olek, wspaniała praca!
Piszesz sensownie i ciekawie. Zastanawia mnie, czemu ze wszystkich mediów, które do mnie docierają, tylko fZM w piśmie
olka głębiej zajęło się tym problemem.
Temat tego wypadku wałkowany jest przez media non-stop, tak jakby był on czymś wyjątkowym. Mediów jest sto tysięcy i w każdym lament, marsowe czoła i licytowanie wysokości kar.
Patrzcie, jak policjanci prowadzą sprawcę:

jakby w każdej chwili miał im uciec i dalej zabijać. Hannibal Lecter normalnie!
Zwróciliście uwagę, że media relacjonując efekty np. "akcji znicz", podają obok siebie (niejako kojarząc ze sobą) liczbę zatrzymanych pijanych kierowców i liczbę wypadków, natomiast nie podają na ilu zatrzymanych ilu było pijanych i na ile wypadków ile spowodowali pijani?
Dzięki takiej statystyce odbiorca wiadomości mógłby sam sobie wyrobić zdanie na temat niebezpieczeństwa jazdy po pijaku, a tak pozostaje mu tylko podniecać się liczbami idącymi w tysiące - sensacja, nie informacja.
Zastanawiałem się nad przyczynami takiego zachowania mediów. Może wynika ono z tego, że mediów jest sto tysięcy, ale informator jeden - policja? A może chodzi o to, że duża grupa tych zatrzymanych pijanych to rowerzyści, którzy właściwie nie powodują wypadków, przez co statystyki niebezpiecznej jazdy po pijaku by się popsuły, a to byłby niesmak! Kierowców samochodów kontroluje się wyrywkowo, a pijanych rowerzystów można z daleka poznać, dlatego kontrole ich są trafniejsze.
Mieszkańcy francuskich wsi, małych miasteczek wszędzie jeżdżą samochodami. Małe, stare sklepiki są drogie, normalne zakupy robi się w marketach ustawionych gdzieś w polach. Po prostu musisz mieć auto.
Kilka razy w tygodniu jeździ się do restauracji na obiady czy kolacje. Do posiłku pija się alkohol. W efekcie "wszyscy" w mniejszym lub większym stopniu jeżdżą po pijaku a wypadków śmiertelnych jest mniej niż u nas.
Nie chodzi mi o to, żeby bagatelizować jazdę po spożyciu alkoholu, ale mam wrażenie, że polskie media próbują całą odpowiedzialność za wypadki zrzucić na pijanych kierowców.
Szkoda, że nie ma więcej takich dziennikarzy jak
olek.