viator napisał(a):
Ratnik napisał(a):
Dziękuję za odpowiedź, ale Twojego stwierdzenia, że "(...)na drodze dwujezdniowej lub w miejscu gdzie ruch pojazdów jest rozdzielony wysepką" Nie widzę.
http://books.google.pl/books?id=oPQI4Q8 ... 22&f=falseStrona 216, punkt 8, pierwsze zdanie.
OK, dziękuję, nie wyskoczyło mi to wyszukiwarce (hmmm).
Cytuj:
Cytuj:
Poza tym, jaką wartość prawną ma ten komentarz?
Chociażby taką, że z tych ksiązek uczą się ci co potem to prawo interpretują.
Marna perspektywa dla niezawodowców, bo rozumiem, że to o zawodową naukę idzie. :/
Cytuj:
Cytuj:
Czy mój komentarz jest mniej warty?
Warty będzie jeżeli przekonasz do swojej interpretacji policję, sąd

Policji nie przekonam, a sąd potrafi nawet mój wiek (bez precyzowania, czy jestem za stary czy za młody) uznać za argument mnie obciążający . :/
------------------
Monty B. Ike Zgadzam się z Hołowczycem. Kształt drzewa powoduje, że się auto nie ześliźnie. W drzewo wali się jak w czołówkę.
Jasne, brawura też winna, ale gdyby tych drzew nie było, to ci ludzie wjechaliby w pole i najwyżej by sobie zęby powybijali.
W artykule nie piszą nic o prędkości, tylko zajś alkohol winny (winny, piwny, wódczany). Może nie jechali za szybko, ale znając życie mogli jednak szybko jechać i w tym bym upatrywał problemu bardziej niż w alkoholu. Nie podoba mi się, że o wiele bardziej piętnuje się alkohol niż brawurę.
Np. Akcja Znicz - nie usłyszysz o złapanych kierowcach, co za szybko jechali, tylko zawsze o alkoholowych. Pirat Kurski nawet projekty drastycznych kar za alkojazdę proponuje - kar za brawurę zaostrzać nie chce.