Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 57 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: Śr lut 11, 2009 12:49 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): So cze 09, 2007 14:46
Posty: 984
Lokalizacja: Belany
blub napisał(a):
Uważam więc, że niepotrzebne są drogi rowerowe, skoro zwykła jezdnia jest zdecydowanie lepszym wyborem. Widać też, jak Zieloni swoją drogą popierają politykę promotoryzacyjną, bo jeden pas na dwupasmowej jezdni jednokierunkowej można by było śmiało zarezerwować dla autobusów i rowerów, lecz samochody są ważniejsze od rowerów, więc niech rowerzyści jeżdżą dwumetrową ścieżką po złej stronie ulicy. :cry:


Wybacz, ale pleciesz. Zanim zaczniesz rzucać śmiałe tezy, zapoznaj się proszę z tematyką w licznych artykułach na głównej stronie.
Ponadto, pamiętaj że mówisz za siebie (odnośnie tego, że wolisz jechać między samochodami. Nie każdy to lubi.).

Ponadto, jak będziesz czytał jeszcze raz projekt zmian, to zwróć uwagę np. na umożliwienie wyprzedzania pojazdów z prawej strony. I nie pleć więcej jak to "Zieloni są przeciwko jeżdżeniu rowerami po jezdni", OK?


Olku, a jak się ma Konwencja Wiedeńska do tych różnych rozwiązań o których się słyszy, że w niektórych krajach odpowiednio lekkie (albo jeszcze inaczej określone) rowery nie mają obowiązju jeździć po drogach rowerowych?

Dla złagodzenia stanowiska dodam, że sam (zgrzytając zębami) olewam durnowate pseudo-drogi rowerowe skaczące tam i z powrotem przez ulice albo urywające się po 100 metrach, jak na JP2 albo Słowackiego w Warszawie.


Edit: w ogóle czytałeś ten projekt zmian? Po części Twoich zarzutów (które doczytałem) wnioskuję, że nie za bardzo.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr lut 11, 2009 13:43 
Offline
Admin

Dołączył(a): Pt gru 29, 2006 10:44
Posty: 2036
Lokalizacja: Bielany, Żoliborz, Praga Północ
blub napisał(a):
olek napisał(a):
Dokładniej: jest to przepis wynikający z Konwencji Wiedeńskiej o ruchu drogowym, sporządzonej 8 listopada 1968 r. w Wiedniu i ratyfikowanej przez Polskę w 1988 r.


Nie całkiem, bowiem Konwencja Wiedeńska nie nakłada obowiązku do nakładania obowiązku. :roll:


Dobra, jeśli mamy być precyzyjni, to nie sama Konwencja, a Porozumienie europejskie uzupełniające Konwencję o ruchu drogowym. Dziennik Ustaw ten sam, następna pozycja. Lepiej?

Cytuj:
jeżeli korzystając z technicznie gorzej drogi jeszcze dodadtkowo na każdym przejeździe mam ogólnie rezygnować z pierwszeństwa lub hamować do 3 km/h lub nawet zsiadać z roweru


Gdybyś przeczytał propozycje zmian, które komentujesz, to byś wiedział, że staramy się właśnie o pierwszeństwo drogi rowerowej i wykreślenie zapisów dyskryminujących jej użytkowników.

Cytuj:
Patrz wyżej. Konwencja nie jest argumentem do zmuszania rowerzystów do jazdy ścieżkami.


Patrz wyżej. Jest.

Cytuj:
Fatalny system prowadzenia ruchu na wprost po prawej stronie obok skręcających w prawo w samym Monachium w 2008 r. kosztował życie 5 rowerzystów (tylko w Lipcu dwóch zabitych).


Popatrz, a w podobnych rozmiarów Warszawie, przy 10 razy mniejszym ruchu rowerowym, gdzie nie ma takich "śmiertelnych" dróg rowerowych, średnio ginie 8 rowerzystów rocznie. W tym doświadczeni szosowcy, nieplamiący się korzystaniem z jakichkolwiek dróg rowerowych.

