m.pienkos napisał(a):
Przepisu nie ma. Jest pisemna wykładnia Ministerstwa - co z tego, że oparta na błędnych wnioskach, skoro poparta autorytetem i przyjęta za dogmat?
Za wykładnię przepisu można uznać np. to zdanie z pisma Ministerstwa:
"W opinii Ministerstwa Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej, przedmiotowy przepis ma na celu wyeliminowanie zatrzymania na pasach przeznaczonych do ruchu pojazdów."
To natomiast, o czym Ty dość okrężnie piszesz, to luźne dywagacje na temat bezpieczeństwa takich czy innych rozwiązań bez związku z zapisami rozporządzenia, po prostu dobra rada dla zarządzających ruchem. Można mieć świadomość, że taki czy inny Janusz traktuje to jako Pismo Święte i na parkowanie inne niż równoległe nie pozwoli (przy czym popularyzacja parkowania równoległego ma swoje zalety, więc niekoniecznie warto z tym wojować), ale pisanie że to "przepisy nie pozwalają" mnie razi. To tak jakby pisać, że przepisy wymagają, by Marszałkowska miała 6 pasów ruchu.
mikeleg napisał(a):
Nie rozumiem dlaczego rower na pasie rowerowym to inny rower niż na pasie ruchu ogólnego.
Pas rowerowy może mieć negatywny wpływ na bezpieczeństwo, jeśli wyznaczy tor jazdy bliższy zaparkowanym samochodom niż przyjąłby asertywny rowerzysta. Jak sobie przejrzysz rowerowe strony z UK czy np. Austrii, gdzie pasów namalowano sporo, to bardzo często można znaleźć krytykę pasów za prowadzenie rowerzysty zbyt blisko zaparkowanych samochodów i nawoływanie do likwidacji tychże pasów.
My w tej chwili w Warszawie przezywamy etap zachłyśnięcia się pasami, ale jak się ich pojawi zauważalna ilość, to zapewne okaże się, że można przy ich wyznaczaniu popełnić tyle samo błędów, co przy budowie ścieżek. Jeśli ktoś ma wątpliwości, to może sobie poklikać na Cycle Facility of the Month, zaczynając np. od:
http://homepage.ntlworld.com/pete.meg/w ... er2001.htmA wracając do tematu - na razie potraktujmy to jako burzę mózgów, zapewne za czas jakiś zrobimy spotkanie i jakąś prepreselekcję pomysłów. Trzeba wybrać takie, które są na tyle odważne, że popychają sprawy do przodu, ale nie na tyle, by zrazić elektorat. Dywersyfikacja projektów w różnych dzielnicach też nie zaszkodzi.
Mnie podobają się projekty pasów rowerowych, które łączą się z wyznaczeniem pasów postojowych na jezdni, bo:
1. zmienia to odbiór ulicy - robi się węższa, bardziej kameralna;
2. jak się mieszkańcy przyzwyczają parkować na prawym pasie, to potem będą sprzymierzeńcami przeciwko ewentualnej kontrrewolucji

Dlatego rzuciłem hasło Wołoska, bo tam jest 3x3,5 m, co bardzo łatwo przekształcić na 2,5+0,5+1,5+2x3,0 m. Popiełuszki uważam za nierealną na obecnym etapie rewolucji, lepiej chyba skoncentrować się na ciągu Słowackiego - Mickiewicza. Mam zagwozdkę co z Gagarina, która ma duże luzy, ale szerokość ~9 m.