w sprawie jego wyglądu. Trawa raz na nim rosła, a raz nie.
W al. Niepodległości, ale już przed Nowowiejską pojawiły się też nowego typu płotki wzdłuż wysepek przystankowych. Wyglądają tyle ciekawie, ile niepraktycznie. Już po kilku tygodniach są, niestety, dość zapyziałe, a co to będzie, gdy na ulice ruszą firmy władające solarkami, na rozkaz ratusza bez opamiętania wylewać hektolitry szkodliwej cieczy i inkasować jeszcze w zamian słone wypłaty (a cztery lata temu pani prezydent zapowiadała bardziej ekologiczne metody walki z atakami zimy).
Pamiętam z dawnych czasów, że żółte płotki wzdłuż torów tramwajowych sprawiały odwieczny kłopot. Rdza wyłaziła na nie już w kilka miesięcy po pacykowaniu olejną farbą.
Za to chyba dość udane, w dodatku żółto-czerwone, czyli w warszawskich barwach, były ogrodzenia, które w 2001 r. eksperymentalnie postawiono na przystanku u zbiegu Okopowej i Anielewicza (obok Cmentarza Żydowskiego). Jakoś jednak nie rozprzestrzeniły się na całe miasto.