Cytuj:
Myślałem też o poprawie bezpieczeństwa pieszych i rowerzystów w kilku miejscach (np. w tym miejscu przy Arkadii, o którym PZinek napisał). PS. Kojarzycie może jakąś listę/mapę niebezpiecznych miejsc wraz z liczbą wypadków z udziałem pieszych i/lub rowerzystów w tych miejscach?
Tu jest link do mapy wypadkow 2014 w Warszawie:
https://drive.google.com/open?id=0B13YN ... nJULXVfY0ECo do przejazdu pod Arkadia to niestety temat wymaga bardziej kompleksowego podejscia, min. poszerzenia chodnika o prawy pas na odcinku rondo Babka-wjazd na parking. Po ostatnim wypadku dyskutowalem o tym na profilu Pelnomocnika i przyznal mi racje. Tyle, ze bez wiekszego lobbingu w tej sprawie nic tam sie nie poprawi. Trzeba isc z tym na dyzur Pelnomocnika, zbierac podpisy, moze ZM mogloby zrobic artykul o tym?
To miejsce trafia juz chyba 4ty raz na profil Pelnomocnika. Poki co nie doczekalo sie komentarza z jego strony. Jest to fatalne miejsce, gdyz geometria skretu zacheca kierowcow do szybkiej jazdy i daje mylne poczucie pierwszenstwa. Z kolei rower, ktory jedzie prosto wzdluz JPII musi skrecic o 90 stopni aby przeciac ten zjazd, co rowniez jest nieintuicyjne. Do tego rowerzysta musi obrocic glowe za siebie aby zobaczyc, czy ktos go za chwile nie zabije, co dla mniej wprawnych stanowi problem. Docelowo, nalezaloby zlikwidowac 4ty prawy pas w JPII, zmienic geometrie skretu, poszerzyc chodnik, zrobic normalny przystanek autobusowy aby pasazerowie nie oczekiwali na sciezce rowerowej i przepisowy chodnik od przystanku do zjazdu (ma chyba tylko 0,5 m, wiec piesi i tak ida sciezka). Przy czym na likwidacji 4 tego pasa kierowcy nic nie straca bo a) autobus i tak jezdzi raz na 20 -30 minut, wiec pas-zatoka jest zbedny b) Rondo Babka ma bardzo niska przepustowosc dla samochodow. Czesto licze samochody ruszajace spod swiatel od strony Srodmiescia. Na jednej zmianie maksymalnie (3 pasy ruchu) wjezdza tylko jakies 30 aut. Do tego wlot z ronda w JPII na polnoc ma i tak tylko 2 pasy dla kontynuujacych jazde ulica JPII. Wiec po co dalej az 4 pasy? Zreszta pas o ktorym mowa sluzy czesto jako postoj taxi.Pełnomocnik Prezydenta m.st. Warszawy ds. komunikacji rowerowej: I w zasadzie nie mam do dodania nic więcej. Tylko że to dość spora inwestycja - a żadne półśrodki tu wiele nie pomogą.
Koszt zabudowania pasa ruchu chodnikiem na odcinku 150 m i wymiana kilku znakow nie powinien przekraczac mozliwosci finansowych stolicy. Ale jesli na kompleksowa przebudowe nie mozemy liczyc w najblizszym czasie, warto byloby takie polsrodki rozwazyc. Ograniczenie do 20 km/h wymalowane na jezdni pasa do skretu i prog zwalniajacy przed samym przejazdem nie powinny wiele kosztowac. Natezenie ruchu rowerowego jest tam spore, wiec inwestycja moze sie zwrocic w kosztach leczenia/absencji w pracy ofiar wypadkow, ktorych uda sie dzieki temu uniknac. Pełnomocnik Prezydenta m.st. Warszawy ds. komunikacji rowerowej: Progu za bardzo się tu nie zrobi, bo to dojazd dla zaopatrzenia CH. Możliwe jest skorygowanie łuku, ale też musi być on odpowiedni dla pojazdów gabarytowych.