pzinek napisał(a):
2. Na tym forum ktoś chcial wysylac wnioski aby dorysowywac drugi pas przejazdu rowerowego w miejscach gdzie zamiast niego jest poprostu przejscie dla pieszych. W pesymistycznym przypadku skonczyloby sie to likwidacja przejazdu postawieniem znaku konca DDR. W tym przypadku bezpieczenstwo raczej by spadlo bo pewnie rowerzysci jezdzilby przez przejcie dla pieszych.
Wydaje mi się, że domalowanie drugiego pasa winno być bezproblemowe, w przeciwieństwie do braku miejsca na skrajnie.
pzinek napisał(a):
Sytuacja na węźle śalomea jest mnije niebezpieczna niż słup na srodku , ale o wiele bardzije niz brak jednej linii przejazdu rowerowego. Uważam ze jednak nalezy dostosowac skrajnie, nawet kosztem zakończenia DDR. Na tym odcinku moznaby zrobic CPR. Jesli byłby sam chodnik to chyba byłby dostepny dla rowerzystów bo obok jest (chyba) jezdnia z prędkościa powyzej 50km/h.
Szanuje twoje zdanie ale zostanę przez swoim - ja uważam, że lepsza DDR asfaltowa bez skrajni niż CPR w tym miejscu. W ogóle to w życiu staram się być pragmatykiem - dobre jest to, co sprawdza się w praktyce. Prawo jest dla mnie tylko narzędziem do doprowadzania do takiego stanu rzeczy (tj. praktycznej użyteczności rozwiązań). Dlatego jestem za zachowaniem skrajni tam gdzie się da (stąd irytuje mnie budowanie wałów przy DDR) ale gdy się nie da to akceptuje ten stan rzeczy (czyli tutaj).
Jeżeli więcej uwag nie ma to po uwzględnieniu poprawek językowych wysyłam pismo bez zmian.