scrubby napisał(a):
P.S. Ja również słyszałem, że nie będzie W OGÓLE ścieżki rowerowej, gdyż architekci nie uwzględnili jej w planach a opowiadanie Opinii Publicznej tego, że będzie i fajna i w ogóle super - to tylko gra na czas, dopóki nie powstanie zmiana w projekcie i zatwierdzenie zmiany przez stosowne instytucje...
Skąd czerpiesz takie porażające informacje???
====================================
http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,3486 ... Wisla.htmlgazeta stołeczna napisał(a):
Zagrodzili rowerzystom ścieżkę nad Wisłą
Robert Majkowski
2008-09-08, ostatnia aktualizacja 2008-09-08 21:18
Jedyna dobra droga dla rowerzystów i rolkarzy nad Wisłą została brutalnie zagrodzona! - alarmują czytelnicy.
„Moja radość z wmurowania kamienia węgielnego pod Centrum Nauki »Kopernik « była rekordowo krótkotrwała i szybko zastąpiło ją uczucie złości na wykonawców budowy i projektantów. Ścieżka rowerowa została przez nich zagrodzona. Rowerzyści obchodzą ogrodzenie tuż nad samą Wisłą. Perspektywa kilku lat budowy i zagrodzenia trasy jest po prostu załamująca” - pisze w swoim liście Mariusz.
Centrum Nauki "Kopernik" powstaje na Powiślu nad tunelem Wisłostrady. Pod koniec lipca wmurowano kamień węgielny pod jego budowę. Teren jest ogrodzony wysokim niebieskim płotem. Za parkanem zniknął też spory odcinek bardzo popularnej wśród warszawiaków nadwiślańskiej trasy rowerowej (ma 26 km, ciągnie się z Młocin aż do Powsina) - to fragment między mostem Świętokrzyskim a Śląsko-Dąbrowskim.
Jakub z Powiśla często jeździ ścieżką nad Wisłą. - Byłem zafascynowany tą trasą. Bezpieczna, z dala od ruchu ulicznego, blisko przyrody - mówi.
Teraz musi omijać płot - znosi rower nad sam brzeg. - Jest tu bardzo wąsko i niebezpiecznie. Ktoś młody da sobie radę, ale tu jeździ dużo starszych osób - dodaje. - Narzeczona kupiła rolki i też żałuje, że nie może jeździć na ścieżce.
- Protestuję przeciwko takiemu postępowaniu z naszą ścieżką! Nie ma ich w mieście zbyt wiele, a ta jest wyjątkowo urokliwa i widowiskowa. Zlikwidowanie możliwości przejazdu nią jest naruszeniem pisanych i niepisanych praw mieszkańców Warszawy - irytuje się Andrzej Chachulski, który często jeździł ścieżką od mostu Poniatowskiego do ul. Gwiaździstej na Bielanach. - Jeśli nawet ta jezdnia jest potrzebna budowie centrum nauki, to ogrodzenie powinno być ustawione w pasie zieleni oddzielającym jezdnię od ścieżki rowerowej.
Marek Matwiszyn, kierownik projektu budowy Centrum Nauki "Kopernik", dziwi się tym narzekaniom. - Zagrodziliśmy ścieżkę, ale zrobiliśmy objazd, co zresztą nakazywał nam projekt - mówi. - Informujące o tym znaki stoją na ścieżce.
Oglądamy ten objazd w towarzystwie Łukasza Blusiewicza, inżyniera budowy. Droga prowadzi do góry, w kierunku pomnika Syrenki, później schodzi do Wybrzeża Kościuszkowskiego. Tutaj trzeba włączyć się w ruch uliczny i przejechać 300 m wzdłuż budowy, by za nią skręcić w tymczasową drogę rowerową. Jak to wygląda z perspektywy rowerzystów?
Pan Grzegorz z Pragi znaków nie dostrzegł. Po prostu znienacka wyrósł przed nim niebieski płot. - I którędy mam teraz jechać? - stanął zupełnie zdezorientowany.
Marek Matwiszyn obiecuje poprawę oznakowania objazdu. - Będę o tym rozmawiał z kierownikiem budowy. Można postawić znaki po obu stronach ścieżki i umieścić je na jaskrawym tle, by był lepiej widoczne. Trochę to potrwa, ale zrobimy to.
Płot zagradzający ścieżkę ma zniknąć w czerwcu przyszłego roku.
Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna
