Cześć,
Chciałem przerzucić się na komunikację rowerową.
Chyba nie jest to zbyt szczęśliwy moment na taka przesiadkę... ale co tam, każdy moment jest zły

Mam generalnie dwa problemy:
1) nie mam roweru
2) nie mam miejsca gdzie mógłbym zostawiać rower na noc
Z brakiem roweru jakoś sobie poradzę

Niestety nie bardzo wiem gdzie mogę rower bezpiecznie na noc zostawić.
Mieszkam w bloku w 25m2 mieszkaniu i opcja wprowadzenie roweru do mieszkania nie wchodzi w grę. Zostałbym szybko (wraz z rowerem) z mieszkania usunięty przez "siłę wyższa"

Nie mam też żadnej piwniczki czy garażu. Brak balkonu czy miejsca na podwieszenie roweru.
Okoliczne parkingi krzywo patrzą na opcję zostawiania roweru na noc a już na pewno nie są do tego przystosowane (zero zadaszenia, czy stojaka nawet).
Może mógłbym zrobić jakiś patent na klatce schodowej, w stylu "hak w ścian i 220v do ramy". Ale nie wiem czy to powszechne rozwiązanie. Też problematyczne i kosztowne, za prąd płacić trzeba ... a też ciała niedoszłych złodziejaszków się same w powietrzu nie rozpłyną

Tak więc siedzę i główkuję, i nic mi do głowy nie przychodzi

Pozdrawiam