Słuchaj, przecież nikt nie każe ci się pojawiać na happeningu, a jeśli przyjdziesz to wcale nie oznacza, że popierasz nagle cały program SDPL czy Zielonych. Ważne, że popierasz w punkcie związanym z rowerami, wkurza cię ten bzdurny zakaz i już, to nas łączy i wystarczy. Zapewniam cię, że gdyby inne partie organizowały taką akcję to bym ją poparł, bo mamy wspólny cel do realizacji.
Co do wykorzystywania potencjału Masy, cóż, przyznaję się bez bicia, że termin nie jest przypadkowy.

Chcieliśmy po prostu "wykorzystać" tłum ludzi, który zbiera się nieopodal i może być żywo zainteresowany otwarciem tych schodów. Grzecznie zapytałem organizatorów Masy czy mają coś przeciwko i okazało się, że nie.
Na koniec jeszcze raz powtórzę - nie masz ochoty spotykać się z nami, twój wybór, ale mam nadzieję, że najważniejsza okaże się infrastruktura rowerowa, o którą walczymy i jednak wpadniesz.