pduncz napisał(a):
Popatrz jak równo są "przycięte", dokładnie w tych samych miejscach z obu stron. (...) Z jakiego innego powodu ktoś miałby się przyłożyć, żeby tak elegancko urżnąć, i akurat w tym miejscu?
Aaaa, to (w firmie mi się nie otwierało). To jest typowy przełom na spawie. Spaw ma zazwyczaj 70% wytrzymałości ciągłego materiału o tym samym przekroju. A że dobrze przymocowali do podłoża -- to z jednej strony huśtało się, z drugiej -- było sztywne, huśtu-huśtu-trzask!
Proste zadanie z wytrzymałości konstrukcji i materiałów...
UD Śródmieście robi z rurki średn. 50mm, w Wiedniu są troszkę grubsze -- z 75mm... Ale i te 50-tki są lepsze od spiralki, bo nie dają tak długiej dźwigni.
Najbardziej bym się śmiał, gdyby pierwszy spaw spiralki poszedł pod wpływem drgań harmonicznych wywołanych wiatrem

(choć sądząc po wgniocie na rurze, to był samochód albo młotek 5kg).