Cytuj:
Senatorowie wzięli na siebie odpowiedzialność za śmierć tysiąca osób rocznie!
"Bez kozery, to powiem pińćset."
Cytuj:
Problem w tym, że z zalewu absurdalnych wiadomości płynie tylko jeden sensowny wniosek. Trudno nie odnieść wrażenia, że z każdej strony otacza nas banda idiotów
Rygas pisze o sobie i sobie podobnych?
Cytuj:
Jakiś czas temu wydawało się, że Sejm uchwalił w końcu coś pożytecznego.
Cytuj:
Najczęstsza przyczyna śmierci
Tylko w ubiegłym roku w wyniku najechania na pieszego śmierć poniosło 1 139 osób. To dokładnie 35,1 proc. wszystkich ofiar śmiertelnych wypadków drogowych w Polsce.
O tak, tylko w większości przypadków miało to miejsce w dzień i na obszarze zabudowanym. Tego już Rygas nie wie i chyba nie chce wiedzieć.
Cytuj:
Śmiało można więc twierdzić, że uchwalenie przez posłów nowego prawa było pierwszym działaniem, które - w przeciwieństwie do uzbrajania poboczy w armie fotoradarów - mogło w znaczący sposób zmniejszyć liczbę ofiar śmiertelnych na drogach.
Taaa
Cytuj:
Wszystko zostanie więc po staremu, włączając w to niemal 1 200 ofiar śmiertelnych, które wprawdzie giną, ale w ostatniej drodze nie towarzyszy im przynajmniej poczucie współwiny za zaistniałą sytuację.[/b]
Fajnie się mają ci piesi... Tym zdaniem Rygas potwierdził, że jest kretynem.
Cytuj:
Oczywiście zdajemy sobie sprawę, że dla wielu rodaków senatorowie Martynowski i Abgarowicz stali się właśnie narodowymi bohaterami wybawiającymi ich od konieczności zakupienia odblaskowej opaski za trzy złote.
Z 3 zł to można dostać chyba tylko jakiś badziew. Poprawki akurat najmądrzejsze nie są, ale przynajmniej ograniczą zasięg tego absurdu (o ile Sejm ich nie odrzuci). A że absurd to jest, niech świadczy chociażby to, że prowadzący rower (np. z powodu jego awarii) popełniałby wykroczenie gdyby nie miał odblasku (nawet jeżeli włączyłby oświetlenie roweru). No, chyba że za wystarczające uznamy odblask z tyłu roweru czy odblaski na pedałach...
Cytuj:
Osobom tym chcielibyśmy jednak przypomnieć, że w myśl obowiązujących przepisów - poza obszarem zabudowanym - po drogach jednojezdniowych jeździć można z prędkością 90 km/h.
A ja chciałbym przypomnieć art. 19 ust. 1. PoRD
Cytuj:
Nawet jeśli kierowca dysponuje rewelacyjnym oświetleniem i jedzie zdecydowanie wolniej, ubrany na czarno pieszy widoczny jest z odległości 20-30 metrów. Oznacza to, że jadąc 70 km/h (czyli o 20 km/h wolniej niż można!), od zauważenia pieszego do jego potrącenia kierowca ma na reakcję jedynie sekundę!
A dziwne, że nie założył reakcji pieszego, który widzi pojazd znacznie szybciej i też może zareagować. Bo nawet dotychczasowy art. 11 PoRD nakłada obowiązki na pieszego (tak!) poruszającego się po poboczu czy jezdni.
Cytuj:
Nie trzeba chyba przypominać, że za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym kierowcy grozić może nawet kara pozbawienia wolności.
Więzienie grozi nawet za spowodowanie wypadku, którego skutkiem będzie średni uszczerbek na zdrowiu innej osoby. I myślę, że dobrze byłoby gdyby kierowcy wsiadając do auta powtarzali na pamięć & 177 i 178 KK. Coś mam wrażenie, że odniesie to lepszy skutek niż przebieranie pieszych w uniformy robotników drogowych.
Cytuj:
Niestety, po raz kolejny, nad zdrowym rozsądkiem zwyciężyła chęć przypodobania się wyborcom. Senatorowie argumentowali bowiem, że nowe przepisy byłyby "trudne do wyegzekwowania". Problem w tym, że "trudne do wyegzekwowania" są też np. ograniczenia prędkości, a mimo tego - z oporami, ale jednak - dwadzieścia milionów polskich kierowców musi się do nich stosować. Pro publico bono. I co ciekawe, nikt nie ma oporów, by w razie wypadku obarczać kierowcę odpowiedzialnością za niedostosowanie prędkości do warunków jazdy...
No, jak ktoś nie dostrzega różnicy między kierowcą a pieszym, to ja już nic nie poradzę.
Monty B. Ike napisał(a):
Porażające są wyniki ankiety: 86% jest za obowiązkiem odblasków...
To jest przerażające. Bo można mówić, że projekt ustawy został napisany na kolanie, ale ludzie i tak wiedzą swoje. Strach pomyśleć jaki kolejny absurd w odniesieniu do nieuchronionych uczestników ruchu wymyślą.