Cytuj:
należy więc marnować pieniądze na byle gówno z czerwonej kostki


Gdzie coś takiego wyczytałeś?

Cytuj:
Bez konsultacji szosowców


1. Skąd wiesz?

2. Nieco z innej beczki - ile znasz stowarzyszeń szosowców, klubów kolarskich itp., które kiedykolwiek wyartykułowały w kierunku urzędów centralnych jakiekolwiek stanowisko dotyczące przepisów dotyczących rowerzystów?

Cytuj:
Widoczna jest potrzeba dostosowania przepisów, ale z głową.


No właśnie...

Cytuj:
Bo riksza ma ponad 0,9 m szerokości, a kolarz, nawet bardzo roztyty, mniej.
To więc nie potrzeba więcej niż 10 cm odstępu po obu stronach w stosunku do innych rowerzystów i pieszych?


O skrajni ruchu rowerowego też jest sporo na naszej stronie. Na dobry początek zmierz sobie szerokość kierownicy.

Cytuj:
Źródła mam, lecz nie w języku polskim. Czy mogą być po angielsku i po niemiecku?


Po angielsku mogą być, po niemiecku myślę że też ktoś przetłumaczy.

pduncz napisał(a):
Olku, a jak się ma Konwencja Wiedeńska do tych różnych rozwiązań o których się słyszy, że w niektórych krajach odpowiednio lekkie (albo jeszcze inaczej określone) rowery nie mają obowiązku jeździć po drogach rowerowych?


Nie znam takich rozwiązań, będę wdzięczny za źródła.

Niemcy tworzą "opcjonalne" drogi rowerowe przez kombinację znaku drogi dla pieszych i tabliczki z rowerkiem i "frei". My też coś takiego proponujemy w naszym pakiecie zmian (C-16 + T-22), ale nie w ustawie Prawo o ruchu drogowym, ale w rozporządzeniu o znakach i sygnałach drogowych, które czeka na swoją kolej w ministerstwie.

_________________
pozdrawiam, olek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr lut 11, 2009 14:26 
Offline
Sympatyk

Dołączył(a): Wt lut 10, 2009 22:49
Posty: 15
pduncz napisał(a):
Ponadto, pamiętaj że mówisz za siebie (odnośnie tego, że wolisz jechać między samochodami. Nie każdy to lubi.).
Oczywiście, że nie. Nie wiem jednak, skąd ten przymus do jeżdżenia po ścieżkach, po których też nie każdy woli jeździć. Konwencja Wiedeńska, jak już pisałem, nie zmusza do ustalania obowiązku korzystania z dróg rowerowych.

Cytuj:
Ponadto, jak będziesz czytał jeszcze raz projekt zmian, to zwróć uwagę np. na umożliwienie wyprzedzania pojazdów z prawej strony.
Ja zawsze wyprzedzam po lewej stronie i to z dobrego powodu. Jako kierowca nie liczę się z tym, że ktoś się będzie przemykał na łeb na szyję obok mnie po nieprawidłej stronie.

Cytuj:
I nie pleć więcej jak to "Zieloni są przeciwko jeżdżeniu rowerami po jezdni", OK?
A gdzie tak napisałem?

Co mogę podpisać to, że Zieloni nie przemyśleli do końca zaproponowanych zmian.

Cytuj:
Dla złagodzenia stanowiska dodam, że sam (zgrzytając zębami) olewam durnowate pseudo-drogi rowerowe skaczące tam i z powrotem przez ulice albo urywające się po 100 metrach, jak na JP2 albo Słowackiego w Warszawie.
A jednak. :D

Cytuj:
Edit: w ogóle czytałeś ten projekt zmian? Po części Twoich zarzutów (które doczytałem) wnioskuję, że nie za bardzo.
Przeleciałem, co uważałem za najważniejsze. W sumie to nikt na razie się ze mną nie zaprzeczył co do nieprawidłowości przymusu do dróg rowerowych. :)

olek napisał(a):
Dobra, jeśli mamy być precyzyjni, to nie sama Konwencja, a Porozumienie europejskie uzupełniające Konwencję o ruchu drogowym. Dziennik Ustaw ten sam, następna pozycja. Lepiej?
Dobra, gdzie to mogę przeczytać?

Cytuj:
Gdybyś przeczytał propozycje zmian, które komentujesz, to byś wiedział, że staramy się właśnie o pierwszeństwo drogi rowerowej i wykreślenie zapisów dyskryminujących jej użytkowników.
Człowieku, tu nie chodzi o jakieś teoretyczne przepisy, tylko o praktykę. Drogi rowerowe przebiegają tam, gdzie logicznie myślący człowiek by ich nigdy nie umieścił: bliżej drogi poprzecznej, po prawej stronie od skręcających w prawo i to jeszcze dwukierunkowe i o jakich rozmiarach.

Cytuj:
Popatrz, a w podobnych rozmiarów Warszawie, przy 10 razy mniejszym ruchu rowerowym, gdzie nie ma takich "śmiertelnych" dróg rowerowych, średnio ginie 8 rowerzystów rocznie. W tym doświadczeni szosowcy, nieplamiący się korzystaniem z jakichkolwiek dróg rowerowych.
A czy Ty wiesz, w jakich miejscach się te wypadki zdarzyły i w jakich okolicznościach? Wiem, że Polacy ogólnie szaleją, to jedno. A druga rzecz to, że w Europie Zachodniej całkiem dobrze wiedzą, że kiepskie drogi rowerowe są gorsze niż żadne. Ale w Warszawie jak widać buduje się wyłącznie kiepskie. Z ciekawością czekam na kolejne statystyki, nie zadziwi mnie, jeżeli liczba wypadków znacznie wrośnie lub spadnie udział rowerzystów.

Cytuj:
1. Skąd wiesz?

2. Nieco z innej beczki - ile znasz stowarzyszeń szosowców, klubów kolarskich itp., które kiedykolwiek wyartykułowały w kierunku urzędów centralnych jakiekolwiek stanowisko dotyczące przepisów dotyczących rowerzystów?
1. Czyż to nie jest oczywiste? Gdzie się coś z tego, co wybudowano, nadaje do prędkości 30 km/h i powyżej? Chyba wyłącznie w połączeniu z kompletnym brakiem wyobraźni i poczucia rzeczywistości.

2. Poza tym nie znam ani polskiego ani niemieckiego klubu kolarskiego, który by się tego czepiał. Po prostu jeżdżą, jak się da i tyle. Nie ma w tym sensie lobby, ale co mnie dziwi, to to przekonanie o dobrych drogach rowerowych. Jak na razie, to ich tu jeszcze nie widziałem. Zato oczy mnie bolą, jak przyjeżdżam do Wrocławia, gdzie się podobnie rozmnażają, jak w Warszawie, w dodatku otoczone jakimiś ekranami, które jeszcze bardziej zasłaniają rowerzystów przed oczami kierowców.

Cytuj:
O skrajni ruchu rowerowego też jest sporo na naszej stronie. Na dobry początek zmierz sobie szerokość kierownicy.
Górala czy szosówki? Bo jest różnica ok. 20 cm...
Czy może chodzi o szerokość rowerzysty z rozpiętymi łokciami, w dodatku w grubej kurtce zimowej, tak? To ja liczę 80 cm, tak jak w niemieckich przepisach. Niemcy jeszcze dodają 20 cm po obu stronach i tak więc 1,2 m to minimum skrajni, którą należy zachować dla rowerzysty, co i tak jest śmiechu warte. Osobiście nie mogę się domyśleć, jak tak ciągle można jeździć. Holendrzy budują drogi dwukierunkowe z dwoma pasami po 1,7 m. To już coś w porównaniu do tej wariackiej ciasnoty. Zmieści się tam również i riksza jakoś tak.

Cytuj:
Niemcy tworzą "opcjonalne" drogi rowerowe przez kombinację znaku drogi dla pieszych i tabliczki z rowerkiem i "frei".
Niemcy też stawiają znak 254 StVO (odp. pol. B-9) po lewostronnych chodnikach, aby podkreślić, że należy poruszać się po prawej stronie ulicy, a nie po chodniku lub drodze rowerowej po lewej stronie.

Takie przygody Polskę jeszcze czekają jak dojdzie do coraz więcej wypadków ze względu na kolizje z "kontrarowerzystami".


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr lut 11, 2009 22:33 
Offline
Początkujący

Dołączył(a): Śr lut 11, 2009 20:31
Posty: 5
Wiitam!

Postanowiłem włączyć się do dyskusji bo uważam, że temat przymusu korzystania ze ścieżek rowerowych i tak zwanych "ścieżek rowerowych" ma kapitalne znaczenie dla wszystkich zroweryzowanych i dla codziennego wykorzystania roweru w Polsce.
Żeby nie było niejasności - w całej rozciągłości popieram zdanie bluba (dzięki za rozpoczęcie wątku :D) - przymus korzystania z mnożących się ścieżek jest ABSURDEM, w dodatku popieranym przez niektórych z nas.
Sam jeżdżę rowerem praktycznie 365 dni w roku - codziennie do pracy a w wakacje po europie i zdecydowanie uważam, że musimy walczyć o bezpieczeństwo na drodze a nie popierać przepisy, które de facto czynią z nas obywateli drugiej kategorii.
Chcę móc legalnie poruszać się WSZĘDZIE SZOSĄ ponieważ:
1. Na szosie wbrew pozorom a zgodnie np. ze stanowiskiem berlińskiej policji jestem BEZPIECZNIEJSZY http://www.berlin.de/polizei/verkehr/li ... hiv/28671/
2. jestem częścią ruchu drogowego, jestem cały czas widoczny dla innych uczestników ruchu
3. wolę jeżdzić po ludzku po asfalcie a nie męczyć się po kostce napotykając co paredziesiąt lub pareset metrów wjazd na posesje, przystanek albo skrzyżowanie gdzie Wielcy Konstruktorzy, aby zbytnio nie utrudniać sobie życia zakończyli :o obowiązkową ścieżkę pieszą-rowerową odpowiednim znakiem tylko po to aby za skrzyżowaniem znowu zmusić mnie znakiem do jazdy po ich wspaniałej ścieżce.
4. najwięcej wypadków zdarza się na skrzyżowaniach, zaś ścieżki (wszystkie ścieżki!) wg wszystkich znanych mi badań wielokrotnie zwiększają prawdopodobieństwo wypadku właśnie na skrzyżowaniach.

Argumenty, które skłaniają mnie do wyboru jezdni (nie zawsze ale w 99 % przypadków) mógłbym jeszcze wymieniać bardzo długo ale proszę mnie źle nie zrozumieć: Chcę być po prostu dalej wolnym człowiekiem i wkurza mnie :evil: jeżeli prawo zmusza mnie do korzystania z czegoś co tylko nazywa się ścieżką rowerową a tak naprawdę jest jednym wielkim nieporozumieniem!

Odbierając ludziom możliwość wolnego wyboru tak naprawdę robimy przysługę tylko zmotoryzowanym - z drogi śledzie bo król jedzie, wg mnie to jest rzeczywisty i jedyny powód nakazu korzystania ze ścieżek - czyż nie?

Zdaję sobie sprawę, że większość "rekreacyjnych" rowerzystów i tak wybierze ścieżki,dlatego na koniec zostawiam najważniejszy, logiczny argument przemawiający przeciw ustawowo zapisanemu obowiązkowi korzystania ze ścieżek:

Pomyślcie, jaki interes ma miasto, gmina itd, itp w tym żeby ścieżki były dobrze zaprojektowane, wyasfaltowane, odśnieżane :lol:, nie zastawione samochodami, czyste, sensownie poprowadzone i bezpieczne, jeżeli wystarczy wybudować byle jaką, nierówno wypłytkowaną ścieżkę albo chodniko-ścieżkę, oznakować toto odpowiednim znakiem (choćby tylko od skrzyżowania do skrzyżownia) i "oni" mają problem z głowy - żaden rowerzysta-zawalidroga nie ma prawa od tej chwili pałętać się po drodze - uff, jaka ulga!

A teraz pomyślcie, jak sytuacja zmienia się o 180 stopni, gdy to my mamy wybór gdzie chcemy jechać: nie musimy wykłócać się z miastem o żadne pierdoły - to miastu zależy żeby ścieżka spełniała jakiekolwiek wymagania, prowadziła w jednym ciągu z miejsca A do B, byłą czysta, miała w miarę bezpieczne skrzyżowania czy była odśnieżone a nie "dośnieżona", gdyż w przeciwnym razie nikt z niej nie skorzysta. Proste i logiczne.

Gorąco apeluję, żeby wrócić do zapomnianego postulatu Miasta dla Rowerów:
Dobra ścieżka obroni się sama i nie wymaga obowiązku jej wykorzystania zapisanego w KD.

Pozdrowienia dla wszystkich dyskutantów i czytających.

I jeszcze informacja dla Olka: obowiązek korzystania ze specjalnych dróg dla rowerów wprowadzili naziści wyłącznie po to aby usunąć przeszkadzające w ruchu samochodów rowery. Chętnie służę linkami (po niemiecku i angielsku) na poruszane w wątku tematy.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr lut 11, 2009 22:55 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Pt lut 02, 2007 17:46
Posty: 523
Lokalizacja: Kąty Węgierskie
qadam napisał(a):
Wiitam!

A teraz pomyślcie, jak sytuacja zmienia się o 180 stopni, gdy to my mamy wybór gdzie chcemy jechać: nie musimy wykłócać się z miastem o żadne pierdoły - to miastu zależy żeby ścieżka spełniała jakiekolwiek wymagania, prowadziła w jednym ciągu z miejsca A do B, byłą czysta, miała w miarę bezpieczne skrzyżowania czy była odśnieżone a nie "dośnieżona", gdyż w przeciwnym razie nikt z niej nie skorzysta. Proste i logiczne.


Musze powiedzieć, ze otworzyłeś mi w tym momencie oczy. Poważnie. Myślę, że to zmieniłoby sytuacje na polskich drogach. Założę się, że jakość dróg rowerowych by wzrosła. Wystarczyłaby jedna bylejaka, żeby codziennie kilku a może kilkunastu kierowców dzwoniłoby do ZOM, ZDM, i kogo tam jeszcze, żeby coś poprawili bo na "ich" ulicy jest za dużo rowerzystów.

Cytuj:
Gorąco apeluję, żeby wrócić do zapomnianego postulatu Miasta dla Rowerów:
Dobra ścieżka obroni się sama i nie wymaga obowiązku jej wykorzystania zapisanego w KD.


Oj prawda...

_________________
Nie taka zła jak ją malują
DobraStronaPolski.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz lut 12, 2009 8:48 
Offline
Admin

Dołączył(a): Pt gru 29, 2006 10:44
Posty: 2036
Lokalizacja: Bielany, Żoliborz, Praga Północ
blub napisał(a):
Konwencja Wiedeńska, jak już pisałem, nie zmusza do ustalania obowiązku korzystania z dróg rowerowych.


Pisałeś nieprawdę i powtarzasz ją po raz trzeci, w nadziei że za którymś razem stanie się prawdą.

blub napisał(a):
Co mogę podpisać to, że Zieloni nie przemyśleli do końca zaproponowanych zmian.


To znaczy - którą konkretnie z zaproponowanych zmian uważasz za nieprzemyślaną?

blub napisał(a):
olek napisał(a):
Dobra, jeśli mamy być precyzyjni, to nie sama Konwencja, a Porozumienie europejskie uzupełniające Konwencję o ruchu drogowym. Dziennik Ustaw ten sam, następna pozycja. Lepiej?
Dobra, gdzie to mogę przeczytać?


Którego słowa w:
Cytuj:
Dziennik Ustaw ten sam, następna pozycja.

- nie rozumiesz? Coś przeliterować?

Jeśli nie wierzysz, uważasz to za spisek faszystów i okupowanych itp., to tutaj pod pozycją 23 masz wersję "certyfikowaną":

http://untreaty.un.org/English/CTC/CTC_08.asp

blub napisał(a):
Cytuj:
Popatrz, a w podobnych rozmiarów Warszawie, przy 10 razy mniejszym ruchu rowerowym, gdzie nie ma takich "śmiertelnych" dróg rowerowych, średnio ginie 8 rowerzystów rocznie. W tym doświadczeni szosowcy, nieplamiący się korzystaniem z jakichkolwiek dróg rowerowych.
A czy Ty wiesz, w jakich miejscach się te wypadki zdarzyły i w jakich okolicznościach?


Wiem. Ja generalnie dużo wiem.

blub napisał(a):
1. Czyż to nie jest oczywiste? Gdzie się coś z tego, co wybudowano, nadaje do prędkości 30 km/h i powyżej?


Zdaje się rozmawialiśmy o przepisach?

blub napisał(a):
2. Poza tym nie znam ani polskiego ani niemieckiego klubu kolarskiego, który by się tego czepiał.


To przepraszam, w takim razie dobrze im tak.

blub napisał(a):
Czy może chodzi o szerokość rowerzysty z rozpiętymi łokciami, w dodatku w grubej kurtce zimowej, tak? To ja liczę 80 cm, tak jak w niemieckich przepisach.


I te rozpięte łokcie koniecznie potrzebują zwisać nad nawierzchnią asfaltową, tak?

blub napisał(a):
Niemcy jeszcze dodają 20 cm po obu stronach i tak więc 1,2 m to minimum skrajni, którą należy zachować dla rowerzysty, co i tak jest śmiechu warte. Osobiście nie mogę się domyśleć, jak tak ciągle można jeździć.


Wystarczy elementarne panowanie nad rowerem. Może sobie boczne kółka powinieneś przyczepić?

blub napisał(a):
Holendrzy budują drogi dwukierunkowe z dwoma pasami po 1,7 m. To już coś w porównaniu do tej wariackiej ciasnoty.


Holendrzy przy natężeniach ruchu rowerowego obserwowanych w Polsce dopuszczają drogi dwukierunkowe o łącznej szerokości 1,5 m. Szerokość 3,5 m, o której piszesz, zalecana jest dla dróg o natężeniu ruchu rowerowego ponad 750 rowerów na godzinę.

qadam napisał(a):
Postanowiłem włączyć się do dyskusji bo uważam, że temat przymusu korzystania ze ścieżek rowerowych i tak zwanych "ścieżek rowerowych" ma kapitalne znaczenie dla wszystkich zroweryzowanych i dla codziennego wykorzystania roweru w Polsce.


Zejdź chłopie na ziemię, weź głęboki oddech, stań na jakimś skrzyżowaniu na godzinkę albo dwie i popatrz jak wygląda codzienne wykorzystanie roweru w Polsce.

qadam napisał(a):
Żeby nie było niejasności - w całej rozciągłości popieram zdanie bluba (dzięki za rozpoczęcie wątku :D) - przymus korzystania z mnożących się ścieżek jest ABSURDEM, w dodatku popieranym przez niektórych z nas.


Wróć do początku wątku, przeczytaj go (najlepiej ze słownikiem, na wypadek napotkania trudnych słów), a potem wyjaw nam kto z nas popiera przymus korzystania ze ścieżek.

velogustlik napisał(a):
Musze powiedzieć, ze otworzyłeś mi w tym momencie oczy. Poważnie. Myślę, że to zmieniłoby sytuacje na polskich drogach. Założę się, że jakość dróg rowerowych by wzrosła. Wystarczyłaby jedna bylejaka, żeby codziennie kilku a może kilkunastu kierowców dzwoniłoby do ZOM, ZDM, i kogo tam jeszcze, żeby coś poprawili bo na "ich" ulicy jest za dużo rowerzystów.


:lol: Niezła imprezka wczoraj musiała być... A teraz zaczep paru nierowerujących kierowców na moście Grota, zapytaj ich co sądzą o rowerzystach na jezdni mostu i czy na pewno Twój widok zmotywował ich do dzwonienia do ZDM, żeby zrobili tam drogę rowerową.

_________________
pozdrawiam, olek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz lut 12, 2009 10:11 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Pt lut 02, 2007 17:46
Posty: 523
Lokalizacja: Kąty Węgierskie
olek napisał(a):

velogustlik napisał(a):
Musze powiedzieć, ze otworzyłeś mi w tym momencie oczy. Poważnie. Myślę, że to zmieniłoby sytuacje na polskich drogach. Założę się, że jakość dróg rowerowych by wzrosła. Wystarczyłaby jedna bylejaka, żeby codziennie kilku a może kilkunastu kierowców dzwoniłoby do ZOM, ZDM, i kogo tam jeszcze, żeby coś poprawili bo na "ich" ulicy jest za dużo rowerzystów.


:lol: Niezła imprezka wczoraj musiała być... A teraz zaczep paru nierowerujących kierowców na moście Grota, zapytaj ich co sądzą o rowerzystach na jezdni mostu i czy na pewno Twój widok zmotywował ich do dzwonienia do ZDM, żeby zrobili tam drogę rowerową.



Hmmm. Nie trafiłem? Szkoda:). Ja bym tak robił... Punkt myślenia zależy od punktu siedzenia... Traktuje ludzi tak jak sam chciałbym być traktowany... Rzeczywiście za bardzo idyllicznie to nie może być...

_________________
Nie taka zła jak ją malują
DobraStronaPolski.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz lut 12, 2009 15:16 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): So cze 09, 2007 14:46
Posty: 984
Lokalizacja: Belany
velogustlik napisał(a):
Punkt myślenia zależy od punktu siedzenia... Traktuje ludzi tak jak sam chciałbym być traktowany... Rzeczywiście za bardzo idyllicznie to nie może być...


Znaczy co, jak widzisz samochód zaparkowany na drodze rowerowej to dzwonisz gdzie trzeba, żeby mu, biedaskowi, porządny parking wybudowali gdzieś w okolicy? :-)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz lut 12, 2009 22:24 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Pt lut 02, 2007 17:46
Posty: 523
Lokalizacja: Kąty Węgierskie
pduncz napisał(a):
velogustlik napisał(a):
Punkt myślenia zależy od punktu siedzenia... Traktuje ludzi tak jak sam chciałbym być traktowany... Rzeczywiście za bardzo idyllicznie to nie może być...


Znaczy co, jak widzisz samochód zaparkowany na drodze rowerowej to dzwonisz gdzie trzeba, żeby mu, biedaskowi, porządny parking wybudowali gdzieś w okolicy? :-)


Oczywiście, że dzwonię, ale niekoniecznie w tej sprawie:). Nie byłbym pewien czy można marginalizować zjawisko o którym mówisz. Ludzie ostatnimi czasy nauczyli się naciskać na instytucje...

_________________
Nie taka zła jak ją malują
DobraStronaPolski.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz lut 12, 2009 23:01 
Offline
Sympatyk

Dołączył(a): Wt lut 10, 2009 22:49
Posty: 15
olek napisał(a):
To znaczy - która konkretnie z zaproponowanych zmian uwazasz za nieprzemyslana?
Zawarty obowiązek do korzystania ze scieżek... Mówie o tym, co "wywalczyli" Zieloni.

Cytuj:
Którego slowa w:
Cytuj:
Dziennik Ustaw ten sam, nastepna pozycja.

- nie rozumiesz? Cos przeliterowac?
Panie, co Pan tak agresywnie?

Cytuj:
Jesli nie wierzysz, uwazasz to za spisek faszystów i okupowanych itp., to tutaj pod pozycja 23 masz wersje "certyfikowana":

http://untreaty.un.org/English/CTC/CTC_08.asp
Dobra, startujemy oryginałem z 1968 r.:

Cytuj:
Article 27
Special rules applicable to cyclists,
moped drivers and motor cyclists

(...)
4. Where cycle tracks exist, Contracting Parties or sub-divisions thereof may forbid cyclists to use the rest of the carriageway. In the same circumstances they may authorize moped drivers to use the cycle track and, if they consider it advisable, prohibit them from using the rest of the carriageway.
"May" nie "must", a więc mogą, lecz nie muszą. Nie ma żadnego przymusu do przymusu.

W suplemencie z 1971 r. dopisano:
Cytuj:
Paragraph 4
This paragraph should read as follows: "Moped drivers may be authorized to use the cycle track and, if considered advisable, be prohibited from using the rest of the carriageway."
A więc nic na temat rowerzystów.

Cytuj:
blub napisał(a):
A czy Ty wiesz, w jakich miejscach sie te wypadki zdarzyly i w jakich okolicznosciach?
Wiem. Ja generalnie duzo wiem.
To podziel się może Twoją wiedzą, wielki mistrzu! Bardzo o to proszę!

Cytuj:
To przepraszam, w takim razie dobrze im tak.
Zieloni więc popierają motoryzację i celowo działają na pogorszenie sytuacji rowerzystów, która ich nie tylko nie obchodzi, lecz z której pogorszenia się nawet cieszą.

Cytuj:
I te rozpiete lokcie koniecznie potrzebuja zwisac nad nawierzchnia asfaltowa, tak?
Ciekawe -- to najpierw naziści są wielkim wzorem, kiedy chodzi o zepchanie rowerzysty na kawałek g**na, a teraz to jednak niemieckie normy sa obojętne, ponieważ w tym punkcie są dla rowerzysty korzystniejsze od polskich. Więc powyższym mam rację.

Cytuj:
Wystarczy elementarne panowanie nad rowerem. Moze sobie boczne kólka powinienes przyczepic?
Wystarczy nie budować durnej ścieżki a za to ewentualnie tu i tam lekko poszerzyć jezdnię.

Cytuj:
Holendrzy przy natezeniach ruchu rowerowego obserwowanych w Polsce dopuszczaja drogi dwukierunkowe o lacznej szerokosci 1,5 m.
Szerokosc 3,5 m, o której piszesz, zalecana jest dla dróg o natezeniu ruchu rowerowego ponad 750 rowerów na godzine.
Nawet jeżeli, to nie oznacza to, że musimy wszystko buwować źle, tylko bo w Holandii dopuszczają coś jeszcze gorszego. (Ciekawe, czy w Holandii naprawde budują tak wąskie ścieżki, bo sam tam nie widziałem.)

Cytuj:
Zejdz chlopie na ziemie, wez gleboki oddech, stan na jakims skrzyzowaniu na godzinke albo dwie i popatrz jak wyglada codzienne wykorzystanie roweru w Polsce.
Więc po co komu ścieżki? :roll:


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 57 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL