Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 12 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: Pt cze 27, 2008 13:12 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 04, 2007 19:48
Posty: 2822
Lokalizacja: Ochota / Ursynów
http://www.zw.com.pl/artykul/263792.html

Konrad Majszyk napisał(a):
Najciemniej pod reklamą na latarni

26-06-2008, ostatnia aktualizacja 27-06-2008 07:56

Ratusz powiedział „dość” firmie Clear Channel, obwieszającej latarnie podświetlanymi reklamami. Umowa skończyła się w ubiegłym roku, ale citylighty wciąż przynoszą firmie zyski.

Reklamy na latarniach – tzw. citylighty – wiszą m.in. w al. Jana Pawła II, na Chałubińskiego, Wolskiej i Kasprzaka. Tymczasem Zarząd Dróg Miejskich nakazał usunięcie wszystkich 870 tablic tego typu pod koniec ubiegłego roku.

To element walki o uprzątnięcie śmietnika reklamowego w stolicy. Od 2007 roku ZDM nie przedłuża większości umów na przyuliczne tablice. Powołuje się przy tym na badania wykazujące, że reklamy w tzw. pasie drogi stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu.

– Odmówiliśmy przedłużenia umowy z Clear Channel, ale firma odwołała się do Sądu Arbitrażowego. Powództwo zostało w całości oddalone, ale nawet wtedy reklamy nie zniknęły – irytuje się wicedyrektor ZDM Marek Mistewicz.

Drogowcy stracili cierpliwość. Zapowiadają nałożenie kar administracyjnych za każdy dzień zwłoki przy demontażu tablic – od listopada ubiegłego roku.

Dlaczego reklamy wciąż wiszą na mieście? Rzeczniczka firmy Agnieszka Zawistowska odpowiada nam w e-mailu, że umowa zawierała wiele nieścisłości „związanych m.in. z terminem jej zakończenia“. Jednocześnie zapewnia, że reklamy zostaną usunięte. Nie uzyskaliśmy odpowiedzi na pytanie, do kiedy ani ile ich jeszcze zostało.

Umowa została podpisana w listopadzie 1992 roku przez ówczesnego wojewodę warszawskiego Bohdana Jastrzębskiego z firmą IdePiu Mapp, która została następnie przejęta przez Clear Channel.

Według naszych informacji, przed sądem toczy się jeszcze jedna sprawa dotycząca relacji między Clear Channel i ZDM.

ZDM to jedyna instytucja w mieście, która podjęła otwartą walkę o oczyszczenie swojego terenu z reklam. Od 2007 roku usunęła 180 billboardów i odmówiła przedłużenia umów na ponad 400 kolejnych (toczą się sprawy w sądach). W ich miejsce firmy reklamowe – głównie AMS i Ströer – próbują na siłę upychać nieestetyczne billboardy na terenach prywatnych. News Outdoor ustawia zaś wielkie tablice autostradowe w ścisłym centrum.


I za to ZDM należy się pochwała. Faktycznie widzę powolny, niemniej widoczny psotęp w usuwaniu bilbordów. Jeżeli jeszcze dołączy do tego miasto i uporządkuje reklamy poza pasem drogowym, za kilka lat może nie będzie u nas tak kompletnego chaosu jak dziś.

Pozdrawiam,
Maciek

_________________
Pozostanie po nas
ta smutna legenda
że wciąż nas uczono
uczyć się na błędach.
..........(Włodzimierz Ścisłowski)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt lip 08, 2008 18:06 
Offline
Admin

Dołączył(a): Pt gru 29, 2006 10:44
Posty: 2036
Lokalizacja: Bielany, Żoliborz, Praga Północ
Też z dziedziny estetyki przestrzeni publicznej - Zostań tropicielem makabrył!

http://www.bryla.pl/bryla/1,85300,5424063.html

polecam :lol:

_________________
pozdrawiam, olek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt lip 08, 2008 21:07 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 20:18
Posty: 2049
Lokalizacja: Z Warszawy
Uśmiałem się do łez.

_________________
Byłem i jestem jawny, świadomy oraz chętny do współpracy.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn paź 06, 2008 21:29 
Offline
Greenpisarz

Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 22:44
Posty: 630
Lokalizacja: Wawa/Praga Północ
Chyba coś ruszyło:

http://www.zw.com.pl/artykul/2,294429_Bat_na_reklamy.html

Cytuj:
Bat na reklamy
Konrad Majszyk 06-10-2008, ostatnia aktualizacja 06-10-2008 22:02

Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz zapowiada uporządkowanie gigantycznego śmietnika reklamowego w stolicy. „ŻW” dotarło do przygotowanych w ratuszu nowelizacji prawa budowlanego i ustawy o planowaniu przestrzennym, które mają zatrzymać powstrzymać dzikie reklamy. W środę projekt trafi na biurko wiceministra infrastruktury Olgierda Dziekońskiego.

Ustawione bez zgody konserwatora zabytków billboardy przysłaniają pomnik Polskiego Państwa Podziemnego przy ul. Wiejskiej. Kolorowa płachta z fallusem wisi na kamienicy przy Krakowskim Przedmieściu – naprzeciwko kościoła św. Anny. Telewizor o powierzchni 400 mkw zasłania okna mieszkańcom budynku na skrzyżowaniu al. Solidarności i Jana Pawła II. Jak dowiedziało się Życie Warszawy - na szczęście, być może już niedługo.

– Zaproponowane zmiany przewidują powierzenie samorządom możliwości sporządzania prawa miejscowego w sprawie reklam – mówi naczelnik stołecznego Wydziału Estetyki Miasta Tomasz Gamdzyk. – Dzięki temu powstałby kodeks reklamowy dla Warszawy, który szczegółowo określiłby dopuszczalną liczbę reklam, ich wielkość, odległość itd., także na działkach prywatnych w granicach miasta – wyjaśnia.

Projekt powstał w Warszawie, ale jest szansą dla wszystkich polskich miasta. Jeśli zostanie uchwalony, samorządy dostaną potężne narzędzia do uporządkowania chaosu estetycznego, który ogarnął Polskę.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt paź 07, 2008 8:15 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 20:18
Posty: 2049
Lokalizacja: Z Warszawy
Samorzady juz maja takie narzedzie tylko nie umieja sie nim poslugiwac, a po drugie to narzedzie jest dosc wymagajace w stosowaniu (wymaga uzycia umyslu!!!), a nasi urzednicy sa leniwi. Poniewaz kwestia tego jak maja stac reklamy nie jest uregulowana do tej pory w zadnej ustawie, to z interpretacji konstytucji i ustawy o samorzadzie gminnym jasno wynika, ze kompetencje w ustalaniu lokalnego prawa w tej sprawie maja rady gmin. Wystarczy uchwalic uchwale w tej sprawie lub regulowac to w planach zagospodarowania, ktore gminy uchwalac i jest to prawo miejscowe.

Ale u nas trzeba ustawy dupochronu (ktora potem i tak trudno bedzie egzekwowac jak znam zycie). Zenada Panowie!!!

_________________
Byłem i jestem jawny, świadomy oraz chętny do współpracy.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt paź 07, 2008 14:15 
Offline
Admin

Dołączył(a): Pt gru 29, 2006 10:44
Posty: 2036
Lokalizacja: Bielany, Żoliborz, Praga Północ
Wojtek napisał(a):
Samorzady juz maja takie narzedzie tylko nie umieja sie nim poslugiwac, a po drugie to narzedzie jest dosc wymagajace w stosowaniu (wymaga uzycia umyslu!!!), a nasi urzednicy sa leniwi. Poniewaz kwestia tego jak maja stac reklamy nie jest uregulowana do tej pory w zadnej ustawie, to z interpretacji konstytucji i ustawy o samorzadzie gminnym jasno wynika, ze kompetencje w ustalaniu lokalnego prawa w tej sprawie maja rady gmin. Wystarczy uchwalic uchwale w tej sprawie lub regulowac to w planach zagospodarowania, ktore gminy uchwalac i jest to prawo miejscowe.

Ale u nas trzeba ustawy dupochronu (ktora potem i tak trudno bedzie egzekwowac jak znam zycie). Zenada Panowie!!!


...i Panie, Panowie i Panie ;-)

Chciałbym zauważyć, że takie zapisy są już w nowszych planach i projektach planów miejscowych. Często są dość szczegółowe, np. dla Tarchomina:

Cytuj:
1.Ustala się generalne zasady rozmieszczania reklam oraz szyldów na obszarze objętym planem:

1)ustala się podział na następujące grupy wielkości powierzchni reklamowych:
a)typ A: do 3 m2 włącznie,
b)typ B: pozyżej 3 do 8 m2 włącznie,
c)typ C: powyżej 8 do 18 m2 włącznie,
przy czym:
powyższy podział nie dotyczy reklam remontowych,
powierzchni reklam dwustronnych oraz zmiennych nie sumuje się,
słupy ogłoszeniowe zalicza się do typu A;

2)dla terenów E1.1.U/UC oraz E1.2.U/KS, E1.6.U, E1.7.U i E1.9.U dopuszcza się możliwość sytuowania na obiektach usługowych reklam typu C;

3)dla pozostałych terenów oznaczonych symbolmi U oraz dla terenów U/MW ustala się rozmieszczanie reklam typu A i B, na pozostałej części obszaru objętego planem dopuszcza się sytuowanie jedynie reklam typu A;

4)zakazuje się lokalizowania reklam wolnostojących na całym obszarze objętym planem z wyłączeniem:
- obszaru ograniczonego ulicami: Modlińską, Światowida, ulicą Projektowaną 1 (5.2.KD-L) i granicą planu;
- ul. Modlińskiej w jej liniach rozgraniczających;

5)ustala się następujące minimalne odległości nośników powierzchni reklamowych od innych elementów zagospodarowania przestrzeni miejskiej wg tabeli:

Obiekt sąsiadujący Odległość minimalna, liczona od najbardziej wysuniętej krawędzi płaszczyzny ekspozycyjnej [m] - Nośnik o wielkości
typu A i B Nośnik o wielkości typu C; Uwagi
Obiekt zabytkowy (wpisany do rejestru bądź ewidencji) lub będący dobrem kultury współczesnej 50 100
Znak drogowy i wolnostojący znak MSI 20 30
Inny nośnik, tablica czy też słup ogłoszeniowy 20 50 Odległości wzajemne (w zespole) mogą być mniejsze o 50% w przypadku zorganizowanych grup w zespołach o jednakowej wielkości i formie, będących przedmiotem jednego postępowania administracyjnego w celu uzyskania pozwolenia na realizację.
Krawędź jezdni 2,5 2,5 Odległość minimalna, za zezwoleniem zarządzającego pasem drogowym. Dla nośników typu C odległość najbliższej podpory od krawędzi jezdni nie może być mniejsza niż określona w ustawie o drogach publicznych dla danej klasy drogi – bez stosowania wyjątków, a wysokość skrajni mniejsza niż 4,90m.
Skrzyżowanie ulic miejskich 50 50 Obszar wyznaczony wielobokiem, którego boki są równoległe do krawędzi jezdni, bez względu na wielkość pasa drogowego określanego przez linie rozgraniczające.
Most, wiadukt, nasyp itp. 20 50 Nie dotyczy elementów, które nie ograniczałyby dalekiego widzenia.
Park, zadrzewiony skwer, cmentarz lub inny teren zieleni urządzonej lub publicznej 20 50

6)zakazuje się stosowania nośników reklamowych ze zmienną ekspozycją obrazu, o czasie ekspozycji pojedynczego obrazu krótszym niż 10 sekund;

7)zakazuje się umieszczania reklam i nośników reklamowych:
a). w pasie dzielącym jezdnie,
b). na barierkach oddzielających jezdnie, torowiska i przystanki,
c). na wiaduktach i kładkach,
d). na ekranach dźwiękochłonnych,
e). na urządzeniach naziemnych infrastruktury technicznej, takich jak stacje transformatorowe, szafki energetyczne, gazowe, telekomunikacyjne, słupy, maszty i latarnie, wyrzutnie i czerpnie wentylacyjne itp.,
f) na obiektach zabytkowych (wpisanych do rejestru konserwatora zabytków lub do ewidencji zabytków) za wyjątkiem reklam remontowych,
g). w sposób powodujący przesłanianie obiektów zabytkowych (wpisanych do rejestru konserwatora zabytków lub do ewidencji zabytków) a także pomników, rzeźb i miejsc pamięci;
h). w sposób powodujący przesłanianie pomników przyrody,
i). w szpalerach drzew,
j). w sposób powodujący pogarszanie warunków wegetacyjnych drzew,
k). na ogrodzeniu cmentarza
l). na ogrodzeniach w sposób, który przesłaniałby widok poprzez części ażurowe,
m). na balustradach balkonów i tarasów (za wyjątkiem budynków mieszkalnych jednorodzinnych),
n). w odległości mniejszej niż 120 cm od wiszących (na ogrodzeniach lub budynkach) znaków MSI;

8) ustala się obowiązek umieszczania płaszczyzn ekspozycyjnych:
a). reklam wolnostojących w pasach drogowych ulic – pod kątem do osi jezdni 90
b). reklam wiszących na ścianach budynków - równolegle do ich płaszczyzn, z wyjątkiem reklam semaforowych, dla których dopuszcza się ich sytuowanie pod kątem 90 do płaszczyzny elewacji,
9) dopuszcza się wzdłuż ul.Światowida, ul.Mehoffera i ul.Ćmielowskiej usytuowanie:
a). reklam i szyldów reklamowych wiszących na ścianach budynków – równolegle i prostopadle do ich płaszczyzn;
b). wolnostojących reklam typu A w pasach drogowych ulic;

10) ustala się, że w obrębie jednego skrzyżowania, w obrębie jednego ciągu komunikacyjnego oraz w terenach wskazanych w ustaleniach szczegółowych formaty reklam mają być jednakowe, ukierunkowane wg jednakowej zasady, zawieszone na jednej wysokości, przy czym reklamy w grupach typów A-B oraz C mogą być rozpatrywane odrębnie;

11)umieszczanie reklam w pionie jedna nad drugą na jednym nośniku możliwe jest jedynie dla typu A i w formie skoordynowanej;

12)na wiatach przystanków komunikacji autobusowej oraz na kioskach:
a). dopuszcza się umieszczenie maksymalnie 2 dwustronnych pól reklamowych o powierzchni nie większej niż 2,2 m2 każde, przy czym łączna powierzchnia reklam nie może przekraczać 50% powierzchni ścian,
b). wyklucza się umieszczanie reklam na attyce wiaty lub jej dachu oraz zakazuje się reklam typu semaforowego;

13)w zakresie umieszczania nośników reklamowych i reklam na ścianach budynków ustala się:
a). reklamy i nośniki reklamowe typu B i C można umieszczać tylko na ścianach mających nie więcej niż 10% powierzchni zajętej przez otwory okienne i drzwiowe, w sposób nie przesłaniający tych otworów oraz detali architektonicznych i innych charakterystycznych elementów ściany (ustalenie nie dotyczy reklam remontowych),
b). dopuszcza się pojedyncze bannery o maksymalnej wielkości równej obrysowi ściany bez otworów okiennych i drzwiowych oraz pojedyncze reklamy malowane bezpośrednio na ścianach, przy czym każdorazowa zmiana kolorystyki oraz kompozycji graficznej reklam umieszczanych na bannerach oraz reklamach malowanych podlega obowiązkowi zgłoszenia w rozumieniu prawa budowlanego,
c). w przypadku stosowania reklam remontowych na budynkach zabytkowych (wpisanych do rejestru lub ewidencji), a także będących dobrem kultury współczesnej obowiązuje odwzorowanie na przesłaniającym rusztowanie bannerze elewacji budynku, zaś wielkość treści reklamowej nie może przekroczyć 35% powierzchni takiego odwzorowania;

14)w zakresie umieszczania nośników reklamowych i reklam poza obrysem ścian budynków ustala się:
a). stosowanie reklam świetlnych oraz reklam ażurowych,
b). dla budynków o wysokości:
do 6 m maksymalna wysokość reklam umieszczanych na dachach nie może przekraczać 1/5 wysokości budynku i nie więcej niż 100 cm,
od 6 do 10 metrów maksymalna wysokość reklam umieszczanych na dachach nie może przekraczać 1/6 wysokości budynku i nie więcej niż 150 cm,
od 12 do 25 metrów maksymalna wysokość reklam umieszczanych na dachach nie może przekraczać 1/8 wysokości budynku i nie więcej niż 250 cm,
powyżej 25 metrów maksymalna wysokość reklam umieszczanych na dachach nie może przekraczać 1/10 wysokości budynku i nie więcej niż 600 cm,
przy czym reklamy w całości ażurowe (bez tła) mogą być proporcjonalnie wyższe w granicach 20%;

15)w zakresie umieszczania szyldów, zwiastunów szyldów i markiz ustala się:
a). kompozycja i wielkość szyldów umieszczanych na elewacjach budynków musi być każdorazowo i indywidualnie dostosowana do kompozycji architektonicznej budynku i jego charakteru,
b). szyldy i szyldy reklamowe mogą być umieszczane wyłącznie w obrębie kondygnacji parteru, przy czym zakazuje się przesłaniania charakterystycznych detali architektonicznych budynków,
c). szyldy i szyldy reklamowe na kioskach mogą być umieszczane wyłącznie na ścianach lub attykach,
d). w obrębie ulic o przekroju między zabudową tworzącą pierzeje:
równym lub węższym niż 30 m, wielkość szyldów semaforowych nie może przekraczać wielkości 2,5 m2 a zakończenia tych szyldów nie mogą wystawać poza płaszczyznę ściany więcej niż 80 cm,
szerszym od 30 m, wielkość szyldów semaforowych nie może przekraczać wielkości 3,5 m2 a zakończenia tych szyldów nie mogą wystawać poza płaszczyznę ściany więcej niż 120 cm,
e). nie dopuszcza się stosowania wolnostojących zwiastunów szyldów,
f). markizy muszą być zharmonizowane z całością fasady i mogą zawierać jedynie napisy zawierające informację o prowadzonej działalności lub znak firmowy (bez reklam wyrobów).


W zasadzie wystarczyłoby wpisać pewne podstawowe zasady do SUiKZP, a następnie wziąć się uczciwie za plany miejscowe. Ale jest taki typ urzędnika i polityka, który najwięcej ma do powiedzenia w sprawach, które nie leżą w jego kompetencjach...

_________________
pozdrawiam, olek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt lis 25, 2008 14:48 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 04, 2007 19:48
Posty: 2822
Lokalizacja: Ochota / Ursynów
Dariusz Bartoszewicz napisał(a):
Czy Warszawa mogłaby pójść tropem Barcelony?

2008-11-25, ostatnia aktualizacja 2008-11-24 20:47

Na płachcie reklamowej zasłaniającej budynek nie może zarabiać wyłącznie właściciel nieruchomości. Pieniądze muszą też płynąć do kasy miasta. To zadośćuczynienie za ingerencję w przestrzeń publiczną. Tak jest w Barcelonie, tak powinno być u nas.

W Polsce i Warszawie rządzi zasada: Wolnoć Tomku w swoim domku. Dlatego w Al. Jerozolimskich nikt nigdy nie może zobaczyć opisanych we wszystkich przewodnikach kamienic z przełomu XIX i XX w., choć cudem przetrwały wojnę. Od lat zasłaniają je wielkie siaty reklamowe. Wspólnoty mieszkaniowe traktują zabytkową architekturę jak wieszaki na płachty, którymi zarabiają na remonty.

Garstka ludzi coś zyskuje, ale większość warszawiaków zostaje "zgwałcona wizualnie", traci widoki na swoje miasto. To jest zawłaszczanie przestrzeni wspólnej przez prywatnych właścicieli. Bo wolnoć Tomku w środku domku, ale już nie na zewnątrz, bo on stoi na styk z publiczną ulicą.

Władze Barcelony powiedziały "nie" złodziejom widoków kilkanaście lat temu. - Jeśli godzimy się na taką reklamę, trzeba nie tylko zapłacić za remont budynku, ale też uiścić rekompensatę, którą naliczamy w zależności od lokalizacji czy intensywności ruchu kołowego. Te pieniądze trafiają do kasy miasta. Wykorzystujemy je na poprawę krajobrazu, remont pomników, skwerów, pawilonów w parkach itd. - mówił kilka dni temu Ricard Barrera, dyrektor Instytutu Architektury Krajobrazu Barcelony w czasie konferencji "Reklama w mieście - miasto w reklamie" zorganizowanej przez firmę billboardową AMS.

- A jeśli ktoś wiesza płachtę nielegalnie? Co robicie? Macie służby, które je usuwają? - pytałem.

- Naliczamy wysoką grzywnę. Żądamy natychmiastowego usunięcia. Mamy bardzo skuteczny sposób radzenia sobie z firmami, które łamią prawo. Jaki? Po prostu taka firma już nigdy niczego nie załatwi w ratuszu - zdradził z uśmiechem Ricard Barrera. Metoda "wilczego biletu" działa podobno niezawodnie.

Jak z innej planety

Referat Barrery "Jak udało się uporządkować przestrzeń publiczną Barcelony" był odbierany jak opowieść przybysza z innej planety, na której panuje znacznie wyższa cywilizacja, nie do pojęcia przez istoty z mazowieckiej ziemi. Jako przykład podawał bowiem "Rozporządzenie o korzystaniu z krajobrazu miejskiego", które ma gwarantować "godność wszystkich elementów składających się na taki krajobraz". Mówił też, że "wszystko musi być spójne", a "elementy składające się na pejzaż mają być ze sobą zintegrowane". Padały słowa o harmonii i równowadze. O tym, że firma może dostać zgodę "na nadzwyczajne korzystanie z krajobrazu" (zawieszenie reklamy), ale tylko na czas remontu prowadzącego do poprawy wyglądu budynku i po finansowym zadośćuczynienia miastu. Świętym słowem była przestrzeń publiczna i dobro wspólne.

W wyniku restrykcyjnej polityki w Barcelonie doszło nawet do wymiany neonów na mniejsze i lepiej dopasowane do podziałów architektonicznych budynków. Pewna sieć supermarketów została zmuszona do zupełnie innego zaprojektowania wejścia (bez zalepiania witryn i agresywnie kontrastujących kolorów), by respektować lokalne przepisy. Zgodę na "nadzwyczajne wykorzystanie przestrzeni publicznej" wydaje komisja mieszana. W jej skład wchodzą nie tylko samorządowcy, lecz także przedstawiciele świata reklamy.

Po prośbie do ministra

- Też próbujemy coś robić, ale trzeba zmienić przepisy - przekonywał "Gazetę" Tomasz Gamdzyk, naczelnik wydziału estetyki w przestrzeni publicznej. Przypomniał, że ma być nowelizowane m.in. prawo budowlane i ustawa o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Ratusz dostrzegł w tym szansę. Opracował propozycje zmian i poprawek w prawie, które pozwoliłyby na opanowane chaosu reklamy w mieście. Te propozycje trafiły już do Ministerstwa Infrastruktury. Czekają na dalszą urzędniczą i poselską obróbkę.

W liście przewodnim do wiceministra i byłego wiceprezydenta Warszawy Olgierda Dziekońskiego obecny wiceprezydent Jacek Wojciechowicz przypomniał, że "kraje o ugruntowanej i liberalnej gospodarce rynkowej od dawna posiadają regulacje prawne ograniczające ekspansję reklamy zewnętrznej". Warszawa - podobnie jak Barcelona - też chce zarabiać na płachtach zakrywających budynki. W punkcie pierwszym na liście problemów wiceprezydent Wojciechowicz zauważył: "Reklama widoczna z przestrzeni publicznej przysparza pożytków tylko reklamodawcy, firmom pośredniczącym oraz dysponentowi nieruchomości, na której jest umieszczona. Ci, którzy ją oglądają, nie mają z tego tytułu dodatkowych korzyści (...)".

Warszawa nigdy nie będzie tak piękna jak Barcelona, ale stosując tamtejsze standardy w ochronie przestrzeni publicznej i krajobrazu, może się stać znacznie piękniejsza niż jest teraz.

Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna


Pozdrawiam,
Maciek

_________________
Pozostanie po nas
ta smutna legenda
że wciąż nas uczono
uczyć się na błędach.
..........(Włodzimierz Ścisłowski)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr gru 17, 2008 0:26 
Offline
Greenpisarz

Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 22:44
Posty: 630
Lokalizacja: Wawa/Praga Północ
http://www.zw.com.pl/artykul/2,315353_Mamy_alergie_na_reklamy.html

Cytuj:
Mamy alergię na reklamy
Natalia Bet 12-12-2008, ostatnia aktualizacja 13-12-2008 20:50

Warszawiaków bardziej niż krakowian drażnią reklamy i ogłoszenia pojawiające się w centrach miast. Tak wynika z badań przeprowadzonych w obu aglomeracjach.

Po raz pierwszy ankiety zostały rozdane do wypełnienia na przełomie sierpnia i września. Druga tura badań zleconych przez Izbą Gospodarczą Reklamy Zewnętrznej odbyła się w połowie listopada.

Mieszkańcy stolicy bardzo źle oceniają naklejanie plakatów i ogłoszeń w miejscach do tego nieprzeznaczonych, np. na przystankach czy słupach ogłoszeniowych. Dzikie reklamy drażnią aż 73 proc. badanych warszawiaków i 68 proc. krakowian. Według większej liczby warszawiaków, powinno to zostać zabronione.

W obu miastach ludzie mają duże zastrzeżenia do braku estetyki reklam. Źle oceniają nie tylko ich wygląd, ale i to, że plakaty nie są zdejmowane, mimo iż straciły już aktualność.

Badania pokazują, że warszawiacy są mniej tolerancyjni wobec reklam i chętniej zgodziliby się na wprowadzenie rozwiązań ograniczających ich umieszczanie w przestrzeni miejskiej. 77 procent warszawiaków chciałoby takich przepisów, krakowian – 74 proc.

Zbadano też, co mieszkańcy obu miast sądzą o wprowadzeniu specjalnych opłat dla prywatnych właścicieli nieruchomości za umieszczenie na ich budynkach reklam. Prawie 30 proc. mieszkańców Krako-wa jest przeciwnych wprowadzeniu opłat, w stolicy tylko 17 proc.

– W Krakowie więcej osób ma własne nieruchomości, więc jest to bliższe ich interesowi – mówi Lech Kaczoń z Izby Gospodarczej Reklamy Zewnętrznej.

Warszawiacy chętniej zgodziliby się także na ograniczenie obecności reklamy na obiektach zabytkowych. Twierdzą, że na nich znacznie mniej powinno się pojawiać zwłaszcza wielkoformatowych billboardów.

Skąd takie różnice między oboma miastami? – Być może Kraków jest znacznie mniej obciążony reklamą zewnętrzną i stąd to wynika – zastanawia się Krzysztof B. Kruszewski, szef instytutu badawczego MillwardBrown, wykonawca sondażu. – Ale niektórzy mówią, że krakowianie są bardziej liberalni, a warszawiacy autorytarni.

Z badań wynika jednak, że mieszkańców obu miast mniej drażnią reklamy w mieście niż w kinie, telewizji czy radiu. – Bo jest to rodzaj reklamy najmniej inwazyjnej. Bardziej przyjaznej odbiorcy – tłumaczy Krzysztof B. Kruszewski.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr cze 24, 2009 7:50 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 04, 2007 19:48
Posty: 2822
Lokalizacja: Ochota / Ursynów
http://www.polskatimes.pl/warszawa/fakt ... ,id,t.html

Agata Kowalczyk napisał(a):
Nowe meble dla pl. Wilsona, ale za reklamy
2009-06-23 08:42:05, aktualizacja: 2009-06-23 08:42:37

Na wspólnym posiedzeniu żoliborskich komisji infrastruktury i planowania zaprezentowano wczoraj meble miejskie dla okolic pl. Wilsona. To wstępna koncepcja i pierwsze rozmowy w tej sprawie.
Tereny, na których miałyby stanąć nowe wiaty przystankowe i ławki, należą do Zarządu Dróg Miejskich i to on podejmie ostateczną decyzję.

Firma , która stworzyła małą architekturę m.in. na Krakowskim Przedmieściu, chce postawić swoje meble miejskie na odcinku od pl. Wilsona przez ul. Słowackiego aż do ul. Popiełuszki. Miałyby tu stanąć m.in. ławeczki, wiaty przystankowe, kwietniki, kosze na śmieci i stojaki na rowery wykonane z ocynkowanej stali. Nowoczesna mała architektura nie kosztowałaby dzielnicę ani złotówki. Kilka milionów złotych wyłożyłby za to AMS. W zamian w niektóre meble wkomponowałaby swoje powierzchnie reklamowe.

- Nic za darmo nie powstaje. Stawiamy wiaty, a żyjemy z reklam, które na nich zawisną - mówił otwarcie Maciej Garczyński, dyrektor warszawskiego oddziału AMS. Najwięcej kontrowersji wśród radnych budziły reklamy wolnostojące: duże billboardy i mniejsze citylighty. - Przyszliśmy tu, żeby poznać państwa zdanie - studził emocje dyrektor.

Pewne jest jednak, że w pobliżu darmowych ławek i stojaków, na których trudno umieścić reklamy, musiałyby stanąć billboardy. - Wszystko jest do uzgodnienia - uspokajał Garczyński. Padła propozycja, żeby na słupach i citylightach znalazło się miejsce na ogłoszenia z miasta i dzielnicy. - W Krakowie jest 750 naszych wiat, na których jest 150 miejsc reklamowych zarezerwowanych dla miasta - odpowiadali przedstawiciele firmy .

Radni, którym pomysł uporządkowania i ujednolicenia żoliborskiej przestrzeni ogólnie się spodobał, mieli też inne zastrzeżenia. - Chciałbym zobaczyć też propozycje innych firm - mówił Stanisław Brukalski.

Trzy lata temu ratusz ogłosił konkurs na stołeczną wiatę przystankową, która zawitałaby też na Żoliborz. Konkurs rozstrzygnięto, wybrano najlepszy model i sprawa przycichła. W ub. roku miasto postawiło 100 zupełnie innych wiat. Wymiana wszystkich idzie opornie. Żoliborz nie chce dłużej czekać.


Mam szczerą nadzieję, że pomysł nie przejdzie, a miastu uda się uporządkować wcześniej zasady stawiania reklam na tyle, by opłacało się stawiać małą architekturę tylko w zamian za reklamy wkomponowane w nią samą. Inna sprawa, że może AMS po prostu zaczyna od wygórowanych żądań, by miec z czego zrezygnować w negocjacjach?

Pozdrawiam,
Maciek

_________________
Pozostanie po nas
ta smutna legenda
że wciąż nas uczono
uczyć się na błędach.
..........(Włodzimierz Ścisłowski)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr cze 24, 2009 8:58 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 20:18
Posty: 2049
Lokalizacja: Z Warszawy
Cytuj:
Mam szczerą nadzieję, że pomysł nie przejdzie, a miastu uda się uporządkować wcześniej zasady stawiania reklam na tyle, by opłacało się stawiać małą architekturę tylko w zamian za reklamy wkomponowane w nią samą. Inna sprawa, że może AMS po prostu zaczyna od wygórowanych żądań, by miec z czego zrezygnować w negocjacjach?


Ale wpadli na pomysł. Na tzw. Zachodzie jak jest jakaś przestrzeń, na której mieszkancom zależy, robi się spotkanie z mieszkańcami i proponuje, aby społeczne (w ramach tzw: zrzuty) każdy ufundował jakiś mały mebel miejski, w zamian z umieszczenie na nim, krótkiej notki o donatorze. Taką akcję (zrzuty) mozna zrobić też w skali ogólnomiejskiej - jak się każdy mieszkaniec zrzuci dajmy na to po 2 złote to można tych mebli miejskich poustawiac, gdzie się da. U nas od razu gada się z reklmodawcami, a mieszkańców się olewa najzwyczajniej, zwłaszcza jesli mają jakąs inicjatywę.

_________________
Byłem i jestem jawny, świadomy oraz chętny do współpracy.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 12 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL